Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Słowiańska moc, czyli o niezwykłym wkroczeniu naszych przodków na europejską arenę
Średnia ocena z 5 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Zdzisław Skrok
- Wydawnictwo:
-
Iskry
, Maj 2006
- ISBN:
- 83-244-0008-7
- Liczba stron:
- 184
- Wymiary:
- 150 x 235 mm
- Sprawdź inne tytuły:
-
Zdzisław Skrok
Napisana przez archeologa popularnonaukowa pozycja, odkrywająca tajniki pochodzenia i niezwykłego sukcesu cywilizacyjnego Słowian, w tym praprzodków Polaków - przystępnie napisana, rzetelna, doskonale łącząca wiedzę z różnych dziedzin nauki: archeologii, antropologii i językoznawstwa. Odpowiada na zaskakujące pytania: czy Mieszko I był wikingiem, co mają wspólnego Słowianki z Amazonkami i wiele innych. Dezawuuje mity i utarte pojęcia, przywraca wiarygodność dawnym podaniom.
Zdzisław Skrok - archeolog, popularyzator nauki, publicysta. Autor kilkunastu książek z zakresu archeologii, dziejów cywilizacji i poszukiwania skarbów m.in. Na tropach archeologicznych tajemnic Mazowsza, Rodowód z głębi ziemi, W poszukiwaniu Eldorado i Ziemi Obiecanej, Wykopaliska na pograniczu światów, Odkrywcy oceanów, Archeologia podwodna, Świat dawnych piratów, Skarby Polski.
- Słowiańska moc, czyli o niezwykłym wkroczeniu naszych przodków na europejską arenę
- Autor:
-
Zdzisław Skrok
Zamiast harlequinem robić z mózgu sieczkę, weź Rodaku na plażę właśnie tę książeczkę
(2010-06-19)
Radoslaw
Spiewak
Więcej o recenzencie
Pouczające, logiczne, a wchodzi łatwo jak harlequin! Zapoznanie się z tezami zawartymi książce pozostawia wrażenie wyzwolenia z niezręcznego i niezbyt wiarygodnego kłamstwa. Świadomość, że Krak i Mieszko byli pradwopodobnie Skandynawami trochę uderza w plemienną dumę, jednak z drugiej strony... trudno się nie zgodzić, patrząc na naszych pożałowania godnych naszych rodzimych polityków, których jedynym celem jest udaremnienie wysiłków konkurentów, choćby ze szkodą dla całego narodu. Co więcej, przyjęcie, że jesteśmy genetyczną i kulturową hybrydą wielu nacji, stanowi niezłą szczepionkę przeciw ksenofobii. Książkę polecam każdemu, kto jeszcze czyta książki.
(5 z 5 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Power Słowian
(2009-07-20)
Henryk
Sienkiewicz
Więcej o recenzencie
Zdzisław Skrok udanie łączy w swych książkach wiedzę z zakresu historii, archeologii, antropologii i innych dziedzin. A że czyni to w sposób popularyzatorski, językiem o walorach którego pisałem w recenzji „Podolskiej legendy”, jego prace czyta się z wypiekami na twarzy i jednym tchem już od pierwszych akapitów – także niniejszą. Autor pisał już o ludziach z epoki kamienia („Wyjście z kamiennego świata”), teraz – o świcie Słowian. U zarania swych dziejów nie wytworzyli oni własnego pisma, więc dziś badaczom pozostają odkrycia archeologiczne oraz wzmianki i relacje – często bałamutne – obcych pisarzy czy podróżników. Sięgając po nie, ale też po źródła historyczne, Skrok stworzył sugestywny obraz słowiańskich początków, krytycznie oceniając potoczne poglądy i szukając choćby ziarnka prawdy w legendach. Trafnie nazwał Słowian „pierwszymi metysami Europy” z uwagi na „mieszankę” ich genów (Waregowie, Awarowie, ludy ałtajskie i in.), akcentując także wielką mobilność tej rasy. Wyruszając ze swej kolebki na wschodzie Europy, opanowali środek oraz południe kontynentu, by dotrzeć nawet na... Islandię. Jeśli chodzi o Polaków, to w ich żyłach płynie domieszka krwi Gotów, Normanów, Ugrofinów, Wandalów, a nawet mitycznych Sarmatów. U Skroka odkryjemy wiele intrygujących informacji o polskim rodowodzie, co zakłamywano w czasach PRL-u. Wbrew głoszonej przez ówczesną propagandę odwiecznej obecności Słowian nad Bałtykiem, Odrą i Wisłą, okazuje się, że wcześniej żyły tu m.in. – o zgrozo! – plemiona germańskie, bo do takich zaliczali się Goci i Wandalowie. Ze Skandynawii wywodziła się przypuszczalnie zbrojna drużyna Mieszka I, który sam mógł być Wikingiem. Zresztą takie pochodzenie przypisuje się też Krakowi i przodkom północnomazowieckiej drobnej szlachty (wikińską była ponadto dynastia Rurykowiczów na Rusi). O tym wszystkim mówi część I książki, w II autor szuka źródeł mocy dawnych Słowian. Oprócz zaskakujących wątków jak szamanizm i stosowanie halucynogenów, mówi o sposobach ich walki, medycynie (zielarstwo, marsze mocy) oraz wierzeniach – „Przy źródle oczekiwał na nich duch źródła, z listowia przemawiała do nich nimfa, [...] w górach napotykali okrutne olbrzymy, a w dolinach chętne do pomocy i pogawędki krasnale i trole”. Pisze też o słowiańskich kobietach będących nie tylko nałożnicami, ale też władczyniami, odświeżającymi mit Amazonek, które stworzyły enklawę właśnie na Słowiańszczyźnie. Autor jest zwolennikiem tezy, że żyły one na Mazowszu, czemu dał już wyraz w swym „Mazowszu nieznanym” (literacką wizję ich państwa w widłach Narwi i Bugu stworzył zaś Nienacki w „Dagome iudex”). Warto sięgnąć po pracę Skroka, by wraz z nim wsiąść do swoistej kapsuły czasu i przenieść się do odległych czasów, kiedy Słowianie dokonali owego „Wyjścia z ciemnego lasu” (tytuł części I książki), a odurzeni grzybkami ruszali do boju z gołymi torsami i podwiniętymi nogawicami portek, by walczyć o przetrwanie. Z czasem zróżnicowali się językowo i kulturowo i stworzyli liczną rodzinę narodów mających poczesne miejsce wśród innych europejskich nacji.
(4 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Trzeba na nowo spojrzeć na Słowian, zgodnie z nowymi odkryciami i teoriami - ta książka temu służy
(2007-07-12)
Dobrosław
Wierzbowski
Więcej o recenzencie
Szanowny przed-recenzent stwierdził,, krytykując autora książki: „Książka nie przedstawia żadnych dowodów uzasadniających odrzucenie znanych, opartych na solidnych podstawach poglądów religioznawców”. To coś nowego, bo znane - to oczywiste - te poglądy, lecz „solidne podstawy” to gruba przesada, żeby nie użyć mocniejszych słów. Większość niegdyś napisanych opracowań mitologii i religii Słowian miało dowodzić panslawistycznej tezy – Słowianie są znad Wisły i wywodzą się z kręgu grecko-rzymskiej kultury. To oczywiście sprzeciw wobec tezy niemieckich uczonych, którzy twierdzili, że w starożytności nad Wisła siedzieli Germanie, a Słowianie „niżsi rasowo” są ze Wschodu i z Grecją i Rzymem nie mają nic wspólnego. Tak więc, polityka i ideologia dyktowały dawne opracowania mitów słowiańskich. Dobrze opracowana „naukowo” mitologia-religia na razie nie istnieje. Jest wersja beletrystyczna mitologii autorstwa Czesława Białczyńskiego, którego polityka, zwłaszcza kontrowanie niemieckich tez nie interesuje.
(4 z 5 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Trzeba na nowo spojrzeć na Słowian, zgodnie z nowymi odkryciami i teoriami - ta książka temu służy
(2007-07-12)
Dobrosław
Wierzbowski
Więcej o recenzencie
Szanowny przed-recenzent stwierdził krytykując autora książki „Książka nie przedstawia żadnych dowodów uzasadniających odrzucenie znanych, opartych na solidnych podstawach poglądów religioznawców”. To coś nowego, bo znane - to oczywiste - te poglądy, lecz „solidne podstawy” to gruba przesada, żeby nie użyć mocniejszych słów. Większość niegdyś napisanych opracowań mitologii i religii Słowian miały dowodzić panslawistyczną tezę – Słowianie są znad Wisły i wywodzą się z kręgu grecko-rzymskiej kultury. To oczywiście kontra do tezy niemieckich uczonych, którzy twierdzili że w starożytności nad Wisła siedzieli Germanie, a Słowianie „niżsi rasowo” są ze Wschodu i z Grecją i Rzymem nie mają nic wspólnego. Tak więc, polityka i ideologia dyktowały dawne opracowania mitów słowiańskich. Dobrze opracowana „naukowo” mitologia-religia na razie nie istnieje. Jest wersja beletrystyczna mitologii autorstwa Czesława Białczyńskiego, którego polityka, zwłaszcza kontrowanie niemieckich tez nie interesuje.
(2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Książka ciekawa, ale nierówna
(2006-08-28)
Andres
Więcej o recenzencie
Książka składa się z dwóch części. Pierwsza zasługuje na piątkę, druga - tylko na dwójkę. Pierwsza część przedstawia ciekawe poglądy o pochodzeniu Słowian i powstawaniu ich państw (bardzo interesujące rozdziały o Mieszku-Dagome i powstaniu Polski). Warto je poznać, bo rzeczywiście przełamują szablony i są całkiem dobrze uzasadnione. Niestety, druga część nie utrzymuje poziomu. Dwa rozdziały ("Wycieczka do słowiańskiej Nawi" i "Sposób na zdrowie") więcej niż o świecie wierzeń naszych przodków mówią o poglądach autora, stanowiąc miniaturowy podręcznik New Age. Książka nie przedstawia żadnych dowodów uzasadniających odrzucenie znanych, opartych na solidnych podstawach poglądów religioznawców. O wiele lepszy rozdział "Wspaniali kłamcy" opowiada, jak tworzono fałszywe "dokumenty", mające rzekomo pochodzić ze słowiańskiej starożytności. Szkoda, że dwoma rozdziałami o słowiańskich wierzeniach autor sam dołącza do owych "wspaniałych kłamców".
(14 z 16 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji