Snapshots
nośnik: CD
1 szt.
Ocena klientów:
wszystkie recenzje (3)
Listopad 2011 - Jedna z najpopularniejszych Artystek lat 80-tych składa hołd muzyce pop albumem z coverami. Kim Wilde jest autorką takich hitów, jak You Keep Me Hangin′ On, Kids In America czy You Came, na płytę "Snapshots" wybrała ulubione piosenki, które były dla niej ważne na różnych etapach życia.
Album...
Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".

zamknij
Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Snapshots
Średnia ocena z 3 recenzji
(Dodaj własną)
- Wykonawca:
-
Kim Wilde
- Firma fonograficzna:
-
Universal Music Group
, Listopad 2011
- Nr katalogowy:
- 2789094
- Sprawdź inne tytuły:
-
Kim Wilde
Jedna z najpopularniejszych Artystek lat 80-tych składa hołd muzyce pop albumem z coverami. Kim Wilde jest autorką takich hitów, jak You Keep Me Hangin' On, Kids In America czy You Came, na płytę "Snapshots" wybrała ulubione piosenki, które były dla niej ważne na różnych etapach życia.
Album promuje piosenka Sleeping Satellite.
| Utwory: |
| 1. East 17 - It's Alright |
|
| 2. The Cure - In Between Days |
|
| 3. Sugababes - About You Now |
|
| 4. Tasmin Archer - Sleeping Satellite |
|
| 5. Mike Oldfield - To France |
|
| 6. Erasure - A Little Respect |
|
| 7. Diana Ross - Remember Me |
|
| 8. Cilla Black - Anyone Who Had A Heart |
|
| 9. Black - Wonderful Life |
|
| 10. Kirsty MacColl - They Don't Know |
|
| 11. Suede - Beautiful Ones |
|
| 12. The Cars - Just What I Needed |
|
| 13. Buzzcocks - Ever Fallen In Love |
|
| 14. David Bowie - Kooks |
|
- Snapshots
- Wykonawca:
-
Kim Wilde
Muzyczny patchwork z coverów
(2011-12-14)
Art
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Kim Wilde, może być autorytetem niemalże dla każdego fana, darzącego niekłamanym uwielbieniem pop-rockowe klimaty. A jakże inaczej. Po zeszłorocznej, bardzo dobrej płycie "Come Out And Play", przyszedł czas na całkiem nowe wydawnictwo. Tym razem mamy do czynienia z albumem wypełnionym w całości kompozycjami pochodzącymi z obcego repertuaru. "Snapshots", to przekrój przez blisko pięć ostatnich dekad muzycznych, a więc jak nietrudno się domyślić, mamy tutaj do czynienia niekiedy z zastanawiającym, tudzież bardzo kontrowersyjnym wyborem. Mianowicie, utwory East 17 i The Cure, mkną na równych prawach na tanecznych rytmach i są podrasowane modernistyczną produkcją a'la współczesny clubbing. Koszmar! Hit Sugababes, "About You Now" niewiele wnosi do całosci krążka a nieco rozkojarzona wersja klasyku Tasmin Archer, "Sleeping Satellite" również nie porywa podobnie z resztą jak "Wonderful Life", Blacka. Po prostu artyści oryginalnie wykonujący te piosenki, odcisnęli w nich ogrom swojej osobowości i pierwotne wersje tych kompozycji do dziś brzmią atrakcyjnie. Już lepiej, gdy Kim zabiera się za rzeczy mniej osłuchane a z pewnością zapomniane. "Remember Me", Diany Ross przypomina nieco opracowanie słynnego klasyku "You Keep Hangin' On" a znakomite "Anyone Who Had A Heart" Cilli Black, to jeszcze jedna wspaniała ballada na muzycznej mapie Kim Wilde. Nie brak również w ramach krążka "Snapshots" post-rockowych inklinacji Wilde jak chociażby fantastyczne wykonanie "Beautiful One's", Suede albo rockowe "Ever Fallen In Love" grupy Buzzcocks, które brzmi niemalże jak jeszcze jeden kawałek wyjęty z ostatniego albumu Kim. Na uwagę zasługuje również "Kooks" mistrza Davida Bowie, mogące kojarzyć się z niegdysiejszym hitem jasnowłosej wokalistki "Love Blonde". I trochę szkoda, że dopiero pod koniec albumu serce zaczyna bić mocniej, bo niestety brzmienie i baza aranżacyjna "Snapshots", została sprowadzona właściwie do mainstreamowej elektroniki oraz plastikowej produkcji, nie dającej Kim Wilde pola manewru dla jej wspaniałego głosu. Wszystko nazbyt asekuracyjne, przesadnie ułożone i pozbawione jeszcze niedawnej energii. W przypadku wykonawczyni tego kalibru, to zmaza na jej artystycznym wizerunku.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Kim Wilde i jej muzyczne fascynacje
(2011-11-14)
Jerzy
Kozłowski
Więcej o recenzencie
Album jest odzwierciedleniem fascynacji Kim muzyką pop, która objawiła się u małej Kim już w wieku 4 lat. Wtedy to usłyszała po raz pierwszy utwór Anyone Who Had a Heart i wpadła po uszy :) Atutem płyty jest to, że utwory są bardzo różnorodne - od klasyki z lat 60'tych po hity sprzed kilku lat, a wszystko zaaranżowane "na Kim Wilde", w jej rozpoznawalnym pop-rockowym stylu. Słychać więc gitary, jej uroczy wokal, a wszystko podlane elektronicznym sosem. Wybór utworów jest bardzo subiektywny, to po prostu kawałki najdroższe sercu Kim, ale jednocześnie takie, które uznała za pasujące do swego głosu. Mnie osobiście najbardziej urzekła wersja To France, bardzo przebojowa, pięknie zinterpretowany kawałek Wonderful Life, którego myślałem, że nie dam rady już słuchać, a jednak przeżyłem pozytywne zaskoczenie, wspomniane Anyone (bardzo wzruszająca ballada w kosmicznej aranżacji) i Remember Me zrobione na disco anthem. Po prostu bomba. Serdecznie polecam fanom unikatowego wokalu Kim, ale nie tylko.
(2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji