-
-
-
Osiecka
- Katarzyna Nosowska
-
cena:
38,99
zł
-
-
Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Skała [Digipack]
Średnia ocena z 24 recenzji
(Dodaj własną)
- Wykonawca:
-
Kayah
- Firma fonograficzna:
-
EMI Music Poland
, Wrzesień 2009
- Nr katalogowy:
- 3084162
- Sprawdź inne tytuły:
-
Kayah
"Skała" to już ósma z kolei płyta Kayah. Po sukcesach takich płyt jak Kamień, Zebra, Kayah i Bregovic, JakaJaKayah, StereoTyp, The Best & the Rest, MTV Unplugged, artystka powraca swoją nową w pełni autorską płytą, na której muzyka i teksty są jej autorstwa. To również kolejna po MTV Unplugged płyta Kayah wydana we własnej wytwórni KAYAX.
"Skała" to płyta pełna emocjonalnych wycieczek i spokojnych rytmów oraz mądrych, dojrzałych i jak zwykle wyjątkowych tekstów. Muzycznie, płyta jest bardzo akustyczna i nastrojowa. Większość utworów, zostało nagranych w studiu na żywo.
Nie zabraknie oczywiście muzycznych gości. Poza muzykami, grającymi na stałe w zespole Kayah, usłyszeć będzie można partie fortepianowe Janka Smoczyńśkiego z zespołu June, gitarzystę z zespołu Bisquit - Tomka Krawczyka, gitarzystę i wokalistę zespołu Sofa - Tomka Organka, Royal String Quartet, nowe odkrycie Kayaxu - Sqbassa, czy charyzmatycznych uczestników programu "Fabryka Gwiazd" - Martę Maćkowską i Nick'a Sinckler'a.
Przy pracy nad płytą najbliżej współpracował z Artystką Krzysztof Pszona - kierownik muzyczny zespołu Kayah. Ostatecznie całość zredagował jako zewnętrzny adviser Andrzej Smolik.
Sama Kayah mówi o "Skale": W pracy nad płytą czuję się odpowiedzialna za każdy dżwięk. Chorobliwie wręcz pieszczę brzmienia, dodaję i ujmuję z aranżacji, najciężej jednak pracuje mi się nad tekstami. Nie umiem pisać o niczym... Zawsze muszę znależć podwójne dno, jakiś haczyk, nadać uniwersalną treść, tak by każdy mógł odnaleźć w niej część swojego życia.
| Posłuchaj utworów: |
MP3 |
WMA |
| 1. Do diabła z przysłowiami |
 |
 |
| 2. Jak Skała |
 |
 |
| 3. Ocean Spokojny już |
 |
 |
| 4. Marianna (z Gałczyńskich) |
 |
 |
| 5. Bursztynowa wieża |
 |
 |
| 6. Nie chcę niczego więcej |
 |
 |
| 7. Feniks z popiołu |
 |
 |
| 8. Lustro czeka |
 |
 |
| 9. Dla mnie to skarb |
 |
 |
| 10. Diamenty |
 |
 |
| 11. Na balkonie w Weronie |
 |
 |
- Skała [Digipack]
- Wykonawca:
-
Kayah
Piękno skały trzeba odkryć
(2009-12-06)
junkie
Więcej o recenzencie
Tym razem czekać trzeba było naprawdę długo. Dodatkowo zapowiedź kontynuacji legendarnego Kamienia wywindowała oczekiwania bardzo wysoko. Pewnie dlatego po pierwszym wysłuchaniu Skały pomyślałem sobie: i co? i już?
Jako fan, z powinności, przesłuchałem płytę jeszcze kilka razy i odłożyłem na półkę. Musiało minąć trochę czasu, zanim naprawdę doceniłem najnowsze dzieło Kayah.
Największym atutem Skały jest głęboki głos artystki. Wszystko doskonale zaśpiewane. Linie melodyczne, pozornie proste, ukazują niezwykły kunszt wokalistki. Kayah świetnie interpretuje, nie przesadzając przy tym z ornamentacją.
Aranżacje - piękne, nawet jeśli nieco staroświeckie. Nie znajdzie się na Skale żadnych zbędnych dźwięków. Sporo tu spokojnych utworów, absolutnie nie można o nich jednak powiedzieć, że nużą. Właściwie to one stanowią o sile Skały, tworzą jej intymny, melancholijny nastrój.
Jeśli już do czegoś można by się przyczepić to do tekstów. Owszem, mamy tu perełki, np. "Na balkonie w Weronie". Drażni natomiast użycie oklepanych zwrotów w rodzaju "jak feniks z popiołów". Poetyckość sprawia czasem wrażenie wymuszonej.
Trochę drażnią porównania do Kamienia, bo prawdę mówiąc Skała jest raczej kontynuacją Stereotypu. Wybitnie stereotypowo brzmi "Feniks z popiołu", trochę jak Teren Zaminowany. Brak tu ewidentnych przebojów. Trudno uwierzyć, że to ta sama Kayah, która nagrała kiedyś Zebrę. Mimo to, muszę przyznać, że Skała to bardzo dobra płyta. Może nie powala za pierwszym razem, ale później trudno się od niej oderwać. Szczególnie polecam: "Do diabła z przysłowiami", "Ocean spokojny już", "Bursztynowa Wieża", "Lustro Czeka", "Dla mnie to skarb", "Diamenty", "Na balkonie w Weronie". Czyli prawie wszystko. A reszta też na wysokim poziomie. No, jak bym miał wybrać tą jedną jedyną, to będzie to "Na balkonie w Weronie".
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Miękkość dźwięków
(2009-10-16)
ŁUKASZ
DĘBOWSKI
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Po długiej przerwie Kayah powraca z nowym albumem pt. "Skała". I biorąc pod uwagę długą pauzę pomiędzy ostatnimi płytami, efekt końcowy trzeba rozpatrywać dwukierunkowo. Dla tych, którzy pokochali wokalistkę melancholijną, będą usatysfakcjonowani premierowymi piosenkami. Dużo tu miękkich dźwięków stabilizujących zapatrzenie w stronę tęsknoty i samotności. Naszpikowanie rozciągliwym spokojem jest jednak zbyt duże, co wręcz chwilami przepełnia się, rozmywając niekwestionowaną emocjonalność. Do tego moralizatorstwo
pojawiające się w tekstach nie podnosi wcale ich wartości. I dla tych którzy tęsknią za Kayah charyzmatyczną, nie opowiadającej bajkowych historii, tylko uderzającej bezpośrednio prostymi lecz niezwykle błyskotliwymi rozwiązaniami, ten album będzie rozczarowaniem. Artystka tym razem nieco zgubiła intrygujące podejście do swojej twórczości, co niestety odbiło się na tych piosenkach. Blado wypadają utwory "Marianna (z Gałczyńskich)" i "Bursztynowa wieża". Chowanie słów w pewnej nierealności, rozmiękczonej przeciętnością brzmień całkowicie gubi indywidualność samej Kayah. Na szczęście są również mocne momenty, które wyciągają całość ponad nudną konwencjonalność. Do nich zalicza się chociażby "Jak skała", gdzie uwolniony w trakcie jej trwania dramatyzm uwidacznia niepowtarzalną wrażliwość. Przykuwa uwagę zaciszna ballada "Na balkonie w Weronie", gdzie prócz wyciszenia, łatwo wyczuć nić wewnętrznego napięcia. Do tego piękne słowa otaczają słuchacza poruszającą nostalgią, która może dotykać każdego człowieka. Ciekawie wypada energetycznie pulsująca kompozycja "Nie chce niczego więcej" i niemodna w soulowej interpretacji "Lustro czeka". Nie należy wątpić, że Kayah podeszła do tej płyty z sercem przepełnionym pełnią wewnętrznych doświadczeń. Jednakże po drodze zatraciła pewne wyczucie, które nadało by natychmiastowej rozpoznawalności, większego wigoru i wyrazistości. Być może wymagania w stosunku do artystki są ogromne, ale w końcu na ten album trzeba było czekać kilka lat.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Perła wśród "kamieni" i "skał"...
(2009-10-12)
Edyta
Krzywdzińska
Więcej o recenzencie
Może nie będę zbyt obiektywna w ocenie, bo uwielbiam Kayah za całokształt, ale krążek ma w sobie niebywałą moc! Jak piszą moi "przedmówcy" nie jest to płyta dla każdego, bo trzeba naprawdę głębokiej wrażliwości, żeby słuchać, słuchać i słuchać aż do wyuczenia wszystkich tekstów. Do dzisiejszej Kayah trzeba dojrzeć, bo nie znajdziemy na tej płycie kawałków w stylu "Flecików" czy "Supermenki", ale myślę, że dla fanów ewoluujących razem z Kayah, to prawdziwy balsam dla duszy...
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Zmarnowana okazja?
(2009-10-07)
Jakub
Paluszkiewicz
Więcej o recenzencie
No to mam zgryz. Bo zachwycony absolutnie fenomenalną (Kayah jest teraz na szczycie) formą wokalną i interpretacją Artystki, z głębokim ukłonem za zadziwiająco prywatne teksty i szacunkiem za staranny aranż oraz ciekawe w nim momenty, odczuwam głęboki niedosyt związany z samymi kompozycjami.
Wcale nie chodzi o przysłowiowy "brak przebojów" (bo Kayah nie musi się ścigać). Chodzi o niedostatek muzyki, która by się dostała do duszy. Do której możnaby się odwołać w chwilach ciężkich i chwilach silnej determinacji (jak w tekstach Kasi). Jednym słowem - nuty nie dotrzymały kroku słowom i dramaturgii...
I właśnie dlatego mówię o - być może - zmarnowanej okazji. Bo ta piękna płyta mogłaby być jeszcze piękniejsza.
(3 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Przeczytaj wszystkie recenzje
(24)