Koszyk pusty
Koszyk pusty
Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.
Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".
Średnia ocena z 4 recenzji (Dodaj własną)
| Utwory: | ||
|---|---|---|
| 1. Like Eating Glass | ||
| 2. Helicopter | ||
| 3. Positive Tension | ||
| 4. Banquet | ||
| 5. Blue Light | ||
| 6. She's Hearing Voices | ||
| 7. This Modern Love | ||
| 8. The Pioneers | ||
| 9. Price Of Gasoline | ||
| 10. So Here We Are | ||
| 11. Luno | ||
| 12. Plans | ||
| 13. Compliments | ||
emdote Więcej o recenzencie
Zapomnij o wszystkim. Szybko zamknij drzwi, wyłącz telefon i usiądź wygodnie w ulubionym fotelu - włącz Silent Alarm. Ten gorący debiut grupy z United Kingdom na pewno rozgrzeje cię do czerwoności i zmusi do tańca! Album to 13 świetnie przygotowanych utworów, które porywają swoją przebojowością. Od początku do końca płyta zachwyca, jest równa, a to sprawia, że słucha się jej z wielkim uśmiechem na twarzy. Moim prywatnym hitem jest pełne emocji i uczuć "Compliments", które mógłbym słuchać 24 godziny na dobę. Bardzo chwytliwym trakiem jest "Banquet", przy którym utrzymać nogi w miejscu jest niezwykle trudno. "Helicopter" to również piosenka zasługująca na miano wielkiego hitu. Płyta "Bloc Party" to solidna dawka pozytywnej energii, a co najważniejsze -spora dawka rzetelnej muzyki, która uwodzi od pierwszej sekundy odsłuchu! Album wart każdej ceny. Polecam.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Mikołaj Sędek Więcej o recenzencie
No, nie wiem jak można teraz żyć i nie znać Bloc Party. To naturalnie żart - oczywiście, że można - większość społeczeństwa tak funkcjonuje i ma się dobrze. No, ale dlaczego warto znać? Bo teksty na czasie, niebanalnie dotykające ważnych spraw ludzi, którzy dopiero próbują być dorośli. Świetne połączenie nowoczesnego, alternatywnego gitarowego grania z punkiem, niebanalny wokalista i przede wszystkim doskonałe, absolutnie doskonałe melodie oraz wielkie emocje. Od tych piosenek nie potrafię się uwolnić, jestem za to gotów słuchać prawie w nieskończoność, bo jest to coś. Bloc Party to teraz po prostu jeden z najważniejszych brytyjskich zespołów - można ich nie lubić, nie można nie znać.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Karol S------ Więcej o recenzencie
Ta płyta jest boska, zwłaszcza piosenka "Helicopter" oraz "Positive Tension". Piosenkę "Helicopter" poznałem w "Fifie 06" i ją pokochałem, potem kupiłem całą płytę i od wakacji 2006 roku nie mogę przestać słuchać tej genialnej płytki!!!
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Majka Olszewska
Debiutancka płyta brytyjskiego kwartetu błyszczy i oszołamia. Gdyby nie Arctic Monkeys, to zdecydowanie dostaliby British Awards w kategorii: debiut. Niestety, ale stało się inaczej, co wcale nie zniechęciło młodych muzyków. Płyta „Silent Alarm” jest swoistego rodzaju fenomenem. Przyznaję, że jeszcze nigdy nie spotkałam się z takim dziełem, który wyzwalałby we mnie tyle pozytywnej energii. Głos Kele Okereke`go, w połączeniu z alternatywnym brzmieniem, dla niewtajemniczonych, może stanowić „niepoprawny” związek, jednak ku zaskoczeniu, nie tylko mojemu, całość brzmi doskonale. Oryginalność zespołu nie tkwi jedynie w wokaliście. Bloc Party włączają w swoje elementy elektroniczne. Tak, wiem, że obecnie to bardzo popularne i prawie 80% kapel to robi, jednak Bloc Party nie zatracają przy tym tego, co jest w muzyce najważniejsze, a mianowicie „kopa” i przesłania. Gitary słychać niezwykle wyraźnie, a perkusja stanowi niezwykle ważny „składnik”. Elementy elektroniki służą jedynie do podkreślenia i nadania utworowi swoistego rodzaju „czadu”. Nie skłamię, jeżeli powiem, że „Silent Alarm” jest pewnego rodzaju składanką przebojów. Każdy z utworów mógłby być hitem na miarę „Like A Virgin” Madonny, bodajże w latach 60. Na tej płycie absolutnie nie znajdziemy „złych piosenek”. Godne ogromnej pochwały jest jednak „Banquet”, przy którym, przyznaję, nie można spokojnie siedzieć. Szybko wpada w ucho i (nie)stety przez kolejne 2 miesiące nie można się od niego „uwolnić”. Kolejną perełką jest zdecydowanie „She`s Hearing Voices”. Mocne zaznaczenie perkusji i krótkimi gitarowymi solówkami. Wzrastające napięcie przy powtarzającym się „(...) red pill blue pill (...)” aż w końcu „(...) mil of amnestia (...)”. Piosenka dobra na wyjście z depresji, dlatego polecam wszystkim „deprechom” (zaopatrzcie się na jesień). Kolejnym plusem „Bloc Party”, o którym należy wspomnieć są teksty. Nie rozczarujemy się żadną bezsensowną historyjką o zabitym komarze czy problemach z sedesem. Spotkamy się tu raczej z rzeczywistością. „Are you hoping for a miracle?” /Czy masz nadzieję na cud?/ („Helikopter”) czy może „Keep on walking trying to stand up” (“Little Thoughts”). Londyńska kapela jest jednym z nielicznych zespołów, która osiągnie jeszcze większy sukces. Nam natomiast nic nie pozostaje oprócz oczekiwania na następną płytę. Miejmy tylko nadzieję, że nie dostaną syndromu „drugiej płyty”. Polecam wszystkim fanom brit pop-u. Naprawdę, warto mieć taką płytę! “I can say the right things” (“Luno”)
(4 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji



























