Koszyk pusty

Dostawa za darmo!
Wyślij wiadomość
Napisz do nasZadzwoń do nas
tel. +48 (22) 321 91 91
fax +48 (22) 321 91 92
kontakt z konsultantem
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Schrei (Reedycja)

Schrei (Reedycja)

Tokio Hotel  Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.

nośnik: CD 1 szt.

Produkt niedostępny
do przechowalni

Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".

ok

zamknij

- polecamy

Tokio Hotel - zobacz więcej »

Ci, którzy kupili ten towar, kupili też...

Inni klienci oglądali również...

    Pełny opis produktu: Schrei (Reedycja)

      Średnia ocena z 34 recenzji (Dodaj własną)

    Wykonawca:
    Tokio Hotel
    Firma fonograficzna:
    Universal Music Group , 2006
    Nr katalogowy:
    9854970
    Sprawdź inne tytuły:
    Tokio Hotel
    Posłuchaj utworów:
    1. Schrei
    2. Durch den nonsun
    3. leb' die sekunde
    4. Rette mich - video version
    5. Freunde bleiben
    6. Ich bin nich' is
    7. Wenn nichts mehr geht
    8. Lass uns hier raus
    9. Gegen meinen willen
    10. Jung und nicht mehr jugendfrei
    11. Der letzte tag
    12. Unendlichkeit
    13. Beichte
    14. Schwarz
    15. Thema nr 1 - demo 2003
    16. Deskopplayer
    17. Durch den monsun (video)
    18. Schrei (video)
    19. Rette mich (video)

    Recenzje naszych klientów: Napisz własną recenzję

    Schrei (Reedycja)
    Wykonawca:
    Tokio Hotel

    Niezwykle udany debiut, płyta powinna znaleźć się na półce każdej nastolatki i... nie tylko. (2009-11-15)

    Marta Żerdzińska  Więcej o recenzencie

    Reedycja debiutanckiego krążka niemieckiego zespołu Tokio Hotel zaskakuje! Znajdziemy na niej trzy wcześniej niepublikowane utwory ("Beichte", "Schwarz", "Thema nr.1 - demo 2003") oraz pierwsze teledyski grupy, a ponadto - oczywiście wszystkie kawałki pochodzące z pierwszego wydania albumu. Całość brzmi bardzo poprawnie i zawodowo (choć nie wątpię, iż jest to spowodowane wyręczaniem w grze członków zespołu przez zawodowców), a na wielką pochwałę zasługują szczere, oryginalne teksty, w większości pisane przez wokalistę - Billa. Ponadto, muszę przyznać, że na płycie nie znajdziemy najlepszego utworu; wszystkie są na wysokim poziomie i łatwo wpadają w ucho, co jest ogromnym plusem "Schrei so laut du kannst". Razi tylko brak solówek nie pojawiających się na żadnym z ich krążków, który nurtuje mnie do dziś. Niestety, bardzo...

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Extra (2009-08-25)

    Bogumiła Kurkowska  Więcej o recenzencie

    Miałam tę płytę, jednakże zgubiłam ją. Ale uważam, że jest super. Pamiętam jak uradowana niosłam ją kiedyś ze sklepu... dostałam na urodziny. Uwielbiałam kupować ich płyty. Ale kiedy skończyłam 11 lat, przestałam ich lubić. Nie chciało mi się słuchać ich piosenek, nudzili mnie itd. Utrzymywało się przez dłuuugi czas. Zapomniałam o nich (tzn. nie dosłownie, bo nie można zapomnieć o kimś takim jak Tokio Hotel). Pewnego dnia, kiedy jechałam do Szkocji (przez Niemcy, oczywiście) w radiu puścili ich piosenkę "An Deiner Sente". Zamilkłam. Przypomniałam sobie jak bardzo ich lubiłam i... znów jestem ich ogromną fanką Zamierzam odkupić wszystkie płyty, ponieważ oddałam je kuzynce. Pozostało mi tylko: Zimmer 483 live in europe (CD) i Scream. Teraz mam w planach kupić Zimmer 483 Live in Europe (DVD) a potem właśnie Schrei (Reedycja).

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Fajna, momentami bardzo (2008-03-10)

    CherryInChocolate1  Więcej o recenzencie

    Płyta ciekawie zaplanowana, nie nudzi się. Najgorszy numer to dla mnie "Schrei". Ja rozumiem, że tytuł zobowiązuje, ale wokalista drze się już trochę za bardzo. Pozycje nr 3, 5, 8, 10 takie świeże, energetyzujące, momentami zbyt schematyczne, ale wspaniałe do słuchania. Reszta płyty na podobnym poziomie. Mistrzostwo świata: "Ich bin nich' ich". Bardzo dobrze, że zmieniono "Rette mich" i dodano nowe tracki oraz teledyski. Na zakończenie dodam, że Billa ani żadnego innego członka zespołu nie kocham, a kolejne płyty TH uważam za totalne nieporozumienie, więc miejmy nadzieję, że moja recenzja jest obiektywna.

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Naprawdę mówię to szczerze... (2007-11-05)

    Alicja Lange  Więcej o recenzencie

    Na samym początku mówię - jestem fanką TH. I stwierdzę, że o gustach się nie rozmawia... Nie będę nikogo przekonywać do bycia ich fanem. Każdy lubi to co chce. Jednak TH mają wielu fanów. W mojej rodzinie nawet moja babcia ich lubi. Wg mnie ich teksty mają głębię, której brakuje w piosenkach np. Britney Spears, gdzie pojawia się jeden motyw "chodź kochanie zrobimy to na sianie". Mam 22 lata i naprawdę uważam, że chłopaki mają talent. Doszli do sławy sami. Muzyka...cóż, wzbudza wiele kontrowersji. Nie można jej zaliczyć do jednego gatunku...to taki typowy poprock. Ale oni są jeszcze młodzi i rozwijają skrzydła. Może za kilka lat zaskoczą nas i będą równie dobrzy jak Metallica czy Green Day. Jest mi przykro, że w tak młodym wieku dobiega do nich tak ostra krytyka. Ale nie poddają się. Mają miliony fanów. To co, że w większości to dziewczyny...Ale mają fanów. Nie to co Mandaryna czy Paris Hilton, za które odwala się całą robotę. Chłopcy są super i życzę im wiele sukcesów... a chyba nagroda MTV o czymś świadczy. Płyta "Zimmer 483" jest super. Każdy znajdzie coś dla siebie. Choć nie mówię, że każdy musi ich słuchać. A o gustach się nie rozmawia... Serce każdej fanki się kraja kiedy czyta o tym, że Bill to dziewczyna, albo że nie mają talentu... Ludzie dojrzyjcie w nich choć cień pozytywnych emocji!

    (1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Świetna! (2007-07-02)

    Ewa Jackowska  Więcej o recenzencie

    Superowa płyta! Ci, którzy mówią, że TH nie grają rocka, są w błędzie! Najlepsze piosenki na płycie to: Beichte, Thema 1 i oczywiście Durch Den Monsun! Dla mnie najlepsza płyta, jaką kiedykolwiek słuchałam!

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Pytanie retoryczne (2007-02-23)

    Kamil Stasiewicz 3Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!  Więcej o recenzencie

    Cała płyta jest raczej pytaniem retorycznym. A to brzmi "Po kiego grzyba wydawać reedycję, świeżo wydanej płyty? dla kilka teledysków, które można było wcześniej na płycie umieścić i zbić kasę na jednej?". Ale czyżby Niemcy stali się zbyt zachłanni? Czasem i tak trzeba, ale robienie kasy na jękach czterech transwestytów jest raczej chybionym pomysłem, chybionym dla ludzi z ikrą. A tacy istnieją, ale i liczba diametralnie spada, przez to, że ludzie zbyt mało oczekują, odrzucając tzw. "muzykę porzadną". Cała ta płyta to jedynie lep na kasę fanek, a jakby nie patrzeć, to na ten lep mucha się złapie. Która fanka odmówiłaby kupienia reedycji "Schrei", mimo że ma już wersję pierwotną? Przecież większość zabiłaby się dla tych paru klipów - by popatrzeć, jak Bill Kaulitz - prezentuje swe wdzięki. No właśnie, co to ma być?

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Dno dna (2007-01-04)

    anna tęczyńska  Więcej o recenzencie

    TH to najgorszy zespół i mistrzowie komercji. W tym pobijają rekordy. Naprawdę, próbuję zrozumieć ich fanki od dłuższego czasu, z marnym skutkiem. A już najlepsze jest to, że mówią, że grają rocka. Bill powiedział, że słucha The Rasmus i Green Day. Ta płyta pokazuje jak bardzo chcieliby im dorównać. Niestety, to nie ta bajka. Zresztą trudno to nazwać popem. Trudno to nazwać muzyką. Nie warto jej kupować, to tak jak wyrzucić pieniądze w błoto.

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    I po co to ? (2006-12-27)

    Agnieszka J.  Więcej o recenzencie

    Przepraszam bardzo, ale czemu jest reedycja tej płyty? Bo Bill zmienił fryzurę? To śmieszne! Gdyby każdy artysta, który zmienił fryzurę, robił reedycję swojej płyty, to bym szału dostała! Powiem Wam coś. Moja koleżanka jest wielką fanką T.H. i kupiła pierwszą (tę czerwoną) płytę i słuchała jej dniami i nocami. Kiedy wyszła reedycja tej płyty, bo Bill zmienił fryz, ona ją kupiła! Nie wiem po co? W końcu tam są te same piosenki, co na tej czerwonej płycie...Zmarnowała kasę zamiast kupić sobie płytę innego wykonawcy! Jeśli T.H. ma zamiar robić reedycję każdej płyty, bo ktoś z zespołu zmienił fryz, to życzę fankom T.H. cierpliwości i wytrwałości! Mnie płyta nie przypadła do gustu, ale przecież każdy ma inny gust. Jestem tolerancyjna. Ale jeśli mam polecać jakąś płytkę, to na pewno to jest płytka US5 "Here we go". To jest płyta, na którą naprawdę warto wydać 3 dychy! Ja nie wydawałabym 4 dych na tę płytę po pierwsze dlatego, że ta płytka trochę jest już stara. Po drugie już mało jest fanów T.H. Po trzecie to już nie jest modne (T.H.). Po czwarte jest wiele innych artystów, którzy są sławniejsi, a ich płyty kosztują dużo taniej! I po piąte: oni mieli przyjechać na Jetix Kids Awards i co? Wybrali sobie Paryż. To, przepraszam, czemu ja mam kupować ich płytę?! Oni robią wszystko, żeby nie przyjechać do Polski! Jak przyjadą za kilka miesięcy, to jestem ciekawa, ile osób przyjdzie na ich koncert! T.H. olewa Was (mówię do ich fanek i fanów), to Wy olejcie ich! Ale ja was nie zmuszam, tylko daję dobrą radę. Bądźcie wobec nich tacy, jak oni wobec Was. To tyle XD. Nie polecam płyty. Ale każdy ma inny gust.

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Jedna z najlepszych płyt tego roku (2006-12-13)

    Katarzyna Komarnicka  Więcej o recenzencie

    Jest to świetna płyta, na której można znaleźć i smutne ballady, i szybkie kawałki na imprezę. Denerwują mnie uwagi typu jak np. Bill to baba, bo się maluje. Co ma wygląd wokalisty do tego, jaką muzykeę robi (a robi ją wraz z resztą zespołu bardzo dobrze). Bardzo dobrze, że oprócz nowych piosenek są teledyski. Polecam wszystkim, kupcie sobie tę płytę, gdyż nadaje się do każdej "płytoteki".

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Szóstka z plusem!!! (2006-12-01)

    Gosia Mroczka  Więcej o recenzencie

    Moim zdaniem ta reedycja i pierwszy krążek zasługują na medal! Mam 12 lat i muzyka TH chroni mnie przed totalnym dołem i motywuje do dalszych działań. Wbrew pozorom nie lubię ich za wygląd, lecz za muzykę. Chociaż jestem fanką zespołu, także uważam, że Bill przesadza z tymi babskimi duperelami (ciuchy, fryzury, makijaże itd) albo po prostu jest transwestytą. Co do myzyki... Hmmm... Teksty niezwykle głębokie. Wokal Billa bez skazy, zero fałszu, ale po mutacji w starych piosenkach nie dociąga tak wysoko głosu. Za to instumenty... Ślicznie, gładko, bez zacięć. Wsłuchajcie się w teledysku "Der letzte tag"; po piosence "DLT" jest taka inna, krótka. Zanim Bill zacznie śpiewać zróbcie głośniej. Słyszycie tylko gitarę. Proszę się wsłuchać... słychać, jak palce Toma jeżdżą po strunach. To jet boskie. Mnie powala. Polecam ten krążek i zespół!!!

    (2 z 6 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Przeczytaj wszystkie recenzje (34)

    Muzyka - Zapowiedzi - zamów już dziś!

    Muzyka - wszystkie zapowiedzi »

    Muzyka - Bestsellery. Bądź na czasie!

    Muzyka - wszystkie bestsellery »

    Muzyka - Nowości - polecamy!

    Muzyka - wszystkie nowości »

    Muzyka - Promocje - kupuj i oszczędzaj!