PATRONAT MERLINA

Koszyk pusty

Dostawa za darmo!
Wyślij wiadomość
Napisz do nasZadzwoń do nas
tel. +48 (22) 321 91 91
fax +48 (22) 321 91 92
kontakt z konsultantem
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Schodów się nie pali

Schodów się nie pali

Wojciech Tochman  Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.

okładka: miękka
nośnik: druk
liczba stron: 212

Produkt niedostępny
do przechowalni

Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".

ok

zamknij

- polecamy

Wojciech Tochman - zobacz więcej »

Ci, którzy kupili ten towar, kupili też...

Inni klienci oglądali również...

    Pełny opis produktu: Schodów się nie pali

      Średnia ocena z 4 recenzji (Dodaj własną)

    Autor:
    Wojciech Tochman
    Wydawnictwo:
    Znak , Marzec 2006
    ISBN:
    83-240-0629-X
    Liczba stron:
    212
    Wymiary:
    135 x 190 mm
    Sprawdź inne tytuły:
    Wojciech Tochman
    Zbiór reportaży, które należą do najlepszych drukowanych w polskiej prasie w latach 90. Wojciech Tochman opowiada m.in. o bliźniaku, który odszukał swojego brata, chłopcu o brzydkiej twarzy, dzieciach odebranych rodzicom, Wandzie Rutkiewicz, Piotrze Skrzyneckim czy Grzegorzu Przemyku. Niezależnie jednak od tego, kto jest bohaterem tekstu, reporter w poruszający sposób ukazuje mroczne sekrety ludzkiej duszy i odważnie docieka motywów zachowań i życiowych wyborów. Przejmująco opowiadając o oddaleniu, tęsknocie i poszukiwaniu, maluje jednocześnie wnikliwy obraz współczesnej Polski.
    Książka finalistka Nagrody Literackiej Nike 2001. Książka objęta patronatem Merlin.pl

    Recenzje naszych klientów: Napisz własną recenzję

    Schodów się nie pali
    Autor:
    Wojciech Tochman

    Przeczytać warto, ale ... (2009-12-25)

    Małgorzata Kopeć  Więcej o recenzencie

    Trzeba docenić pochylenie się na człowiekiem. Czyta się szybko. Może za szybko. Kolejne opowieści to przecież poznawanie smutnych, mrocznych, dramatycznych fragmentów życia. Warto po książkę sięgnąć przede wszystkim przez szacunek dla człowieka. Chociaż szkoda, że ślad po książce jest we mnie taki niewyraźny. Najbardziej poruszyła pierwsza opowieść - o Wandzie Rutkiewicz.

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Najlepsza! (2009-11-06)

    Renia  Więcej o recenzencie

    Nie ma słów, które we właściwy sposób mogą opisać dzieło Tochmana. W każdym domu powinna być obowiązkowo!

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Czasem Nadzieja (2009-05-29)

    reader bloog pl  Więcej o recenzencie

    I Wdawanie się w dyskusje czy reportaż to gatunek literacki czy dziennikarski nie ma sensu. Przykład Ryszarda Kapuścińskiego, pokazuje, że to, co napisze dziennikarz może być literaturą. Sęk w tym, że może - nie musi. Kiedy dziennikarska relacja staje się sztuką? Gdzie jest ta granica? Nie wiem. Przebiega na pewno gdzieś w obszarach wrażliwości, uważności, intelektu, ale i panowania nad pisanym słowem. A więc w sferach, których ocena według "sztywnych" kryteriów staje się niemożliwa. II Jaka jest wspólna cecha bohaterów zbioru tekstów Wojciecha Tochmana? Ból? Poczucie straty? Na pewno. Dotyka ono wszystkich. Nieważne czy Renaty z tytułowego opowiadania, opiekującej się "niepodobnym do człowieka" Mateuszem. Czy rodzeństwa z tekstu "Bracia i siostry" notorycznie uciekającego z domów dziecka, tylko po to, żeby być razem. Czy dziewczyny sprzedanej przez kolegów do niemieckiego burdelu. Obłęd? Obsesja? Pasja? Raczej drugie i trzecie. Najlepszy przykład to matka Wandy Rutkiewicz wciąż wierząca, że córka żyje. Można współczuć tej kobiecie mówiąc, że jej ból jest tak wielki, że nie dopuszcza myśli o stracie córki. Można też ją podziwiać - bo niewielu dana jest taka Nadzieja. Miłość? Na pewno. We wszelkich swych formach. III Miłość. Obsesja. Poczucie straty. Czasem - Nadzieja. Połączenie dziwne. Niestety jednak - często spotykane też poza literaturą. IV To zadziwiające jak Tochman traktuje bohaterów. Jak potrafi ich "otworzyć" - a później opisać to, co usłyszał. Unika sentymentalizmu, choć każda z tych historii mogłaby stać się scenariuszem tandetnego wyciskacza łez. Pisze z pokorą wobec powierzanych opowieści. V Nie wszyscy bohaterowie reportaży żyją (np. Grzegorz Przemyk i Barbara Sadowska, czy Piotr Skrzynecki). W takich przypadkach dziennikarz opiera tekst na relacjach przyjaciół. Z nich tka historię. Prawdziwą? Kto wie. Nikt już nie sprawdzi. Ale pewne jest, że po lekturze "Mówię ci, tam była enklawa tajemna" o Piotrze Skrzyneckim, Janinie Garyckiej i Piwnicy pod Baranami myślę tekstem Tochmana. VI Reportaż "Nieobecność". To powód dla którego sięgnąłem po "Schodów się nie pali". Opowieść o braciach bliźniakach rozdzielonych w dzieciństwie. Spotykają się po latach. To zmienia ich życie. Po lekturze "Nieobecności" nie mogę uwolnić się od pytania, jakie mechanizmy zadziałały w bohaterach doprowadzając do dramatycznego końca. Ile tajemnic nosimy w sobie? Odkryjemy je wszystkie? Jak wiele sensu ma twierdzenie "znam siebie"? VII Czy takie pytania rodzą się po przeczytaniu reportażu? /reader.bloog.pl/

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Odpowiednie dać rzeczy słowo (2006-05-16)

    Magda Talik  Więcej o recenzencie

    Tochmana czytam zawsze z przejęciem. Dokładnie waży każde słowo zanim umieści je w swoim tekście. To rzadka cecha u reporterów, a jakże konieczna, jeśli autor chce, by jego reportaż nie był tylko dziennikarstwem, ale literaturą. Książka "Schodów się nie pali" to zbiór najbardziej poruszających reportaży opublikowanych wcześniej w "Gazecie Wyborczej". Są tu historie ludzi z pierwszych stron gazet (Wanda Rutkiewicz, Grzegorz Przemyk), ale i tych nikomu nieznanych, jak dziewczyny zmuszane do prostytucji w Niemczech. Teksty Tochmana cechuje asceza przywodząca na myśl książki Hanny Krall. Zdania są często proste, bo o wielu bolesnych sprawach rozpisywać się barokowym językiem Tochmanowi po prostu nie wypada. A krótkie zdanie, dobrze zbudowane, zostaje czytelnikowi w pamięci. Czasem drażni, prowokuje. Jak we wstrząsającym tekście "Nieobecność" o dwóch braciach bliźniakach, którzy odnaleźli się po wielu latach, by ponownie stracić ze sobą kontakt. Tochman musi być doskonałym słuchaczem, bo nie jest mu w stanie umknąć najdrobniejszy detal, który może pomóc opowiedzieć o jego bohaterze. A potem pewnie zasiada do komputera i eliminuje wszystko, co zbędne. Słowa, zdania, może opisy. I zostaje fascynująca historia w tym jego cudownym minimalistycznym stylu.

    (3 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Książki - Zapowiedzi - zamów już dziś!

    Książki - wszystkie zapowiedzi »

    Książki - Nowości - polecamy!

    Książki - wszystkie nowości »

    Książki - Promocje - kupuj i oszczędzaj!