Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Śnieg
Średnia ocena z 13 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Orhan Pamuk
- Wydawnictwo:
-
Wydawnictwo Literackie
, Maj 2007
- ISBN:
- 978-83-08-03949-6
- Liczba stron:
- 556
- Wymiary:
- 140 x 210 mm
- Sprawdź inne tytuły:
-
Orhan Pamuk
Pierwsza przetłumaczona na język polski powieść najsłynniejszego obecnie pisarza tureckiego, laureata literackiej Nagrody Nobla. Za sensacyjno-kryminalną fabułą kryje się próba próba dotarcia do źródeł współczesnego terroryzmu. Impulsem do napisania książki stało się pogorszenie stosunków między Wschodem a Zachodem po atakach na WTC. Młody poeta, Ka wraca po 12 latach emigracji w Niemczech do ojczystej Turcji na pogrzeb matki. W małym anatolijskim miasteczku Kars podejmuje próbę odzyskania młodzieńczej miłości, a przy okazji pisze artykuł na temat serii tajemniczych samobójstw wśród młodych dziewcząt, którym zakazano noszenia muzułmańskich chust. Prowadząc swe dziennikarskie śledztwo Ka poznaje miejscowe władze, rozmawia ze studentami, kandydatem na burmistrza w nadchodzących wyborach, sufickim szejkiem, pierwszym islamskim pisarzem science fiction i terrorystą. Nawiedzająca nagle okolicę potężna zamieć śnieżna na klilka dni odcina miasteczko od reszty świata. Kars staje się widownią bardzo współczesnego i tragicznego w skutkach konfliktu politycznego, w który zaangażowane są miejscowe świeckie władze, wyznawcy islamu i Kurdowie.
- Śnieg
- Autor:
-
Orhan Pamuk
Każdy... - jest płatkiem śniegu?
(2012-01-06)
333 Monika
Więcej o recenzencie
Orhan Pamuk (ur.1952) - laureat Literackiej Nagrody Nobla w 2006 roku, wypowiadając się na temat własnej twórczości , stwierdził: "Czuję się tak, jakbym ciągle stał na moście łączącym brzegi Bosforu, nie należąc ani do europejskiej, ani do azjatyckiej części Turcji i obie je opisywał". Rzeczywiście, problem utraty tożsamości oraz walki między muzułmańskimi a europejskimi wartościami, tradycją religijną a sekularyzmem będzie powracał w jego utworach; również w powieści "Śnieg". Główny bohater Ka, poeta - emigrant, po dwunastoletnim pobycie w Niemczech, gdzie korzysta ze statusu uchodźcy politycznego, wraca do rodzimej Turcji i nagle zostaje więźniem zaśnieżonego, odciętego od świata Karsu. Nie trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że prowincjonalne miasteczko w Anatolii, podobnie jak Oran w "Dżumie" Alberta Camusa, jest przestrzenią znaczącą - metaforą Turcji,(świata?).Pamiętajmy, że Kars na początku XX w. był zamieszkany przez różne mniejszości narodowe - Ormian, Rosjan, Kurdów, Greków, Turkmenów, Karakałpaków. Taka kreacja przestrzeni prowokuje do dyskusji na istotne tematy polityczno-społeczne, religijne, egzystencjalne. Bohater powieści próbuje w ojczyźnie odnaleźć swój niepowtarzalny płatek śniegu - wewnętrzną mapę życia. Jest to bowiem człowiek wykorzeniony, przybysz z Europy - wszędzie obcy - co symbolizuje jego zakupione we Frankfurcie palto. Sytuację egzystencjalną Ka doskonale oddaje wędrówka po Karsie i rozmowy z mieszkańcami reprezentującymi różne środowiska, wartości i idee. Są wśród nich uczniowie szkoły koranicznej - Fazil i Necip, zwolennik laickiego państwa Turgut, terrorysta Granatowy, czy rodziny młodych muzułmanek, które popełniły samobójstwo demonstrując swój bunt wobec nakazu zdjęcia chust. Pamuk wykorzystuje topos wędrówki, aby ukazać współczesną Turcję i jej problemy - odradzający się feudalizm, terroryzm, laicyzację życia, biedę, nieuporządkowaną przeszłość- np. kwestię ludobójstwa Ormian w 1916r. Cały czas wyczuwamy napięcie wynikające ze zderzenia dwóch odrębnych światów: Wschodu i Zachodu. To wrażenie niepokoju i chaosu potęgują też groteskowe sceny krwawego przewrotu dokonanego przez grupę Z. Demirkola podczas przedstawienia w teatrze. Nic do końca nie jest pewne - wydaje się, że wydarzenia rozgrywają się na granicy snu i jawy, realizmu i baśni. W życiu bohatera łączy się świat miłości, poezji i polityki. Pragnie on szczęścia i ... przed nim ucieka. Książka Orhana Pamuka na pewno nie jest prosta; czasami męczą - spowolniona narracja, nadmiar szczegółów, drobiazgowe opisy. Autor pozwala nam jednak zbliżyć się do innej, fascynującej kultury. Czy możemy ją jednak pojąć? Jeden z bohaterów utworu stwierdza: "Nikt nie może nas zrozumieć z oddali". Warto sięgnąć po książkę, by się o tym przekonać. Polecam!
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
"...nie żyje się dla idei, ale po to by być szczęśliwym" (O. Pamuk, s. 402)
(2010-01-10)
Adam
Polko
Więcej o recenzencie
Książka o tym jak człowiek stara się za wszelką cenę osiągnąć szczęście, równocześnie zdając sobie niestety sprawę, że ze względu na ulotność tego stanu, prędzej czy później i tak na pewno je utraci. W tle tureckie przygraniczne, „zdziadziałe” miasto, zasypane śniegiem, w którym ludzie „…duszą się w małych, głupich sporach i podrzynają sobie gardła w wojnie o to, co kobieta ma nosić na głowie”. Tragedia bohaterów książki polega na tym, że nikogo innego na świecie to nie obchodzi.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Tylko 4 gwiazdki bo trochę mi się dłużyła, ale i tak Orhan Pamuk to mój ulubiony pisarz.
(2009-08-02)
Dorota
Buczek
Więcej o recenzencie
Tak jak powyżej, troszeczkę mi się dłużyła. Czytałam ją bardzo długo i chociaż bardzo lubię i raczej tylko czytam literaturę ambitną/trudną, to jest to lektura poważna i bardzo trudna problematycznie. Wiele wątków: miłosny, kryminalny, historyczny, obyczajowy, dramatyczny...Bardzo interesująca książka, jednak u mnie w sercu ,,Nazywam się czerwień" jest na pierwszym miejscu. Poza tym jak zawsze Pamuk zaskakuje i przytacza największe mądrośći pod koniec książki i zazwyczaj łezka potrafi się w oku zakręcić...Życzę sobie i innym jeszczez wielu takich książek jak ,,Nazywam się czerwień " i ,,Śnieg". POLECAM
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Pomyłka?
(2008-04-08)
Igor
Czajka
Więcej o recenzencie
Rany! Co mnie podkusiło, żeby akurat tego noblistę przeczytać?! Zadziałała magia umiejętnego marketingu i wszyscy wokół zaczęli brać na warsztat czytelniczy, jedyną dostępną książkę czyli śnieg, odmieniany na każdy możliwy sposób. Po przeczytaniu książki wiem już (co w sumie wiedziałem także wcześniej), że śnieg może się kojarzyć ze wszystkim. Śnieg może przypominać ukochaną, niezależnie od okoliczności: czy się stoi w pustym pokoju ciemną nocą, czy ma się lufę przyłożoną do skroni. Śnieg może być metaforą matczynej miłości, miłości ukochanej oraz utraty młodzieńczych złudzeń i bezmiernego smutku emigranta. Odmieniany przez wszystkie przypadki: śnieg za firanką i pod pokrywką garnka, śnieg w teatrze miejskim i w zimnej kostnicy, śnieg przed oczami i pod powiekami, śnieg z sześcioma ramionami życiowych aktywności i odcieni. Strona bez śniegu to strona stracona.
Rozumiem, że autor zastosował określoną figurę stylistyczną, mającą scharakteryzować egzaltację bohatera - wyobcowanego z własnej ojczyzny i nieakceptowanego na emigracji, pogrążonego w depresji zakompleksionego nadwrażliwca, bojącego się zaangażować w jakikolwiek związek, rozpamiętującego wszelkie życiowe niepowodzenia tylko po to, by udowodnić zasadność swojej asekuracyjnej postawy wobec życia. Zamysłów artystycznych mogło być znacznie więcej, niż jestem w stanie ogarnąć swym małym rozumkiem. Jednak będę się upierał, że jest to materiał na opowiadanie, co najwyżej nowelę, ale nie na pięćset-stronicową powieść! Litości!
Początkowo myślałem, że to nieudolność tłumaczenia zbudowała tak irytującą i drażniącą czytelnika frazę, ale tłumacz może źle przetłumaczyć zdanie, może zdenaturalizować dialogi, ale raczej nie wkłada do tekstu nadmiaru określonych słów. Chyba? Poza tym styl narracji zmienia zupełnie charakter, gdy narrator nie stara się za wszelką cenę wejść w skórę, czy raczej głowę głównego bohatera lecz przyjmuje swoją własną perspektywę i zaczyna relacjonować swoje prywatne śledztwo, dotyczące ostatnich chwil własnego bohatera. Zatem zabieg zamierzony. Jeśli był on obliczony na zmęczenie czytelnika - w tym wypadku pełny sukces! Jeśli był obliczony na przekazanie czytelnikowi skomplikowanej psychiki tureckiego emigranta ze Stambułu do Frankfurtu - pełna klapa. Pomijam zupełnie drewniane dialogi, przy których najbardziej sztuczne dialogi "przypadkowych przechodniów" filmowanych "przypadkiem" w czasie stanu wojennego brzmią tak naturalnie, jak gadki pijanych przyjaciół przy ognisku. Pomijam też wiele innych stylistycznych zabójstw na literaturze, gdyż nie jestem w stanie zidentyfikować przestępcy: autor czy tłumacz?
Natomiast niezaprzeczalnie jest to jedna z najnudniejszych i najtragiczniej napisanych książek, jakie udało mi się przeczytać w moim krótkim życiu. Jeśli następni nobliści będą prezentować taki poziom, nie pozostaje nic innego niż cieszyć się, że Kapuścińskiego ominął zaszczyt znalezienia się w tym znamienitym gronie.
(2 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Baśń o poecie
(2007-09-23)
Jerzy
Lengauer
Więcej o recenzencie
"Śnieg" Orhana Pamuka odczytałem w kategoriach politycznych, ponieważ jego lektura wpisała się akurat w prasowe informacje o sytuacji politycznej Turcji. Konflikt świecko-religijny, stosunki państwo-meczet, fundamentalistyczny islamski terroryzm, akces do Unii Europejskiej, rola państwa na granicy Bliskiego Wschodu i Zachodu, niechlubna historia nierozwiązanych konfliktów etnicznych z Ormianami i Kurdami w tle. To główny nurt powieści. Owe problemy zamyka Pamuk w baśniowym anatolijskim miasteczku Kars, odciętym od świata za sprawą intensywnych opadów śniegu. Narratorem jest pisarz Orhan, przyjaciel poety. Z powieści dowiadujemy się, że to we własnej osobie Orhan Pamuk. Czy pisarz, obecny noblista, może być bliskim przyjacielem wymyślonej przez siebie postaci? Czy w ten sposób przekazuje czytelnikowi własne poglądy, problemy, ponure tajemnice? Ka to emigrant. W Niemczech zatracił siebie. Nie potrafi związać się z żadną kobietą, ogląda pornograficzne filmy. Otrzymuje od państwa zasiłek literacki. Od lat nie potrafi wykrzesać z siebie żadnego wiersza. Nagle pojawia się w Turcji. Zbiera materiały do artykułu o karskich samobójczyniach, dziewczętach, które nie chcą z powodów religijnych zdejmować z włosów muzułmańskich chust. Jednak jest to tylko pretekstem do odnalezienia talentu i miłości. Wędrówka po zasypanym śniegiem Karsie to baśń. Podczas niej spotyka postacie, które poddają go próbom. Tak jakby Ka musiał przejść drogę naznaczoną wszystkimi konfliktami obecnej Turcji. Drogę pełną pułapek ateizmu, fundamentalizmu islamskiego, emigracji, lokalnej polityki, terroryzmu, zachodniego chrześcijaństwa. Autor zmusza bohatera do rozmów z islamskim terrorystą Granatowym, kandydatem na burmistrza Muhtarem, który jest także byłym mężem miłości Ka - Ipek, szejchem Saadettinem, uczniami szkoły koranicznej - Fazylem i Necipem, którzy są jednocześnie autorami powieści science-fiction, właścicielem lokalnej gazety Serdarem, przywódczynią dziewcząt w chustach i jednocześnie siostrą Ipek - Kadife, ojcem obu dziewczyn - Turgutem, aktorem i przywódcą lokalnego terrorystycznego zamachu stanu Sunayem. Poeta jest świadkiem morderstw, krwawego przewrotu, konfliktów religijnych i politycznych, pełnych uniesienia przemówień w obronie własnych racji, problemów miłosnych. Tytułowy śnieg przykrywa to wszystko szczelną warstwą. Czego metaforą jest śnieg? Wydaje się, że spełnia dwie role. Po pierwsze odgradza Kars od świata. Ogranicza zdarzenia do kilku ulic, kilkunastu postaci. Tworzy wrażenie klaustrofobii, niemożności uzyskania pomocy z zewnątrz. Po drugie oczyszcza. Świeży, biały, piękny śnieg. W jego pięknie, oglądanym przez okno i puchu opadającym na głowę spacerującego Ka jest oczyszczenie. Ka odnajduje miłość i talent. Walczy o swoją przyszłość i czytelnikowi wydaje się, że ta smutna postać pokona wszystkie przeszkody. Los jest jednak nieubłagany. Pomimo, wydawałoby się, pokonaniu wszystkich prób, te przeszkody, które miały nimi nie być, czyli miłość i poezja, niszczą Ka. Wprawdzie Ipek kocha poetę, on sam pisze w ciągu paru dni kilkanaście wierszy, co zamyka się w tomie poezji - zielonym zeszycie, przewrotny los pisze inną przyszłość bohaterowi. Przypisane poecie smutek i niemożność nie odchodzą. Pozostaje jeszcze płatek śniegu z końca 29 rozdziału powieści. Czy symbolizuje świat? Czy rozdartą duszę poety? Tak czy inaczej, radosny lub smutny płatek śniegu roztapia się po chwili na dłoni. Po chwili nic nie znaczy.
(4 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Przeczytaj wszystkie recenzje
(13)