Koszyk pusty
Ci, którzy kupili ten towar, kupili też...
-
- Słownik japońsko-polski. 1006 znaków
- cena: 27,9 zł
-
- Łups!
- Terry Pratchett
- cena: 27,99 zł
Koszyk pusty
Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".
Ocena klientów. Nadesłano 1 recenzję (Dodaj własną)
Adrian Czapla Więcej o recenzencie
Tak, nie ma tu pomyłki - ów sumiennie wydany słownik (twarda okładka, dobry papier i solidne szycie), o godnej jego roli obszerności (ponad 950 stron), zawiera jedynie 2873 hasła. Porównując go do wydawnictw zagranicznych, czy chociażby pewnego doskonałego słownika internetowego, liczba ta wydaje się śmieszną i dającą mu co najwyżej miano słownika podręcznego (czemu jednak skutecznie przeczą jego wymiary). Mimo to, jest to chyba najpojemniejsze obecnie wydanie tego rodzaju w Polsce. Dla kogo więc jest ten słownik? Przede wszystkim dla dwóch grup. W pierwszej kolejności - skazane są na niego osoby nie znające języka angielskiego, które nie mogą pozwolić sobie na obcowanie bądź to z profesjonalnymi słownikami (np. Oxfordu), bądź też z internetowymi słownikami angielsko-japońskimi i japońsko-angielskimi. "Skazani" jest tu słowem mocno przesadzonym, albowiem swoją - jakkolwiek ograniczoną rolę - spełnia on bardzo dobrze. Trzeba także powiedzieć, iż osób które sięgną po ten słownik jedynie z powodu powyższych przeszkód i bliżej nieznanej potrzeby tłumaczenia japońskich zdań - nie ma. Wszystkie zatem należą zarazem do drugiej grupy. Tę właśnie, odważę się powiedzieć - docelową grupę, stanowią pasjonaci owego języka, którzy jednak nie mogą sobie pozwolić na jego profesjonalną naukę - a takich Polaków, zafascynowanych krajem kwitnącej wiśni, jest wcale niemało. Podejmując współpracę z tym słownikiem winno się go potraktować raczej jako podręcznik. Istotne jest, iż każde hasło przedstawiono w zastosowaniu w przynajmniej jednym zdaniu, często opatrzonym wyjaśnieniami i komentarzami kulturoznawczymi. Wszystkie hasła i zdania zaprezentowane są zarówno: po polsku; w zlatynizowanej transkrypcji; po japońsku z zastosowaniem znaków Kanji opatrzonych Furiganą. Czcionka jednak nie jest na tyle wielka, by próbować wykorzystać treści tu zawarte jako środek do poznania poprawnej pisowni japońskich znaków Kanji. Nie taka jednak jest funkcja słownika. Biorąc pod uwagę obecność około trzydziestu stron wprowadzenia do gramatyki języka, a także umieszczenie tabelek z sylabariuszami (katakaną i hiraganą), można wnioskować iż jest to słownik stanowiący uzupełnienie dla innych rozproszonych źródeł, z których to miłośnicy uzyskują wiedzę o tym języku. Nie jest to na pewno najdoskonalszy sposób nauki, ale weterani samodzielnej edukacji cechują się zazwyczaj wielkim zapałem, a mimo rosnącego zainteresowania Japonią w Polsce, jest to nadal główna metoda zaznajamiania się z językiem japońskim. Wertując setki zdań, konfrontując swoje niepewności z dostępnymi na końcu wyjaśnieniami podstaw języka i źródłami internetowymi, można się wiele nauczyć. Polecam więc ten słownik owym nieszczęśnikom, którzy nie mają możności wyboru, gdyż nie władają językiem angielskim, ale przede wszystkim miłośnikom Japonii, którzy to częściej niż pospiesznie szukając w nim tłumaczenia nieznanego słowa, będą czytać go niczym podręcznik, powoli przyswajając sobie nowe zwroty i wyrażenia. 2873 hasła to kanon słownictwa. Słowniki natomiast mają za zadanie przede wszystkim odkrywać nowe słowa przed osobami zaznajomionymi już z językiem. Dlatego uważam, iż wydawnictwo to winno nazywać się podręcznikiem właśnie - i jeśli go jako takowy potraktujemy, zapewne okaże się wielce przydatny.
(21 z 21 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

























