Pewnego dnia w środku lasu córka elfów znajduje coś dużego, złocistego i okrągłego. Po dokładnych oględzinach stwierdza, że musi to być jajo zniesione przez słońce! Wkrótce ona i jej leśni przyjaciele poznają prawdę, a córka elfów przeżyje największą przygodę swojego życia. Elsa Beskow (1874-1953) napisała i zilustrowała ponad trzydzieści książek dla dzieci. Wiele z nich stało się klasyką gatunku i wznawianych jest z powodzeniem do dziś, choć od ich pierwszego wydania minęło nierzadko sto lat. Elsa Beskow oczarowuje czytelnika niezwykłym wyczuciem przyrody, prowadzi go przez baśniowe światy skandynawskich lasów, jednocześnie nie stroniąc od realizmu. Ciekawostką jest fakt, że zaliczany do klasyki polskiej literatury dziecięcej poemat Marii Konopnickiej "Na jagody", powstał właśnie do ilustracji z książki Elsy Beskow i tymi ilustracjami opatrzone były jego pierwsze wydania. Czy Maria Konopnicka znała również tekst Elsy Beskow? Specjaliści wielokrotnie spierali się, na ile polska pisarka popełniła plagiat. Jednego możemy być pewni - i ją urzekły niezwykłe ilustracje Elsy Beskow.
Piękna książka
(2012-01-17)
Be
El
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Piękna książka. I tu moje westchnienie. Dzieci wysłuchały historii z nabożnym skupieniem, ciekawe zakończenia.
- Mamo, to psecies pomaranca - zawołał mój Mikołaj zaraz na początku, jednak z pewnym niedowierzaniem, bo przecież skoro mama czyta – jajo, córka elfów mówi – słoneczne jajo – to może faktycznie toto jest jajem przypominającym trochę pomarańczę. Ale Mikołaj miał rację...
Bardzo się cieszę z książki Elsy Beskow na naszym rynku. Do tej pory jej tytuły znane mi były z księgarni niemieckich i reprodukcji, jakie widywałam w Kinderzimmer u moich znajomych. Słoneczne jajo trafiło do czytelników w … 1932 roku. Jeszcze trochę i będziemy świętować setne urodziny. Tymczasem okazuje się, że książka, jakby nie było klasyka, ponoć nudna i nie na nasze czasy, jest w świetnej formie.
Fabuła tej opowieści jest prosta – rzecz dzieje się w lesie. Córka elfów znajduje coś okrągłego i stwierdza, że musi to być jajo słońca. Ze wszystkich stron schodzą się leśne stworzenia, skrzaty, zwierzęta i dumają, cóż to takiego może było Dopiero zięba wyjaśnia zagadkę i zachęca do skosztowania pysznego soku.
Dzieci wysłuchały i zasnęły, a ja zachwycam się tą książką. Ilustracje, faktura papieru. Kolor ecru i płócienny grzbiet, kojarzy mi się ze starymi książkami, ze starym elementarzem, z książkami, które pamiętam, a których już nie ma. Może to głupio zabrzmi, ale to również moja książka…
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji