-
-
-
-
-
Bieguni
- Olga Tokarczuk
-
cena:
36,99
zł
-
Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Senność
Średnia ocena z 7 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Wojciech Kuczok
- Wydawnictwo:
-
WAB
, Wrzesień 2008
- Seria:
-
Archipelagi
- ISBN:
- 978-83-7414-486-5
- Liczba stron:
- 256
- Wymiary:
- 123 x 195 mm
- Wydanie:
- 1
- Sprawdź inne tytuły:
-
Wojciech Kuczok
Nowa powieść Wojciecha Kuczoka to historia trzech mężczyzn. Adam jest młodym lekarzem szukającym partnera, który zaspokoi jego potrzebę miłości. Robert to pisarz w kryzysie wyczekujący powrotu sił twórczych. "Pan Mąż", trzeci z bohaterów, jest dyrektorem banku i... i mężem swojej żony, gwiazdy teatralnej, z którą bardzo chciałby mieć syna. Codzienne życie każdego z nich naznaczone jest niespełnieniem. Żaden nie ma dość siły, aby osiągnąć to, czego pragnie. Zbieg okoliczności sprawia, że ich powikłane losy splatają się. I to wytrąca ich z letargu. Senność jest opowieścią na wskroś filmową. Pisana równolegle ze scenariuszem pod tym samym tytułem, wiernie oddaje perypetie bohaterów, z którymi zetkną się widzowie w kinach. Jednak, jak powiada sam autor, "pisarz ma tę przewagę nad reżyserem, że przestrzeń pozakadrowa nie musi pozostawać w strefie domysłów widza; w książce wolno zmieścić wszystko to, na co w filmie zabrakło miejsca". W tej przestrzeni, jak zwykle u Kuczoka, dzieje się bardzo dużo. Znakomitego efektu dopełnia język powieści, precyzyjny i błyskotliwy.
- Senność
- Autor:
-
Wojciech Kuczok
Bezsenna noc
(2009-10-01)
Agnieszka
Kusiak
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Po literaturę autorstwa Kuczoka sięgnęłam po raz pierwszy. Jakie więc było moje zaskoczenie, gdy okazało sie, że - jak nie gustuje w polskich pisarzach - że książka bardzo wciaga, a nawet pochłania. Bardzo szybko zaczęłam szukać bratniej duszy, a raczej osoby do personifikacji lub nawet kogoś, kogo będę bardzo lubiła. Szybko jednak okazało się, jakim to może być dylematem. Bo śledzenie każdego z bohaterów nie pozostawia czasu na ich roczłonkowanie. Każdy z nich to zlepek jednej całości. Świetnie przemyslana fabuła, styl i język pisania. Po słowach, jakimi posługuje się Kuczok, po dialogach, od razu wiemy w jakim środowisku się znajdujemy. Czy to grupa meneli, czy bogaczy, czy chorych z samotności. Trudno było mi się rozstac z powieścią, a tym bardziej, że chory ex-pisarz nie pokonał raka... jak i niemocy pisania.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
"Senność" nie pozwala zasnąć
(2008-11-03)
Emagazyn To Coś pl
Więcej o recenzencie
"Senność" Wojciecha Kuczoka spokojnie można aplikować jako lek dla śpiochów. Wartka akcja, prosty język, ciekawe historie gwarantują bowiem przeżycia, które nie pozwalają zbyt szybko zasnąć. "Senność" to trzy nowele opowiadające o trzech mężczyznach i ich nie do końca poukładanych relacjach partnerskich. Adam jest młodym lekarzem, który prywatnie woli mężczyzn. Przez przypadek w pracy spotyka faceta, z którym chciałby związać się na dłużej. Pochodzący z tradycyjnej rodziny, mieszkającej na prowincji, nie zachwyca tym swoich rodziców, którzy odwiedzając syna w wielkim mieście, spotykają niechcący Pięknisia, jak nazywa swojego partnera. Robert to pisarz, który po sukcesie swojej pierwszej książki nie może się pozbierać, brak mu sił twórczych. Na domiar złego jego żona, która jednym z ważnych motywów ślubu uczyniła karierę Roberta, jest mocno sfrustrowana, nie mówiąc już o jej ojcu - znanym lokalnym polityku. Teść, chcąc nadal ogrzewać się w blasku jupiterów zięcia, robi wszystko, by wena powróciła.
"Pan Mąż", trzeci z bohaterów, jest dyrektorem banku i mężem gwiazdy teatralnej, z którą bardzo chciałby mieć syna. Jednak małżeństwo nie jest dla niej udane, cierpi na narkolepsję i całe dnie spędza zamknięta w domu. Trzy losy bohaterów toczą się równolegle, splatając ze sobą, co stanowi dodatkowy walor powieści. Chociaż akcję cechuje dynamika, bohaterowie są raczej nostalgiczni, zagubieni i dręczy ich poczucie niespełnienia. Niby czegoś chcą, ale tak naprawdę uciekają od życia, które w pewnym momencie stało się dla nich zbyt wymagające i trudne do okiełznania. Książka pisana jest obrazami, trochę jak film, sytuacje, w których znajdują się bohaterowie, zmieniają się błyskawicznie, a język, bardzo oszczędny, ale zarazem trafny i barwny, dopełnia niezmiernie udanej całości.
Treść książki była pisana równolegle ze scenariuszem filmu pod tym samym tytułem, który wyreżyserowała Magdalena Piekorz. Film wszedł na ekrany kin 17 października 2008 r. To pierwsza powieść Kuczoka, którą czytałem i z pewnością sięgnę do jego twórczości ponownie. Naprawdę warto.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Może czasem lepiej pozostać uśpionym
(2008-10-14)
Ovë
Więcej o recenzencie
Róża kiedyś była wielką gwiazdą, zdolną aktorką, osobą piękną i fascynującą. Dziś jest już tylko żoną swojego męża, bogatego bankowca. Robert należał do najlepiej zapowiadających się pisarzy, jego talent wyparował wraz ze ślubem z córką wpływowego polityka. Adam spełnił właśnie jedno ze swoich marzeń: skończył studia medyczne i rozpoczyna praktykę w dużym mieście. Z dala od swojej wsi i rodziców chce spełnić kolejne, znaleźć sobie partnera, z którym mógłby dzielić życie. Byt tych trojga osób to swoisty letarg; otępienie emocji przy jednoczesnej, nieco uśpionej, chęci wyrwania się z jarzma beznamiętności. Autor określa to mianem senności, z której krok po kroku wzbudza swoich bohaterów. I muszę przyznać, że robi to nadzwyczaj sprawnym językiem, co jest w zasadzie jedyną zaletą tego dzieła. Wad znalazło się tu niestety znacznie więcej. Bohaterowie "Senności" są aż do bólu nijacy, nieinteresujący, przy moich najlepszych chęciach nie pozwolili mi się zaangażować w ich losy. Sprawiają wrażenie, jakby ktoś narysował ich kontury, ale zapomniał o ich wypełnieniu. Kuczok cały świat przedstawiony zbudował bardzo powierzchownie; są wydarzenia, zdarzenia, czasem nawet dialogi, wszystko przepłynęło jedna obok mnie. Jeśli odnajdziemy się w tym świecie to tylko dlatego, że autor sprytnie dodał tu szczyptę znanych schematów, odzianych w przyjemne szaty. Bo nie odmawiam urokliwości słowom pana Wojciecha. Jednak zbyt często flirtowałem już z proza by dać się jej uwieść. Dla niedzielnego czytelnika "Senność" może być atrakcyjna, dla mnie nie jest. Winę za to ponosi również uproszczone zakończenie, w którym nie ma nad czym się zastanowić, nad czym zatrzymać.
"Senność" to ładnie spreparowany produkt udający literaturę wyższych lotów. Wydaje mi się, że wersji książkowej powstała ona jednak tylko, aby wyłudzić od nas więcej pieniędzy, ot tak, gdyby film hitem nie został (swoją drogą prawie 40 złotych za niecałe 250 stron to lekka przesada). Ciekawy, inteligentny język to rzecz ważna, szkoda, że zabrakło wszystkiego innego, co dla mnie liczy się w literaturze.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Kukiełki na gigancie czyli o "Senności" Wojciecha Kuczoka
(39/2008)
Marcin
Sendecki
Przekrój
Więcej o recenzencie
Otóż nie, proszę państwa, w tytule nie chodzi o to, że po wydaniu nowej książki Wojciecha Kuczoka znów rzucili się na Jego Pisarskie Ciało i Duszę różni mali i zawistni recenzenci. Owszem, „Senność” furory na razie nie zrobiła i nawet niektórzy wielbiciele straszliwego „Widmokręgu” (nie mówiąc już o znacznie strawniejszym „Gnoju”) uznali ją za słuszną do bólu zębów, telenowelową i tak dalej – przyznając jednak przy całym krytycyzmie, że Kuczok pozostaje „mistrzem słowa” i pięknie nam tę S jak Senność po polsku wystawił.
W tytule chodzi o to, że szóstka głównych postaci Kuczoka (oraz osoby towarzyszące) przypomina nie
prawdziwych ludzi, lecz kukiełki- właśnie, które zerwały się z autorskiej uwięzi i plączą się po stronach, rażąc wokół swą kukiełkową głębią. Dlaczego? Bo o miłość tu przecież chodzi i o śmierć chodzi, więc musi być głęboko i żarliwie jak w kolorowych pismach, które też mają aktorki na okładkach.
I wedle takiej – tylko takiej – miary można mówić przy okazji „Senności” o mistrzostwie języka: poprawna polszczyzna plus dar tworzenia kalamburów, plus uważna lektura oraz naśladowanie stylistycznych patentów Gombrowicza. Naprawdę wystarczy? To ma być to mistrzostwo? Trzeba by najpierw zapomnieć o Buczkowskim, Haupcie, Iwaszkiewiczu, Białoszewskim, Stachurze,
o całym sporym zastępie naszych wirtuozów języka, żeby pleść takie banialuki.
A poza tym szczerze żałuję, że Wojciechowi Kuczokowi idzie jak po grudzie, bo pierwszy przyznam, że ma i talent, i niepospolity dryg do języka – tyle że wciąż nie potrafi- zrobić z tym czegoś sensownego. Może następnym razem.
(2 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
S jak senność
(2008-09-17)
R2D2
Więcej o recenzencie
Pięć lat czekaliśmy na drugą powieść Wojciecha Kuczoka. Jego rewelacyjny "Gnój" ukazał się w 2003 roku i zasłużenie zyskał aplauz krytyki i czytelników. "Senność" takiego aplauzu chyba sobie nie zyska, bo jest powieścią właściwie o niczym. Pod warstwą sprawnie konstruowanej narracji, budowanej językiem z Gombrowicza rodem skrywa się niewiele. Banalna historia miłosna, banalna historia zdrady, banalna historia niedopasowanych do siebie ludzi - trzy wątki z trudem łączą się ze sobą, a powstały nie z czegoś autentycznego, ale z serialowych i publicystycznych klisz. Bardzo słaba powieść - zdecydowanie odradzam. Lepiej obejrzeć kolejny odcinek "M jak miłość" - skutki intelektualne i estetyczne dokładnie te same, za to szybsze i tańsze.
(6 z 15 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Prawdy, które bolą...
(2008-09-11)
Ludwik
Mańczak
Więcej o recenzencie
Krytyk literacki Henryk Bereza określił kiedyś Wojciecha Kuczoka mianem "gwiazdy literackiej z przyszłością". Jeszcze do niedawna uważałem, że jest to określenie nieco na wyrost. Wszak jedna dobra powieść i kilka przeciętnych zbiorów pomniejszej prozy nie świadczą o geniuszu. W historii literatury znaleźć przecież można wielu autorów, którzy zasłynęli zaledwie jednym wybitnym utworem, nie potrafiąc powtórzyć sukcesu. Po przeczytaniu "Senności" z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że Kuczok potwierdził swój literacki kunszt.
Najnowsza powieść polskiego pisarza opiera się na trzech wątkach. Początkowo zupełnie niepowiązane, w dalszej części w pewien sposób łączą się - losy niektórych bohaterów splatają się ze sobą. ADAM. Właśnie obronił dyplom na Akademii Medycznej. Zatłoczonym autobusem wraca do rodzinnej miejscowości. Rodzice szykują mu niespodziankę, której młody doktor się obawia. Ma ku temu powody - wielokrotnie otrzymywał niespodziewane prezenty, których wolałby nie otrzymać. Tak jest i tym razem. Dumny ze swego syna ojciec wybudował dom. Już jest przytulne gniazdko, teraz tylko przydałaby się kobieta. Rodzice nie wzięli jednak pod uwagę dwóch jakże istotnych rzeczy. Adam nie jest już dzieckiem, może mieć (i ma) inne plany, własny pomysł na życie. Boleśniejsza prawda to ta, o której jeszcze nie wiedzą. Nie będą mieli synowej i wnuków, gdyż Adam nie gustuje w płci pięknej... ROBERT. Jest cenionym pisarzem. Ostatnio niepiszącym. Po prostu cierpi na brak weny twórczej. Teść - wpływowy polityk - załatwił mu pracę w sądowym archiwum, żeby Robert miał czas na pisanie. Ale i tutaj mężczyzna nie może się skoncentrować. Zamiast tworzyć, znajduje sobie hobby - podglądactwo. RÓŻA. Jest popularną aktorką, o którą zabiegają największe koncerny reklamowe. Jedna z najpiękniejszych twarzy miasta - widnieje na dziesiątkach billboardów. Choruje na narkolepsję - często zdarza jej się momentalnie zasnąć. W nieco dziwnych okolicznościach wychodzi za mąż, za bankowca. Małżeństwo jej najwidoczniej nie służy, bowiem ataki nasilają się.
Autor "Senności" stosuje często grę słów, umiejętnie operując, bawiąc się językiem. Na całe szczęście nie przesadza i za to należą mu się słowa uznania. Stylem uporządkowanym, pozbawionym chaosu kreśli interesującą fabułę. Każda z historii ma charakter rozwojowy, zmierza do punktu kulminacyjnego i finalnego rozwiązania. Najciekawsze jest właśnie to, że do samego końca nie wiadomo, jakie decyzje podejmą bohaterowie i przez to jak potoczą się ich losy. W jednym z wywiadów Wojciech Kuczok powiedział, że przeżywał kryzys twórczy. Zaczynał pisać jedną, drugą, trzecią powieść, ale wszystkie te projekty szybko lądowały w koszu. Wypada się tylko cieszyć, że tak się stało, że nie próbował pisać na siłę. Efekt prawdopodobnie nie byłby zadowalający. Powstałaby kolejna książka, o której zapomina się już kilka chwil po przewróceniu ostatniej kartki.
(6 z 8 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji