-
-
-
-
-
Closer
- Mika Urbaniak
-
cena:
36,49
zł
-
-
Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Smolik 4 [Digipack]
Średnia ocena z 7 recenzji
(Dodaj własną)
- Wykonawca:
-
Andrzej Smolik
- Firma fonograficzna:
-
Sony Music
, Listopad 2010
- Nr katalogowy:
- 88697812532
- Sprawdź inne tytuły:
-
Andrzej Smolik
Na swojej czwartej autorskiej płycie Smolik ponownie zaprasza nas w swój muzyczny świat, idealny na tę porę roku. Króluje tam niespieszne tempo, urzekające smyki a przede wszystkim wyjątkowe głosy oraz delikatne, cudownie ciepłe i soczyste melodie, od których już po pierwszym przesłuchaniu nie można się uwolnić. Każda z dziesięciu piosenek na tym albumie to oddzielna historia, opowieść zinterpretowana przez zaproszonego wokalistę.
Smolik przyzwyczaił nas do tego, że na jego płytach śpiewają niezwykli goście. Tak jest również tym razem. Zaproszenie Smolika przyjęli: seksowna Emmanuelle Seigner, tajemniczy Kev Fox, doskonała Gaba Kulka, romantyczna Natalia Grosiak (DigitAllLove), znany z koncertów Smolika Sqbass oraz egzotyczny Joao T. De Sousa. Na "4" usłyszeć także można wokalistów znanych z poprzednich płyt Smolika: Victora Davisa, Mikę Urbaniak czy Kasię Kurzawską (SOFA). Album Smolik 4 muzycznie otula i kołysze, działa jak antystresowa terapia - wystarczy poddać się nastrojowi i popłynąć w świat tych pięknych dźwięków.
| Posłuchaj utworów: |
| 1. S.O.S. Songs (feat. Gaba Kulka) |
|
| 2. Not Always Happy (feat. Juan) |
|
| 3. Memotion (feat. Mika Urbaniak) |
|
| 4. Forget Me Not (feat. Emmanuelle Seigner) |
|
| 5. V Girl (feat. Victor Davies) |
|
| 6. Never Sing The Love Songs (feat. Kasia Kurzawska) |
|
| 7. Pirat Song (feat. Sqbass) |
|
| 8. Fades Away (feat. Natalia Grosiak) |
|
| 9. A Fotografia (feat. Joao T. De Sousa) |
|
| 10. L.O.O.T.T. (feat. Kev Fox) |
|
- Smolik 4 [Digipack]
- Wykonawca:
-
Andrzej Smolik
Poprawnie
(2011-03-07)
ŁUKASZ
DĘBOWSKI
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Bezdyskusyjnie najnowsza pozycja w dorobku Andrzeja Smolika "4" emanuje dojrzałością brzmień, błogo balansując pomiędzy melodyjnym popem i wyrafinowaną niepospolitością. Jednak kolejny zbiór piosenek nie zachwyca aż tak bardzo jak bezsprzecznie świetny poprzedni krążek "3". Niby nic się nie zmieniło, wciąż te same ciepłe brzmienia, miękkie kompozycje, celnie dobrana lista gości. A mimo to, ta płyta nie porywa tak mocno, jak to było przy poprzednich produkcjach. Czasem wręcz nuży, nie dostarczając maksymalnej dawki przyjemności. Lekko rozmyty koloryt poszczególnych piosenek rozprasza nastrój muzycznej swobody. Niestety po wysłuchaniu całości niewiele pozostaje w pamięci. Poprzez swoją bezbarwność giną gdzieś takie utwory jak "Not Always Happy" z udziałem Jose T. De Sousy lub "Forget Me Not" z Emmanuelle Seigner. W bezpiecznym, spokojnym klimacie znikają również goście zaproszeni na ten album. Broni się "Memotion", gdzie Mika Urbaniak dodaje jak zwykle silnego charakteru mocno udanej piosence. Wyróżnia się też otwierający krążek "S.O.S. Songs" z Gabą Kulką, prezentującej doskonałą formę interpretacyjną. Przyglądając się każdej kompozycji z osobna dostrzeżemy jej piękno, doskonale zaaranżowaną warstwę instrumentalną i miękkość poszczególnych dźwięków. Jednak spoglądając na całość z góry jest zbyt jednostajnie, często jednowymiarowo, przez co ciekawe momenty zwyczajnie są trudno zauważalne. Pewne smaczki, które ta płyta posiada po prostu rozpływają się w potoku małej wyrazistości. Oczywiście na tle muzyki popowej ten album to ciągle wysoki poziom. Jednak w stawianiu ocen Smolikowi, przyglądając się jego twórczości trzeba obniżyć notę. Lepiej sięgnąć po poprzednie dokonania artysty. "4" zwyczajnie nie obezwładnia słuchacza swoimi bądź co bądź ciągle udanymi kompozycjami.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
"Raczej dobra" - chyba nie o to chodziło
(2010-12-29)
Brazy
Więcej o recenzencie
Nowej płycie Smolika nie można odmówić profesjonalizmu, ciekawych pomysłów, i na aranżacje, i na samą warstwę muzyczną, ale czy to wystarczy? Moim zdaniem – nie. Płyty słucha się miło, przyjemnie, wręcz neutralnie. Może grać w tle – stworzy ciepłą, łagodną, pieszczącą uszy atmosferę. Tyle że nic tu nie zapada w pamięć, nic się nie wyróżnia… Czy naprawdę o to chodziło twórcy? Czegoś tu brakuje – są wszystkie potrzebne składniki, jest znakomity twórca, ale efekt końcowy – trochę rozczarowuje.
(2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
nihil novi czyli super!
(2010-11-14)
gombro
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Drugą i trzecią płytę Andrzeja Smolika kupiłem w ciemno i nie żałowałem. Z tą jest tak samo. Właściwie między tą płytą a jej poprzedniczkami jest wiele podobieństw: brak piosenek w języku polskim (szkoda, na pocieszenie jedna w języku portugalskim) za to wszystkie zaśpiewane perfekcyjnym angielskim (poza Mme Seigner- czy nie można było dać jej piosenki w jej ojczystym języku?). Mamy smyczki, ksylofon i dużo pozytywnego odprężenia. Jeżeli zauważyłem jakieś różnice to jest tu bardziej niż kiedyś obecna 'rasowa' rockowa perkusja i dość mocno zarysowana sekcja dęta. Cały album jest w całości nieco mniej 'przebojowy' w sensie chwytliwych przebojów nadających się do puszczenia na listy przebojów. Po dwukrotnym przesłuchaniu najszybciej polubiłem piosenki Forget Me Not (przywodzący na myśl zespół Badly Drawn Boy), Girl (pozytywny jak Lionel Ritchie) i Fades Away (z wokalem a la Stina Nordenstam). Minusem wydania CD (po raz kolejny zresztą) jest brak tekstów piosenek, nie wiem czemu wydawcy uznali, że beznadziejne zdjęcie profilu psa i czerń to coś czego oczekuje nabywca płyty. Szkoda papieru na taką wkładkę, no ale to już sprawa pozamuzyczna. Podsumowując album lata świetlne do przodu od tego co obecnie nagrywa się w Polsce, myślę, że jeden z lepszych albumów tego typu muzyki jaki ukazał się na świecie w tym roku. Polecam fanom i osobom niezdecydowanym (czyli fanom in spe).
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji