Książka z autografem

Koszyk pusty

Dostawa za darmo!
Wyślij wiadomość
Napisz do nasZadzwoń do nas
tel. +48 (22) 321 91 91
fax +48 (22) 321 91 92
kontakt z konsultantem
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Samotność w Sieci (okładka miękka, okładka filmowa) -  z autogra

Samotność w Sieci

Janusz Leon Wiśniewski  Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.

okładka: miękka
nośnik: druk
liczba stron: 304

Produkt niedostępny
do przechowalni

Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".

ok

zamknij

- polecamy

Ci, którzy kupili ten towar, kupili też...

Inni klienci oglądali również...

    Pełny opis produktu: Samotność w Sieci

      Średnia ocena z 24 recenzji (Dodaj własną)

    Autor:
    Janusz Leon Wiśniewski
    Wydawnictwo:
    Prószyński i S-ka , Wrzesień 2006
    ISBN:
    83-7469-383-5A
    Liczba stron:
    304
    Wymiary:
    146 x 225 mm
    Sprawdź inne tytuły:
    Janusz Leon Wiśniewski
    "S@motność w Sieci" - powieść tak współczesna, że bardziej nie można: z Internetem, elektronicznymi biletami lotniczymi, dekodowaniem genomu i SMS-ami. A przy tym tak tradycyjna jak klasyczna historia miłosna. Powieść o miłości w Internecie. Tej ostatecznej, tej, o której się marzy, takiej, "aby się popłakać i aby dech zaparło".
    Wiśniewski analitycznie i urzekająco relacjonuje tę miłość, wprowadzając na przemian nastrój niemal uroczystej czułości, aby kilka linijek dalej zadziwić odważnym erotyzmem. "S@motność"... to także hołd składany mądrości i wiedzy. Splecione kunsztownie z wątkiem miłosnym fascynujące historie o molekułach emocji, o tym, kto tak naprawdę odkrył DNA, i o tym, co po śmierci stało się z mózgiem Einsteina. Przeczytawszy "S@motność"... wie się, że wirtualność Internetu to tylko umowa i że e-mail - tak naprawdę - nie musi się różnić od listu przysłanego przez posłańca.

    Janusz L. Wiśniewski (Janusz@wisniewski.net) - urodzony w Toruniu w 1954 r.; rybak dalekomorski, doktor informatyki i doktor habilitowany chemii (program komputerowy jego autorstwa stosuje większość najważniejszych firm chemicznych w świecie), profesor Pomorskiej Akademii Pedagogicznej w Słupsku. Na swojej stronie internetowej (www.wisniewski.net) napisał: "Panie, pomóż mi być takim człowiekiem, za jakiego bierze mnie mój pies"... Oprócz "S@motności w Sieci" wydał zbiór opowiadań pt. "Zespoły napięć". We wrześniu 2004 r. ukazała się kolejna powieść - "Los powtórzony" - która trafiła na listy bestsellerów, zanim znalazła się w księgarniach.

    Recenzje naszych klientów: Napisz własną recenzję

    Samotność w Sieci
    Autor:
    Janusz Leon Wiśniewski

    Przesłodzone romansidło! (2007-02-07)

    Iwona Rudowska  Więcej o recenzencie

    Książkę kupiłam tak naprawdę tylko po przesłuchaniu muzyki do filmu na jej podstawie. Rozczarowałam się bardzo... Wyidealizowani do maksimum bohaterowie i niezwykle nieprawdopodobne zbiegi okoliczności. Za słodko!

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Grafomania (2006-10-16)

    Karolina Kowalska  Więcej o recenzencie

    Nie rozumiem zachwytów nad tą ksiażką. Jest to niezwykły przykład grafomanii jak na pozycję, która zbiera tyle pochwał. Epatowanie okrutnymi scenami, rozdzierającymi serce, niewinnymi, ratującymi dzieci świętymi; kompletnie nierealny, idealny facet. Same tanie chwyty. A gdzie jest ta wielka miłość? Chyba - egocentryczna - bohaterów samych do siebie... Miejscami to już po prostu bolą zęby. A przecież pomysł był znakomity. Jaka szkoda.

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Bardzo wzruszające (2006-09-18)

    Sandra Hadasz  Więcej o recenzencie

    Od tej chwili jest to moja ulubiona książka. Jeszcze nikt nie pisał tak o miłości jak Janusz Wiśniewski. To naprawdę wspaniała książka. Zachęcam wszystkich do przeczytania, naprawdę warto.

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Jednym słowem - ciekawa (2006-09-17)

    Monika Łebek  Więcej o recenzencie

    Kto nigdy nie czuł się samotny, nie zrozumie ludzi, którzy zachwycają się tą książką. Ja ich rozumiem. "Samotność w sieci" opisuje historię tzw. miłości internetowej. Ona i On. Oboje samotni, szukający kogoś bliskiego. Tak, jak w bajce, rodzi się między nimi uczucie. Jakie to uczucie? Trudno powiedzieć. Z całą pewnością nieprawdziwe. Autor stara się nam wmówić, że to, co tworzy się między Jakubem i Nią to miłość. Gra na naszych emocjach: opisuje nam szybsze bicie serca, zatracenie się i łzy. Znając te odczucia z własnego życia, przenosimy je na bohaterów, czyniąc ich bardziej realnymi. Angażujemy się emocjonalnie, zręcznie pomijając przerysowanych bohaterów, nierzeczywiste sytuacje, niepotrzebne opisy kopulacji. Nie zwracamy na to uwagi - fantazjujemy o idealnym mężczyźnie/idealnej kobiecie. Chcemy, by ktoś taki pojawił się w naszym życiu. Jesteśmy samotni... Mogłabym długo rozpisywać się na temat tej książki. Jedno jest pewne: dobrze się ją czyta. A jeszcze lepiej czuje.

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Kupujcie! (2006-09-12)

    katarzyna Długołęcka  Więcej o recenzencie

    Kupujcie. Czytajcie. Płaczcie. Rzucajcie książką o ścianę. Najwazniejszą, umierajacą dopiero wraz z człowiekiem cechą ludzkiej duszy jest pamięć. Ja nigdy tej książki nie zapomnę. Zbyt wiele rzeczy dobrych i złych dzięki niej przeżyłem. Janice Joplin śpiewa: "Wolność to po prostu inna nazwa stanu, w którym już nic nie zostało do stracenia...." A Jakub PO PROSTU wolał WOLNOŚĆ samotności od niewoli banalnego życia. Magiczna książka. Chciałbym wiedzieć, skąd już Moliere, żyjąc w siedemnastym wieku wiedział (bo to jego powiedzenie), ze: "Z wszystkich rzeczy wiecznych miłość trwa najkrócej".

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Pseudomiłość (2006-09-12)

    katarzyna Długołęcka  Więcej o recenzencie

    Jedno jest pewne: Pan Janusz L.Wiśniewski nie napisał książki o prawdziwej miłości, jaką potrafią obdarzać się wzajemnie mężczyzna i kobieta. (Chociaż niektórzy twierdzą, że jest inaczej). Autor napisał książkę o egocentrycznej miłości własnej bohaterów. W tej "ich miłości" wbrew wszelkim pozorom nie ma "otwarcia się" na drugiego człowieka, jest tylko egoistyczne skupienie się na samym sobie. Bohater książki Jakub potrafi jedynie pielęgnować własne lęki i niepokoje, jest niedojrzałym emocjonalnie mężczyzną. Z kolei ONA, bohaterka powieści potrafi jedynie "brać" tę jego "miłość". Wykorzystuje Jakuba maksymalnie. Jest skupiona wyłącznie na sobie. Czerpie z tej ich znajomości wyłącznie przyjemność dla siebie samej, bo akurat zachciało jej się wrażeń. Czy to jest dojrzała miłość? Większość czytelników zachwyca się tą miłością bohaterów, zapominając, że miłość to jest odpowiedzialność za drugiego człowieka. A tam nie ma odpowiedzialności. Nie żal mi Jakuba. Dziwię się kobietom zachwyconym bohaterem do granic możliwości. Dla mnie jest on zakompleksionym nieudacznikiem. Mdłym facetem. Nadwrażliwym, zbyt emocjonalnym. Książka razi pretensjonalnością. Opisy poszczególnych nieszczęść (np. historia Natalii) budzą prędzej irytację niż współczucie. Jest w tym jakiś rodzaj masochizmu ze strony autora. Potrafię się wzruszać, ale ta książka nie poruszyła mnie zupełnie. Jest w niej zbyt dużo dosłowności, brakuje niedomówień, czegoś, co zmusiłoby czytelnika do myślenia. (Pisanie o DNA nie wystarczy). Z pewnością dla wielu czytelników "Samotność w sieci" jest jedną z najważniejszych książek w ich życiu. Niech i tak będzie. Kwestia gustu. Dla mnie mimo szacunku i sympatii dla jej autora książka ta nie jest żadnym odkryciem i niczego nowego w moje życie nie wniosła.

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Jak napisać bestseller (2006-09-12)

    katarzyna Długołęcka  Więcej o recenzencie

    Przepis na bestseller dla początkującego pisarza: czerpać pełnymi garściami z własnego życiorysu (gdy wyobraźni artystycznej nie staje), dodać szereg postaci i wydarzeń z gatunku science fiction, podsypać to erotyką i wzruszającymi scenami. Udało się to Wiśniewskiemu, który tak się zidentyfikował z bohaterem powieści, że nawet inicjały pozostawił bez zmiany. Otrzymujemy w rezultacie wszystko w skrajnym wymiarze: jeżeli miłość - to bezgraniczna, jeżeli naukowiec - to światowej sławy, jeżeli noc z kobietą - to sześć razy, jeżeli wypadek - to lotniczy (prawdopodobieństwo 1:5 000 000). Wiśniewski jest niestety narcyzem i erotomanem i to wyłazi w jego pisarstwie. Erotyka w książkach jest dobra, ale żeby zagłębiać się w detale seksu oralnego, zalet połykania spermy czy heroiny na członku? Jak wycisnąć łzy? Prosta sprawa - każemy zginąć tragicznie niewidomej kochance. Albo przeprowadzić akcję ratowania dziewczynki chorej na białaczkę. Albo porzucić miłość swojego życia dla dobra dziecka powitego z własnym, ale niekochanym mężem. Wszystko w zgodzie z zasadami rządzącymi na kanale "Romantica". Czekałem na moment, kiedy Jakub i Ona (dlaczego do diabła Ona nie ma imienia?) okażą się bratem i siostrą z nielegalnego łoża... Czarno widzę przyszłość Wiśniewskiego.

    (1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Na pięć (2006-09-12)

    katarzyna Długołęcka  Więcej o recenzencie

    Nie wiem, jak opisać stan, w jakim się znalazłam po przeczytaniu "S@motności..." - był to na pewno żal, złość i gorycz, a z drugiej strony jakieś oczyszczenie duszy - odnalezienie spokoju wewnętrznego. Zdałam sobie sprawę, jak silnym uczuciem może być miłość i samotność - poniekąd droga od jednego stanu do drugiego nie jest daleka, ale nie wiem, czy można to lepiej opisać niż zrobił to Leon Wiśniewski. Gratuluję.

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Życie nie jest aż tak okrutne... (2006-09-12)

    katarzyna Długołęcka  Więcej o recenzencie

    Wszyscy, którzy są zbyt wrażliwi, nie powinni tego czytać. Dałem minimalną ocenę, choć książkę czytałem z zapartym tchem. Po przeczytaniu miałem ochotę rozstrzelać autora. Książka pełna jest niesprawieliwości, nieszczęść i tragedii. Kiedy czekałem, żeby w końcu to się skończyło, żeby koniec mógł przynieść katharsis... przyniósł wściekłość i żal. Nie liczcie na oczyszczenie, bo przy tej książce go nie zaznacie.

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Nie ma się czym zachwycać (2006-09-12)

    katarzyna Długołęcka  Więcej o recenzencie

    Popieram wybór tematu, zgoda, każdy internauta co najmniej jeden wieczór przegadał z kimś po drugiej stronie ekranu i do dziś z zadziwieniem wspomina to cudowne porozumienie, które się wtedy rodzi... Wielu użytkowników komputera ma swoich stałych wirtualnych znajomych, a... nawet więcej niz znajomych. Oni z pewnością z bohaterami tej ksiązki bardzo się identyfikują. Na swój sposób jest to ważna ksiązka. Tyle, że oprócz tego O CZYM, trzeba jeszcze wiedzieć JAK pisać powieści. Zakalcowaty, zawiły styl, pseudopsychologiczne introspekcje, dłużyzny (!) - mało spójne to wszystko. W pisaniu autora wyczuwam fałsz i pozę, a to tak irytuje podczas czytania i zupełnie nie przekonuje. Typowy przykład wykreowanego na potrzeby rynku produktu, który chwycił tylko dlatego, że ma atrakcyjny temat. No cóż, taki, a nie inny jest zapewne stan polskiej literatury współczesnej, gdzie "na bezrybiu i rak ryba"...

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Przeczytaj wszystkie recenzje (24)

    Książki - Zapowiedzi - zamów już dziś!

    Książki - wszystkie zapowiedzi »

    Książki - Nowości - polecamy!

    Książki - wszystkie nowości »

    Książki - Promocje - kupuj i oszczędzaj!