Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Sceny z życia za ścianą
Średnia ocena z 5 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Janusz L. Wiśniewski
- Wydawnictwo:
-
Wydawnictwo Literackie
, Październik 2008
- ISBN:
- 978-83-0804-262-5
- Sprawdź inne tytuły:
-
Janusz L. Wiśniewski
Historie cierpienia i samotności, bliskości, tęsknoty, rozpaczy i marzeń Janusz L. Wiśniewski znów zaskakuje. Pełne wrażliwości historie o zwykłych ludziach: chorym na silną depresję mężczyźnie, który stracił pracę; molestowanej w dzieciństwie kobiecie; szczęśliwej i zakochanej parze homoseksualistów; ludziach, którzy w wypadku stracili swoich bliskich.
- Sceny z życia za ścianą
- Autor:
-
Janusz L. Wiśniewski
Rozczarowana
(2010-10-05)
Anna
Nowak
Więcej o recenzencie
Długo ta ksiązka była u mnie na półce i strasznie cieżko mi się ją czytało, ponieważ ku mojemu zdziwieniu nie przypadł mi styl i forma, strasznie sie rozczarowalam.Jak "Samotnośc w sieci" mnie zachwyciło i przez to właśnie sięgnęłam po kolejną pozycję, tak ta niestety nie. Dla mnie proza Wisniewskiego jest troche jak keks z rodzynkami. Mozna z niej powybierac smakowite stwierdzenia: "Kochanki zdarzaja sie ostatnio mezczyznom o wiele czesciej niz mandaty za zle parkowanie". "Sceny z życia za ścianą" były dla mnie wielkim rozczarowaniem, historie pisane na siłę, wydane pod jedną okładką, powtarzające się historie, zero zaskoczenia... Czekam ciągle na książkę w stylu "Samotności w sieci"
(2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Wisniewski napisal Sceny... w lochu - gdzie oddychal gazem lzawiacym, popijal pot i gryzl czarny chleb...
(2009-03-24)
Karolina
Bartkowiak
Więcej o recenzencie
- Sentymentalna, plytka, grafomanska – takie mniej wiecej zdanie uslyszalam od mojego kolegi w trakcie dyskusji na temat Samotnosci w sieci Janusza L. Wisniewskiego. Ja wtedy bylam ta ksiazka dotknieta i z przekonaniem jej bronilam. Potem przeczytalam raz jeszcze. I... musze przyznac mu nieco racji.
Nie przeszkadza mi to jednak w czytaniu wszystkich ksiazek, ktore wyszly spod klawiatury tego autora. Po co? To jest troche jak czytanie Grocholi – dokladnie wiesz, jak sie skonczy, ale... i tak czytasz kolejna wersje tej samej dobrze znanej historii.
Ma sie wrazenie, ze Wisniewski, aby napisac ksiazke najpierw czyta gazety, oglada wiadomosci (wiadomo, ze to niewyczerpane zrodlo przygnebiajacych historii), (moze i podsluchuje pod sciana, jak to sugeruje w Scenach z zycia...) a potem idzie do lochu - gdzie oddycha gazem lzawiacym, popija pot, gryzie czarny chleb - i otwiera swoja puszke Pandory. Wyskakuja z niej historie takie wlasnie, jak w tej ksiazce – obezwladniaja depresja, trauma po molestowaniu w dziecinstwie, zdrada, obojetnosc w zwiazku, osierocenie na smietniku, beznadziejna samotnosc.
Dla mnie proza Wisniewskiego jest troche jak keks z rodzynkami. Mozna z niej powybierac:
- kilka smakowitych stwierdzen: Kochanki zdarzaja sie ostatnio mezczyznom o wiele czesciej niz mandaty za zle parkowanie albo Partia samotnych w wiekszosci krajow eurpejskich moglaby wygrac wybory,
- interesujacych faktow naukowych: Ktos ustalil model kobiety, ktory geometrycznie i graficznie jest rzekomo doskonaly (...) Zaledwie 4% kobiet na swiecie odpowiada temu modelowi i to tylko przez okolo 6,5% czasu trwania ich zycia. Mnozac te dwie liczby przez siebie, dostaje sie cos, co naukowcy nazywaja bledem pomiaru lub wartoscia zaniedbywalnie mala. Dlatego powinno sie ja naprawde zaniedbac. Dla prawdy o kobietach,
- oraz ze zbioru okolo dwudziestu felietonow-opowiadan dwa, ktore warte sa lektury - tytulowe Sceny z zycia za sciana oraz Wirtualnosc z ciekawymi zwrotami akcji na koncu.
Reszta to tylko zwykle ciasto ;)
(6 z 7 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Zawiodłam się...
(2009-01-16)
aniska
Więcej o recenzencie
Przeczytałam wszystkie książki Janusza Wiśniewskiego, ale tylko "Samotność..." wzbudziła we mnie uczucia złości, lęku, zwątpienia, żalu, współczucia... Pozostałe książki czytałam z ciekawości, będąc jeszcze pod wpływem tej pierwszej i niesamowitej... "Sceny z życia za ścianą" były dla mnie wielkim rozczarowaniem, historie pisane na siłę, wydane pod jedną okładką, powtarzające się historie, zero zaskoczenia... Czekam ciągle na książkę w stylu "Samotności w sieci", a nie na zbiór wymuszonych, króciutkich opowiadanek. Polecam jedynie osobom zakochanym w stylu pisania pana Wiśniewskiego.
(2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Historie z życia wzięte
(2008-11-09)
Barbara
Grzybowska
Więcej o recenzencie
Janusz L. Wiśniewski, informatyk, chemik, pracownik naukowy, pisarz. Jego naukowe fascynacje znajdują odzwierciedlenie w tytułach książek, ale w ich treści dla autora najważniejsze są ludzkie emocje i mam wrażenie, że zna je jak mało kto, a zwłaszcza rozumie duszę kobiety. Nic więc dziwnego, że właśnie on opublikował sporo felietonów w skierowanym głównie do kobiet, miesięczniku „Pani”, które zebrane razem utworzyły zbiór historii, które wydarzyły się naprawdę, zatytułowany „Sceny z życia za ścianą”. Te historie pisane zwięzłym językiem, jak przystało na przedstawiciela nauk ścisłych są krótkie, ale stanowią niejednokrotnie treść obecnego życia człowieka, a czasem całe jego życie. I tak się składa, że przeważają sprawy bolesne, bywa, że sięgające czasów dzieciństwa, czasem traumatyczne. Ale, o czym doskonale wie czytelnik, już tak jest, że właśnie to co boli lub kiedyś bolało ciągnie się za człowiekiem bezlitośnie, odciska swoje piętno i jeśli ktoś nie nauczy się z tym żyć, nie oswoi, nie pokona, może skończyć, jak bohaterka „Szeptem nad ranem,” specjalistka od marketingu, która w Anglii nie zrealizowała się zawodowo. Kobiety w felietonach Janusza Wiśniewskiego często w małżeństwie zamiast szczęścia, poczucia spełnienia i bezpieczeństwa czują dyskomfort, pustkę, lęk. Jedna prowadzi z mężem korespondencję elektroniczną. Pisze o sobie prawdę, a on niczego nie domyśla się i nic nie wskazuje, aby to nastąpiło, chyba że spotkają się w realu. Druga dowiaduje się, że mąż ma dziecko z kochanką i akceptuje to, choć męża zaczyna nienawidzić. Na ślubie młodej pary siedzi wiele gości, to małżeństwa, ale uczuciowo są sobie obcy. Inna, aby podtrzymać związek decyduje się na poważne operacje kosmetyczne. Jednak są miłości silniejsze od śmierci i choroby, jak małżeństwo profesora matematyki i profesorki z konserwatorium, czy też związek kobiety po amputacji piersi. Ale nie tylko zawirowania w miłości i klęski w poszukiwaniu pracy targają ludzkimi umysłami. Dziewczyna nie może zapomnieć o molestowaniu seksualnym w dzieciństwie, dojrzały mężczyzna pragnie poznać swoją matkę, która po urodzeniu wyrzuciła go do śmietnika i co roku Dzień Matki spędza na tym właśnie śmietniku, inni nie mogą dojść do siebie po zabiciu człowieka w wypadku samochodowym pomimo braku winy. W zbiorze są opisane dwadzieścia dwie historie, każda wydarzyła się naprawdę i każda jest w istocie inna. Autor nie ocenia postępowania swoich bohaterów. Pozostawia to czytelnikowi, który niewątpliwie nad niejedną historią zatrzyma się dłużej.
(4 z 10 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji