| Utwory: |
| CD 1: |
|
| 1. No.1 in C major op.49 |
|
| 2. No.2 in A major op.68 |
|
| 3. No.3 in F major op.73 |
|
| CD 2: |
|
| 1. No.4 in D major op.83 |
|
| 2. No.5 in B flat major op.92 |
|
| 3. No.6 in G major op.101 |
|
| CD 3: |
|
| 1. No.7 in F sharp minor op.108 |
|
| 2. No.8 in C minor op.110 |
|
| 3. No.9 in E flat major op.117 |
|
| 4. No.10 in A flat major op.118 |
|
| CD 4: |
|
| 1. Adagio (Elegy) |
|
| 2. Alleretto (Polka) |
|
| 3. No.11 in F minor op.122 |
|
| 4. No.12 in D flat major op.133 |
|
| 5. No.13 in B flat minor op.138 |
|
| CD 5: |
|
| 1. No.14 in F sharp major op.142 |
|
| 2. No.15 in E flat minor op.144 |
|
Emerson, czy Szostakowicz?
(2008-01-13)
Reindeer Dippin
Więcej o recenzencie
Nagranie kompletu kwartetów Szostakowicza w wykonaniu Emerson SQ zostało z jednej strony obsypane nagrodami (Grammy w 2 kategoriach - w tym za "Best Classical Album", Record Academy Prize, Gramophone za "Best Chamber Music Recording" itd.), a z drugiej spotkało się z zarzutami wielu tzw. poważnych krytyków, którzy wytknęli mu powierzchowność interpretacji. Krytyk renomowanego przewodnika "Penguina" napisał nawet, że brak potrzeby studiowania i wnikania w głąb granej muzyki wynika u "Emersończyków" z tego, że członkowie zespołu są Amerykanami i pochodzą z "innej kultury", która skupia się na tym, co powierzchowne i błyskotliwe. Paradoksalnie, identyczny zarzut można postawić autorom takich krzywdzących opinii. Zawodowi krytycy słuchają (z obowiązku) zbyt wiele i dlatego cenią to, co ukazuje im się w pełni blasku i znaczenia "na pierwszy rzut ucha", nie mają natomiast czasu, aby słuchać jednego nagrania wielokrotnie i powoli się do niego przyzwyczajać. Dlatego umyka im zazwyczaj to, co nie jest powierzchownie efektowne i pozornie mądre i nie są oni w stanie dostrzec, ani ocenić wartości ukrytej, która czyni jakieś nagranie kultowym i przywiązuje odbiorców do niego na zawsze. W przypadku omawianej płyty, tą wartością dodatkową jest kontrowersyjny styl kwartetu Emersona. Jedno jest pewne - z kompozycji Szostakowicza da się "wycisnąć" więcej w znaczeniu
interpretacyjnym, ale chcąc powiedzieć wszystko, popada się w banał i beznamiętny obiektywizm. Emerson SQ gra te utwory jak
Juilliard SQ zagrał w latach 80-tych kwartety Beethovena - powstrzymując się przed ckliwością, unikając zbyt otwartego szantażu emocjonalnego w momentach wzruszających (nie popłaczemy tu sobie, natomiast zostaniemy wprawieni w nastrój filozoficznego smutku), za to grając epizody gwałtowne w sposób buntowniczy, jakby wykonawcami muzyki byli nie stateczni dżentelmeni w marynarkach, ale jacyś niedomyci, zarośnięci hippisi, z roznieconym głodówką ogniem w oczach. Generalnie, nagranie Emersona jest "otwarte" - pozostawia nam wiele przestrzeni dla rozmyślań, nie absorbując naszej uwagi w całości bogactwem dźwięków i podziwianiem konstrukcji - co można uznać za wartość i zaproszenie do filozofowania, albo za niedostatek w kwestii interpretacji wielopoziomowej struktury muzyki Szostakowicza, która jest światem "zamkniętym" i powinna nas być może (sama w sobie) wziąć we władanie w całości. Nagrania zostały zrealizowane na żywo w Aspen i stanowią montaż z wielu recitali, co uczciwie przyznają w dedykacji muzycy kwartetu. Poziom muzykowania jest fenomenalny. Uważam to nagranie za kultowe i fascynujące i słucham go często, ponieważ stanowi idealny background dla rozmyślań, a jego pojemność znaczeniowa i emocjonalna jest niewyczerpana. 8,5/10
(2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji