-
-
-
-
Gusła
- Lao Che
-
cena:
36,99
zł
-
-
Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Skalary, mieczyki, neonki
Średnia ocena z 41 recenzji
(Dodaj własną)
- Wykonawca:
-
Myslovitz
- Firma fonograficzna:
-
EMI Music Poland
, 2004
- Nr katalogowy:
- 5601592
- Sprawdź inne tytuły:
-
Myslovitz
Myslovtiz to zespół, który przyzwyczaił nas do inteligentnego, gitarowego grania oraz do dźwiękowych smaczków unoszących się w melancholijnej mgiełce. Skalary, mieczyki, neonki to długo oczekiwany nowy album zespołu. Znajdziemy tutaj czternaście improwizowanych utworów nagranych jeszcze podczas sesji do płyty Korova Milky Bar. Całość ma nieco psychodeliczny nastrój i zawiera między innymi piosenkę Życie to surfing.
| Utwory: |
| 1. Skalary, mieczyki, neonki cz.1 |
|
| 2. Theme From Road Movie |
|
| 3. Man On The Machine |
|
| 4. Życie to surfing |
|
| 5. Isn't Anything |
|
| 6. Beastie Fish |
|
| 7. W sieci |
|
| 8. Skalary, mieczyki, neonki cz.2 |
|
| 9. Nr.9 |
|
| 10. Czerwony notes, błękitny prochowiec |
|
| 11. Death Of The Cocaine Dancer |
|
| 12. Sean Penn Song ! |
|
| 13. Skalary, mieczyki, neonki cz.3 |
|
| 14. Marie Minn Restaurant |
|
- Skalary, mieczyki, neonki
- Wykonawca:
-
Myslovitz
Nie zgadzam się z Robertem
(2007-08-19)
Michał
Cichoń
Więcej o recenzencie
Porównanie tej płyty do "twórczości" Coelho jest nieco chybione i ma to bezpośredni związek z tym, co nazywamy artyzmem. Tworzenie twardej i często niezrozumiałej sztuki wiąże się z wielką odpowiedzialnością. Trzeba się liczyć z tym, że przez wielu nie zostanie zaakceptowana (bo delikatnie - mówiąc nie wszyscy rozumieją sztukę przez wielkie S), a wiąże się to przecież z prozaicznymi skutkami - tj. taki artysta podążając własną ścieżką alternatywną może zginąć z głodu. Ciesze się, że Myslovitz wydali taką płytę. Jest trochę inna niż poprzednie krążki. Inaczej się jej słucha niż "Korovy" czy "Happiness Is Easy". Nie jest to bynajmniej sztuka dla mas, ale dla bardzo wyselekcjonowanego konesera. W moim odczuciu dzielą ją od pana Coelho neony wrażliwości. Jeśli komuś się nie podoba, to w porządku. Ale niech nie porównuje z dorobkiem kogoś takiego jak Coelho. To zupełnie inna kategoria.
(2 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Jednym zdaniem się nie da....
(2006-05-28)
Grzegorz
Dziedzianowicz
Więcej o recenzencie
Nie słucham Myslovitz i nigdy nie słuchałem, gdy usłyszałem od znajomego fana grupy, że płyta jest beznadziejna postanowiłem ją przesłuchać, bo czułem, że może być ciekawa. Dziś mogę powiedzieć, że jest to jedna z ciekawszych płyt z muzyką gitarową nagrana w naszym kraju. Na palcach jednej ręki można wymienić polskie zespoły, które potrafiłyby nagrać tak wspaniałą i genialną płytę.
Naprawdę oprócz Waszego (tu słowo do fanów) żałosnego brit-popu i kilku innych śmiesznych zespolików pseudoalternatywnych (ostatnio niebywale modnych) istnieje prawdziwa, przemyślana, wzruszająca, pełna do bólu muzyka i taką muzykę mamy na "Skalarach, mieczykach i neonkach".
(14 z 14 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Najlepsza płyta zespołu Myslovitz. Jednym słowem - genialna
Marek Piotr
Szumski
Mamy w tym wypadku do czynienia z doskonałą, dojrzałą płytą, która tworzy nową jakość nie tylko na polskiej scenie muzycznej. Kiedy czytam opinię pierwszego recenzenta, zaczynam poważnie myśleć o noszeniu gorsetu, aby uniknąć pęknięcia ze śmiechu. Naturalnie trudno spodziewać się, aby ktoś 'kochający' harcerskie, postpunkowe, britrockowe 'gitarowe granie' docenił arcydzieło, które wymaga wrażliwości. Płyta szybciej znajdzie swoich odbiorców wśród intelektualistów, niż wśród nastolatków machających głowami na koncercie przy juwenalnych utworach naszego - moim zdaniem - najlepszego polskiego zespołu plasującego się w nurcie komercyjnym, nie rezygnującego jednocześnie z wspomnianej wcześniej 'głębokości' (acz moim zdaniem to wyświechtane pojęcie nie obejmuje istoty). Te nagrania przeznaczone są dla osób, które nie zapomniały bynajmniej o tym, że SŁUCHANIE MUZYKI JEST PROCESEM INTELEKTUALNYM, a nie dodatkiem przy gotowaniu czy sposobem na bezmyślne poskakanie pubie. Melomanom łaczę pozdrowień tony.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Nie gorsze i nie lepsze - po prostu inne
(2005-12-23)
karokir
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Nowa płyta to jest to, na co czekałam od dawna, inna twarz Myslovitz - ta skrywana, ujawniana sporadycznie, pojawiająca się czasem na drugim planie, majacząca w tle. Niektórzy mogą być zdziwieni lub nawet rozczarowani, jeśli nie dostrzegli tego innego oblicza Myslovitz wcześniej, ale ja właśnie na to liczyłam - że będę mogła usłyszeć te improwizacje przewijające się między jedną, a drugą piosenką podczas każdego koncertu. Krótko mówiąc: mało tekstów (a te które są - jak zwykle poetyckie, głębokie), dużo wspaniałej muzyki i ciekawych aranżacji - wspaniała płyta do słuchania w długie zimowe wieczory. Polecam wszystkim, szczególnie miłośnikom "Sei tang kia" czy "Good day my Angel", ale także tym, dla których Myslovitz to przede wszystkim "Długość dźwięku samotności" i "Peggy Brown" - może zaskoczycie samych siebie i odnajdziecie na tej płycie coś nowego, co spodoba się wam i trafi do was. Miłego słuchania.
(4 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Rozmarzony kalejdoskop dźwęków
(2005-10-11)
ŁUKASZ
DĘBOWSKI
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Wcale nie dziwię się tym, którzy uważają tą płytę za słabą, gdyż trzeba pamiętać, że nie jest to album pełnowymiarowy. To znaczy piosenki tutaj umieszczone są w większości odrzutami z "Korowy Milky Bar". Przy tej sesji powstało tak wiele melodii, że chłopaki pomyśleli, że warto część z nich wydać jako ciekawostkę dla prawdziwych fanów. I tak też się stało. Stąd dużo instrumentalnych tematów i snujących się, być może czasem zbyt długo dźwięków. Jednakże mnie ta płyta w pełni satysfakcjonuje. Nie spodziewałem się po niej zbyt wiele, a mimo to dostarczyła mi kilkudziesięciu minut przyjemności. Dlatego ci, którzy czekali na nowe wydawnictwo zespołu, muszą poczekać jeszcze chwilę a tą płytę traktować jako uzupełnienie dyskografii, chociaż jak dla mnie można ze smakiem poddać się muzycznej podróży tu ujętej.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Przeczytaj wszystkie recenzje
(41)