-
-
-
-
Above
- Mad Season
-
cena:
24,99
zł
-
-
Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Six Degrees Of Inner Turbulence
Średnia ocena z 11 recenzji
(Dodaj własną)
- Wykonawca:
-
Dream Theater
- Firma fonograficzna:
-
Warner Music Poland
, 2002
- Nr katalogowy:
- 7559627422
- Sprawdź inne tytuły:
-
Dream Theater
Konsekwencja grupy Johna Petrucciego budzi najwyższy szacunek. Od wydania w 1989 roku debiutanckiego When Dream And Day Unite, mimo mijającego czasu i zmieniających się muzycznych mód, Dream Theater wciąż gra swoje - oryginalną mieszankę metalu i progresywnego rocka. Bogactwo kompozycji zespołu przyprawia momentami o zawrót głowy - w otwierającym najnowszą płytę The Glass Prison odnaleźć możemy odwołania do Metalliki z czasów Master of Puppets, wczesnego Yes, King Crimson z Discipline, Voivod, Pink Floyd... Na szczęście nie jest to nieskładny zbiór cytatów - Dream Theater udaje się z różnych muzycznych klocków złożyć wewnętrznie spójną, pasjonującą i melodyjną całość. Six Degrees Of Inner Turbulence to póki co najambitniejsze dzieło zespołu - nagrany z art-rockowym rozmachem, dwupłytowy album, którego efektowne zamknięcie stanowi ponad czterdziestominutowy utwór tytułowy.
| Posłuchaj utworów: |
| 1. The Glass Prison |
|
| 2. Blind Faith |
|
| 3. Misunerstood |
|
| 4. The Great Debate |
|
| 5. Disappear |
|
CD 2: |
|
| 6. Six Degrees Of Inner Turbulence: |
|
| I. Overture |
|
| II. About To Crash |
|
| III. War Inside My House |
|
| IV. The Test That Stumped Them All |
|
| V. Goodnight Kiss |
|
| VI. Solitary Shell |
|
| VII. About To Crash (Reprise) |
|
| VIII. Losing Time / Grand Finale |
|
- Six Degrees Of Inner Turbulence
- Wykonawca:
-
Dream Theater
Bardzo dobra płyta bardzo dobrego zespołu
(2007-06-25)
paweł
płachta
Więcej o recenzencie
Mogli z tego materiału zrobić dwie niezależne płyty. Wydali jako podwójny album, czyli rzecz, która ma szanse przejść do historii muzyki rockowej. Z jakiś powodów podwójne albumy są zawsze lepiej oceniane. Pierwsza płyta: czad, nastroje, melodyjne tematy, cytat z RED, perfekcja wykonawcza i vocal, który w końcu nie piszczy. La Brie jest najsłabszym ogniwem tego zespołu, choć trudno już wyobrazić ich sobie z innym śpiewakiem. Może nie pęknie na koncertach przy śpiewaniu w wysokich rejestrach. Na tej płycie jest ok.
Natomiast płyta druga to dla mnie mistrzostwo świata. A ostatnie 20 minut, to jedne z najpiękniejszych 20 minut w muzyce. Cudo. Można słuchać na okrągło. Na żadnej innej płycie nie nagrał ten zespół tylu pięknych i rozpoznawalnych melodii. Polecam.
(3 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Kolejny krok ku perfekcji
Przemysław
Pilaszek
SDoIT to płyta przełomowa, jak chyba każda nagrana przez DT. Świeża, pełna nowych pomysłów i jak zwykle doskonale zgrana. Nawet zatwardziali przeciwnicy DT twierdzą, że SDoIT daje się posłuchać. (...)Tytułowa kompozycja mogłaby z powodzeniem startować w kategorii muzyki filmowej, ale z jej głębią i techniką, nie ma filmu, którego by nie zdominowała, sprawiając, że ten byłby tylko tłem. Nie sposób nie wspomnieć też o najbardziej toksycznym utworze - "Disappear" lub "Misunderstood". Jeśli dodamy karkołomnie zagraną "The glass prison", liryczną "Blind faith" czy nowatorski "The great debate", to właśnie skończyliśmy wymieniać wszystkie utwory. Bo i ta płyta - zresztą jak wszystkie inne DT - po prostu zostawia bez tchu. I nie ma przebacz...
(4 z 6 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Ta płyta zwala z nóg
Adrian
Solka
Po przesłuchaniu Metropolis pt. "2 Scenes from memory", byłem przekonany, że Petruci i cała paczka trochę spuszczą z tonu. Wspomnianym wyżej albumem postawili sobie wysoką poprzeczkę, kiedy więc uszu moich dobiegła wieść o nowym materiale przyjąłem to z kamiennym spokojem. Czy można stworzyć coś piękniejszego od MT-pt. 2?Jeżeli tak, to tym czymś jest właśnie ,,Six degress of inner turbulance". Perfekcja gitarzysty Johna Petruciego i karkołomne perkusyjne przejścia Petnoya jak zawsze rzucają na kolana precyzją. Na szczególną uwagę moim zdaniem zasługuje wspaniała czterdziestopięciominutowa kompozycja, wieńcząca ten - tym razem dwupłytowy album. Jednym słowem - wirtuozeria w najlepszym wydaniu, a dla niej czasem warto wyłuskać trochę grosza od rodziców.
(2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Super!
Krzysiek
Siryk
Chciałbym, żeby moja mama choć na chwilę poczuła to co ja, gdy oddaję się pięknu Muzyki Dream Theater, ponieważ nie mówiła by wtedy, że to tylko szarpidruty bez uczuć. Ja mówię, że to Artyści Pierwszej Klasy, potrafią malować kolorowe obrazy z dźwięków, dać duszy strawę o wysokich wartościach kalorycznych, pokazać prawdę o Sztuce i zapewnić słuchaczom masę miłych chwil, o których się myśli całymi dniami z uśmiechem na twarzy! Nowy DT jest właśnie taki! To jest przeżycie, nie tylko słuchanie! Moc, energia, uczucie, agresja kontrolowana i delikatność, radość i zaduma, łzy na policzkach, zdumienie i uśmiech w jednym! Piękne!
(3 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Przeczytaj wszystkie recenzje
(11)