Sklepy cynamonowe. Sanatorium pod Klepsydrą (Arcydzieła literatu

Sklepy cynamonowe. Sanatorium pod Klepsydrą (Arcydzieła literatury polskiej)

Bruno Schulz  Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.

okładka: miękka
nośnik: druk
liczba stron: 240

Produkt niedostępny
do przechowalni

Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".

ok

zamknij

- polecamy

Bruno Schulz - zobacz więcej »

Ci, którzy kupili ten towar, kupili też...

Inni klienci oglądali również...

    Pełny opis produktu: Sklepy cynamonowe. Sanatorium pod Klepsydrą (Arcydzieła literatury polskiej)

      Średnia ocena z 2 recenzji (Dodaj własną)

    Autor:
    Bruno Schulz
    Wydawnictwo:
    Zielona Sowa , Lipiec 2003
    Seria:
    Arcydzieła literatury polskiej
    ISBN:
    83-7389-213-3
    Liczba stron:
    240
    Wymiary:
    145 x 205 mm
    Sprawdź inne tytuły:
    Bruno Schulz
    Kategorie:
    proza obca > powieść
    Sklepy cynamonowe i Sanatorium pod Klepsydrą to zebrane w dwa tomy opowiadania powstałe w latach 1934 i 1937. Łączą je postaci głównego bohatera-narratora Józefa i członków jego rodziny, szczególnie ojca, a także matki i służącej Adeli. Nowatorska w momencie powstania proza Schulza przesycona jest poezją, duchem oniryzmu i metafizyki, w swej wymowie symboliczna, niedająca się jednoznacznie odczytać. Do dziś urzeka swym poetyckim pięknem.
    Dodaj do profilu: FacebookBlipTwitter

    Recenzje naszych klientów: Napisz własną recenzję

    Sklepy cynamonowe. Sanatorium pod Klepsydrą (Arcydzieła literatury polskiej)
    Autor:
    Bruno Schulz

    Niezwykły zbiór opowiadań - mozaika niewypowiedzianych nastrojów, smaków i zapachów (2009-08-13)

    xylon2  Więcej o recenzencie

    Bruno Schulz to jeden z tych twórców, którzy potrafią wywierać ogromny wpływ na sposób spostrzegania rzeczywistości. …po zetknięciu z jego prozą, słownictwem, rysunkami, człowiek ulega metamorfozie wewnętrznej. Wkłada okulary, które pozwalają dostrzegać głębię zdarzeń pozornie mało znaczących - niewidocznych. Zwykły wiatr, krzywy płot, kapiąca woda, deszcz, pusta ulica nabierają sensu metafizycznego (znaczenia podskórnego). Oniryczność i symbolika oraz karkołomne karambole językowe – pełne poezji, naprężone siatką arabesek napięcia emocjonalnego, słodyczy, smutku i nostalgii – niosą wiele przyjemności i stwarzają szansę wydoskonalenia wyobraźni językowej i mentalnej. Każde bowiem słowo ma znaczenie! Słowa tworzą zapachy, obrazy, emocje i uczucia - mozaiki… tak oto słowo staje się materialne, konkretne i pełne, rzetelne i precyzyjne. Rzeczywistość z czasów poprzedzających lekturę "Sklepów Cynamonowych" wydaje się być marna, bezbarwna - licha i nijaka w stosunku do nowej rzeczywistości, jaką się dostrzega po lekturze tychże "Sklepów". Deszcz, to już coś więcej niż krople, szafa to już niemal wszechświat w miniaturce, słowo to tchnienie, które potrafi napędzać sprężyny mechaniczno-metaforyczne świata manekinów… A czas to nić, na którą nanizane są zdarzenia, nic, która niekiedy rozwidla się i wtedy zdarzenia mieszają się – mają miejsce takie, których prawdopodobieństwo nikłe jest w zwykłych warunkach… A nad tym wszystkim dobrotliwy Jehowa – konstruktor czuwa. Ma w tym swój cel. Czeka, byśmy dostrzegli piękno świata, który stworzył. Lektura "Sklepów" wyostrza percepcje, nadaje głębię zwykłym błahym czynnościom. Kolory, zapachy, szept, trzask, każdy kamyczek, liść, motyl, to odrębny wszechświat, alembik nieogarnięty, skomplikowany zespół procesów niepojętych… cud, tajemnica, którą warto dostrzec.

    (2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Świat według Schulza (2007-03-28)

    Katarzyna Bereta  Więcej o recenzencie

    Po lekturze Schulza nie można tak po prostu powrócić do szarzyzny, nijakości, do wyprasowanych z wszelkich zakamarków ulic, albowiem od czasów Schulza taki świat już nie istnieje i każdy, kto pozwolił poprowadzić się po cynamonowych uliczkach, należy do grona uświadomionych szaleńców, którym reszta zatwardziałych w starym widzeniu co najwyżej przyznałaby miejsce w sanatorium, a choćby i pod klepsydrą. Na tytułowej stronie utworów Schulza powinno zatem umieszczać się ostrzeżenie, że wejście grozi nieodwracalnymi zmianami w myśleniu oraz utratą wszelkich dotąd wypracowanych stereotypów, w związku z powyższym dokonuje się jedynie na wyłączną odpowiedzialność czytelnika. Komu powyższe uwagi wydają się opinią przesadnie entuzjastyczną, nie ma innego wyjścia, jak pozwolić się porwać pióru Schulza, a z pewnością przekona się sam, że - niczym magiczna różdżka - zaczarowuje ono oczy i umysł czytającego tak, że od tej pory widzi to, co dla poważnych tego świata jest zakryte, słyszy to, co dla nieuświadomionych jest zwykłą ciszą... Świat według Schulza to świat pełen drgających słojów powietrznych, kwadratów blasku śniących swój żarliwy sen na podłodze, oleodruków oślepłych od starości, płatów mięsa z klawiaturą żeber, twarzy z grymasem skwaru niczym barbarzyńską maską kultu pogańskiego, domów polerowanych wiatrami wielu dni, ludzi zanikających niczym orzech wysychający wewnątrz łupiny, dziurawych, przetartych i za krótkich obrusów śniegu oraz tajnego, skrzypiącego życia podłogi. Z każdą kolejną stroną pozwalamy się wprowadzać coraz dalej w ten cynamonowy świat, wpuszczając go zarazem niepostrzeżenie coraz głębiej w nas samych. Odtąd i w naszych scodzienniałych kamienicach, mieszkaniach wszelkich rozmiarów M, domkach i czym tam jeszcze upał dnia będzie oddychał na zasłoniętych storach, wprowadzając je w delikatne falowanie, wszelkie trzaski, chrobotania, skrzypienia pod podłogą, za ścianą czy drzwiami będą oznaką tajnego życia niewidzialnych światów, a gromadzone przez lata przedmioty wszelkiego przeznaczenia okażą się żyć własnym życiem kolorów, dźwięków, kształtów. Słowem po lekturze Schulza zaczniemy dostrzegać tajemnicę tam, gdzie dotąd była li tylko zoczywistniała proza, usłyszymy muzykę tam, gdzie trwała uparcie skamieniała cisza, zaczniemy zadawać pytania i odnajdywać odpowiedzi, jakich dotąd powstydzilibyśmy się jako poprawni politycznie, mentalnie, kulturowo, socjologicznie, wiekowo, jako zdyscyplinowani, uporządkowani, zaszufladkowani, skarakanieli obywatele sanatorium pod klepsydrą wszechpanującej logiki, odmierzającej nieubłaganie, co wolno, co wypada, jak należy, z kim wypada, gdzie wypada, komu wypada… Od Schulza nic już nie "wypada", wszystko po prostu jest, dzieje się, pulsuje niezależnie od tego, czy my dostrzegamy krążącą wokół nas tajemnicę, czy zadziwiamy się nad dzianiem się, czy żyjemy życiem "jak wypada" czy też życiem takim, jakie w rzeczywistości jest. Cóż, nie pozostaje mi już nic innego, jak zaprosić do owego cynamonowego świata jak najprędzej tych, którzy dotąd tego jeszcze nie uczynili. Pamiętajcie jednak, że czynicie to na własną odpowiedzialność, są bowiem takie potrawy, którym i cynamon nie poprawi smaku...

    (1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Książki - Zapowiedzi - zamów już dziś!

    Książki - wszystkie zapowiedzi »

    Książki - Nowości - polecamy!

    Książki - wszystkie nowości »

    Książki - Promocje - kupuj i oszczędzaj!