Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Script For A Jester's Tear
Średnia ocena z 3 recenzji
(Dodaj własną)
- Wykonawca:
-
Marillion
- Firma fonograficzna:
-
EMI Music Poland
, 2000
- Nr katalogowy:
- 5271152
- Sprawdź inne tytuły:
-
Marillion
| Utwory: |
| 1. Script For A Jesters Tear |
|
| 2. He Knows You Know |
|
| 3. The Web |
|
| 4. Garden Party |
|
| 5. Chelsea Monday |
|
| 6. Forgotten Sons |
|
- Script For A Jester's Tear
- Wykonawca:
-
Marillion
(Nie)zapomniani synowie
(2007-08-14)
Winix
Więcej o recenzencie
Końcówka lat siedemdziesiątych była dla muzyki progresywno-rockowej czasem największego kryzysu, gatunkowi zarzucano skomercjalizowanie i ideologiczną powtórkę z rozrywki, miast poszukiwać awangardowych rozwiązań muzycy operowali sprawdzonymi szablonami. Wtedy też do głosu doszły o wiele prostsze formy muzyczne w postaci choćby punk rocka, których jedną z naczelnych wartości było zrzucenie z muzycznego piedestału "dinozaurów". Podniosłe, pełne patosu i wirtuozerii dźwięki zastąpiło głośne, brudne gitarowe granie z londyńskich garaży.
Muzyka progresywna aż do chwili dzisiejszej nie odzyskała dawnej popularności i po przez swą złożoną i trudną formę nie trafia do tak szerokiego grona odbiorców jak w latach siedemdziesiątych. Marillion to jeden z wyjątków od reguły, zespół, który swą pierwszą płytę "Script for a Jester's Tear" wydał w roku 1983, a mimo to wszedł do panteonu najważniejszych zespołów w historii muzyki. Nurt, który stworzył Marillion nazwano neo-progresją i uważa się, że kapela ta wskrzesiła i odmłodziła przegniły już gatunek muzyki progresywno rockowej.
"Script for a Jester's Tear" to istna burza dźwięków i emocji. Histeryczny i pełen egzaltacji wokal Fish'a nasówa skojarzenia z dokonaniami Petera Gabriela i Genesis, sama zaś muzyka rozbudowana, o gęstej fakturze (to w dużej mierze dzięki klawiszom rodem z Pink Floyd spajających całość kompozycji) i pełna monumentalnych solowych popisów gitarzysty sprawiły, że Marillion przeszedł do historii jako jeden z najbardziej rozszalałych muzycznie zespołów. Świat stworzony z pomocą dźwięków na albumie to cała paleta barw wprowadzająca słuchacza w kolorowy, baśniowy klimat (wystarczy z resztą przyjrzeć się okładce stylizowanej na ilustrację z bajki). Ponadto słuchając "Script for a Jester's Tear" ma się wrażenie, jakby było się uczestnikiem muzycznego teatru - pełnego dramaturgii, zwolnień akcji, momentów płaczliwych jak i tętniących życiem. Muzyka w wyobraźni słuchacza tworzy miejsca - czasami surrealistyczne, innym zaś razem rzeczywiste, wokalista natomiast ze swym rozhisterowanym śpiewem wyraża całą gamę emocji i w ten sposób pełni funkcję aktora. Z resztą koncerty Marillion zawsze prezentowane były w formie rockowego teatru, przez co z początku krytyka zarzucała zespołowi nadmierną fascynację dokonaniami wczesnego Genesis.
W parze z fenomenalną, pozbawioną wszelkich schematów muzyką idą znakomite, poetyckie teksty pełne refleksji nad otaczającą rzeczywistością. W tej kwestii najokazalej prezentuje się kończący album utwór "Forgotten Sons", który szybko stał się jednym z największych rockowych "protest-song'ów" i hymnów epoki.
Mało na "Script for a Jester's Tear" rozwiązań awangardowych i psychodelicznych, nadal jednak album spełnia funkcję tak charakterystyczną dla muzyki progresywnej - pozwala zapomnieć o otaczającej słuchacza rzeczywistości i wprowadza w zupełnie inny świat, pełen kolorów i baśniowej przygody, a każdy ma czasem ochotę bez wychodzenia z własnego mieszkania znaleźć się w zupełnie innym miejscu.
(4 z 6 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
(nie)zapomniani synowie
(2007-01-10)
Winix
Więcej o recenzencie
Końcówka lat siedemdziesiątych była dla muzyki progresywno-rockowej czasem największego kryzysu, gatunkowi zarzucano skomercjalizowanie i ideologiczną powtórkę z rozrywki, miast poszukiwać awangardowych rozwiązań muzycy operowali sprawdzonymi szablonami. Wtedy też do głosu doszły o wiele prostsze formy muzyczne w postaci choćby punk rocka, których jedną z naczelnych wartości było zrzucenie z muzycznego piedestału "dinozaurów". Podniosłe, pełne patosu i wirtuozerii dźwięki zastąpiło głośne, brudne, gitarowe granie z londyńskich garaży... Muzyka progresywna aż do chwili dzisiejszej nie odzyskała dawnej popularności i poprzez swą złożoną i trudną formę nie trafia do tak szerokiego grona odbiorców jak w latach siedemdziesiątych. Marillion to jeden z wyjątków od reguły, zespół, który swą pierwszą płytę "Script For A Jester's Tear" wydał w roku 1983, a mimo to wszedł do panteonu najważniejszych zespołów w historii muzyki. Nurt, który stworzył Marillion nazwano neo-progresją i uważa się, że kapela ta wskrzesiła i odmłodziła przegniły już gatunek muzyki progresywno-rockowej. "Script For A Jester's Tear" to istna burza dźwięków i emocji. Histeryczny i pełen egzaltacji wokal Fisha nasuwa skojarzenia z dokonaniami Petera Gabriela i Genesis, sama zaś muzyka rozbudowana, o gęstej fakturze (to w dużej mierze dzięki klawiszom rodem z Pink Floyd, spajających całość kompozycji) i pełna monumentalnych solowych popisów gitarzysty sprawiły, że Marillion przeszedł do historii jako jeden z najbardziej rozszalałych muzycznie zespołów. Świat stworzony z pomocą dźwięków na albumie to cała paleta barw, wprowadzająca słuchacza w kolorowy, baśniowy klimat (wystarczy zresztą przyjrzeć się okładce stylizowanej na ilustrację z bajki). Ponadto słuchając "Script For A Jester's Tear" ma się wrażenie, jakby było się uczestnikiem muzycznego teatru - pełnego dramaturgii, zwolnień akcji, momentów płaczliwych jak i tętniących życiem. Muzyka w wyobraźni słuchacza tworzy miejsca - czasami surrealistyczne, innym zaś razem rzeczywiste, wokalista natomiast ze swym rozhisterowanym śpiewem wyraża całą gamę emocji i w ten sposób pełni funkcję aktora. Zresztą koncerty Marillion zawsze prezentowane były w formie rockowego teatru, przez co z początku krytyka zarzucała zespołowi nadmierną fascynację dokonaniami wczesnego Genesis. W parze z fenomenalną, pozbawioną wszelkich schematów muzyką idą znakomite, poetyckie teksty pełne refleksji nad otaczającą rzeczywistością. W tej kwestii najokazalej prezentuje się kończący album utwór "Forgotten Sons", który szybko stał się jednym z największych rockowych "protest-song'ów" i hymnów epoki. Mało na "Script For A Jester's Tear" rozwiązań awangardowych i psychodelicznych, nadal jednak album spełnia funkcję tak charakterystyczną dla muzyki progresywnej - pozwala zapomnieć o otaczającej słuchacza rzeczywistości i wprowadza w zupełnie inny świat, pełen kolorów i baśniowej przygody, a każdy ma czasem ochotę bez wychodzenia z własnego mieszkania znaleźć się w zupełnie innym miejscu...
(8 z 11 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji