Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Scissor Sisters
Średnia ocena z 4 recenzji
(Dodaj własną)
- Wykonawca:
-
Scissor Sisters
- Firma fonograficzna:
-
Universal Music Group
, 2004
- Nr katalogowy:
- 9866067
- Sprawdź inne tytuły:
-
Scissor Sisters
Niech nikogo nie zwiedzie nazwa zespołu. Trio Scissor Sisters to dwóch facetów: śpiewający falsetem w manierze Bee Gees Jake Shears, multiinstrumentalista Babydaddy oraz wywodząca się z dekadenckich kabaretów Ana Matronic. Dodatkowo zespół wspomagają charyzmatyczny gitarzysta Del Marquis i perkusista Paddy Boom. Scissor Sisters to ich debiutancka płyta, która pierwotnie ukazała się w 2004 roku, ale dopiero teraz zdobywa większy rozgłos w Polsce. Znajdziemy tutaj jedenaście utworów w których pobrzmiewają echa "glam rocka", wpływy Roxy Music i Davida Bowie oraz młodego Eltona Johna. Całość jest intrygującą mieszanką rocka i stylowego disco, a do prawdziwym perełek należy roztańczona przeróbka utworu Comfortably Numb z repertuaru Pink Floyd. Na punkcie tej płyty już oszalała cała Anglia. Teraz czas na kolejne kraje.
| Posłuchaj utworów: |
| 1. Laura |
|
| 2. Take Your Mama |
|
| 3. Comfortably Numb |
|
| 4. Mary |
|
| 5. Lovers In The Backseat |
|
| 6. Tits On The Radio |
|
| 7. Filthy/Gorgeous |
|
| 8. Music Is The Victim |
|
| 9. Better Luck |
|
| 10. It Can't Come Quickly Enough |
|
| 11. Return To Oz |
|
- Scissor Sisters
- Wykonawca:
-
Scissor Sisters
Popera
Pawel
Lopatka
Scissor Sisters korzystają z melodyczno-aranżacyjnych odkryć Davida Bowie, Roxy Music, Eltona Johna, Bee Gees i innych artystow, a jednak stwarzają osobną, nową jakość. Pozornie jest to ultranowoczesnie wyprodukowany glam rock, ale z poczuciem humoru na własny temat, bez przegadania, bez cienia pretensjonalności. Nie wymieniam utworów, bo zrobili to już moi poprzednicy.
Scissor Sisters to - na ponurym pustkowiu POP MUSIC - godni następcy The Beach Boys, Abby i Pet Shop Boys. Piszą i grają z r a d o ś c i ą. Po prostu.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Brawo!
natalia
Nawet nie będę próbować rozpływać się nad SS tak, jak zrobił to mój poprzednik. Napiszę tylko, że jestem fanką Pink Floyd i nie przeszkadza mi to uwielbiać muzyki Nowojorczyków. Załuję, że Siostry Nożyczki nie są zbyt popularne w Polsce, a szkoda, bo to zespół mający zadatki na bycie legendą (może nie tak wielką, jak PF ale zawsze:). Amerykanie udowodnili to, pisząc piosenkę dla pewnej Australijki, która o dziwo nie zmarnowała pracy SS, a tandem ten brzmi wręcz świetnie. Ubolewam także, że niektórzy nie mogą wyjść poza ramy homofobii...
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Odkrycie Roku 2004
Bartosz
Sobczak
Grunt to wywołać zamieszanie. Gdy już media zaczną przeganiać się w wynajdywaniu coraz to wymyślniejszych słów uznania, tudzież krytyki, będzie z górki. W końcu, jak głosi pierwsze przykazanie sławy, "nieważne co mówią, ważne, że w ogóle mówią". Jeśli "rzecz" wzbogacimy o odrobinę kontrowersji, krztę zuchwałości i "nutkę dekadencji", sprawa wydaje się prosta - będzie hit!
Taki właśnie, misternie obmyślony plan marketingowy musieli mieć członkowie zespołu Scissor Sisters, przygotowując się do podbicia muzycznych rynków i list przebojów. Albo mieli nie po kolei w głowie. Kto bowiem przy zdrowych zmysłach na premierowego singla wybiera electro-dyskotekową wersję klasycznego utworu legendarnej formacji Pink Floyd?! Jak się okazało, znaleźli się śmiałkowie i - co ważniejsze - swoją robotę wykonali znakomicie. Sztuczka się udała. Taneczna propozycja "Comfortably Numb" sprawiła, że świat muzyki pop zatrząsł się w posadach. Niektórzy byli oburzeni i wykrzykiwali coś o "profanacji" i "gwałceniu kultu", jednak znakomita większość była zachwycona odważnym posunięciem Scissor Sisters.
Ta jedna piosenka wystarczyła, aby dotąd nikomu nieznana grupa zyskała status "mistrzów nowojorskiej awangardy" oraz "bogów dyskotek". Nic dziwnego, że ich debiutancka płyta "Scissor Sisters" była jednym z bardziej wyczekiwanych dzieł 2004 roku. Nie trzeba dodawać, że pokładane w albumie nadzieje również były ogromne. I chyba udało się im sprostać. Kapela przygotowała ponad 40 minut dobrych, popowych piosenek. Wprawdzie niektóre z nich niebezpiecznie ocierają się o smętnawo-pościelową stylistykę Eltona Johna ("Mary", "Return To Oz"), niemniej gros "kawałków" stanowią potencjalne disco-szlagiery w barwach zimnego electro ("Comfortably Numb", "Tits On the Radio", "Filthy/Gorgeous"), odcieniach urokliwej melancholii ("Lovers In The Backseat", "I Can't Come Quickly Enough") lub też klasyczne ("Laura"). Nie da się jednak ukryć, że ogromną wokalną inspiracją dla Jake'a Shearsa było trio Bee Gees z lat ich największej świetności, co niekoniecznie musi być uznane za zaletę. Powiew świeżości stanowi natomiast wszechobecna dwuznaczność, tak rzadka w świecie, gdzie bezwstydnie można wykrzyczeć "Hit me baby one more time". W całości longplay może nie wypada genialnie, ale poszczególne kompozycje spisują się znakomicie - zarówno w otoczeniu błyskających jupiterów i roztańczonych ciał, jak również w bezkresach eteru.
Nie zamierzam bawić się w proroka czy też wygłaszać zuchwałych hipotez, ale istnieje cień szansy, że Scissor Sisters staną się odpowiednikiem duetu Pet Shop Boys w XXI wieku. Co prawda czeka ich jeszcze sporo pracy i wiele nieśmiertelnych przebojów do napisania, ale istnieje pewne podobieństwo między tymi zespołami. Nie chodzi o analogie muzyczne (choć te w pewnych niuansach również istnieją), lecz o miejsce na rynku. Piątka muzyków z Nowego Jorku, tak jak ich znamienici brytyjscy poprzednicy, dzielnie reprezentuje wyrafinowaną i ambitną odmianę muzyki pop, o lata świetlne odległą od przeciętnej, banalnej, plastikowo-castingowej tandety boysbandów i blond-kociaków. Miejmy nadzieję, że Scissor Sisters utrzymają ten poziom.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji