Koszyk pusty
- polecamy
-
- Hanna DVD
- cena: 49,49 zł
- (wysyłamy w ciągu: 3-5 dni)
- Hanna (Blu-Ray) Blu-ray Disc
- cena: 94,99 zł
- (wysyłamy w ciągu 24 godz.)
- Duma i uprzedzenie DVD
- cena: 27,99 zł
- (wysyłamy w ciągu 24 godz.)
Koszyk pusty
Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.
Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".
Średnia ocena z 4 recenzji (Dodaj własną)
Małgorzata Scheiki-Bińkowska Więcej o recenzencie
Przyznam, że trochę zawiodłam się na tym filmie. Myślałam, że będzie ciekawiej zrobiony (dlatego tylko 4). Traktuje przecież o sprawach niebagatelnych jak bezdomność, bieda, ale także potrzeba czynienia dobra. Próbuje odpowiedzieć na pytanie, czy zawsze, zaspokajając własną potrzebę czynienia dobra, rzeczywiście dobrze czynimy? Czy nie jest to jedynie głaskanie własnego egoizmu i megalomanii? Dziennikarz usiłuje pomóc bezdomnemu skrzypkowi. Skrzypek w pewnej chwili zaczyna traktować swego dobroczyńcę jak boga. Dziennikarz całkiem nieźle czuje się w roli boga, choć potem trochę się jakby kryguje. Ale trudno jest uszczęśliwić biednego skrzypka, bo ten jest oporny bardzo. I właśnie ten opór wydaje mi się w tym filmie nabardziej prawdziwy i zrozumiały. A dziennikarz (a może i reżyser?) chyba nie miał nigdy do czynienia z prawdziwymi artystami, bo nie wie, że artysta sam tworzy i sam znajduje miejsce, w którym chce tworzyć, w którym jego twórczość ma być odbierana przez świat zewnętrzny. Jeśli ograniczyć lub odebrać artyście taką możliwość wyboru, przestanie być twórcą, będzie tylko zadowolonym odbiorcą. Co zresztą potwierdza końcowa scena filmu... No i jeszcze kwestia uszczęśliwiania na siłę; to jeszcze nigdy nie udało się nikomu tak naprawdę. Bezdomnych jest bardzo wielu wkoło nas. Pomóc im trzeba. Ale w niektórych przypadkach naprawdę warto zakończyć tę pomoc na wręczeniu wiolonczeli...
(2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Jan Bliźniak Więcej o recenzencie
Oparta na faktach historia niezwykłej przyjaźni dziennikarza i umysłowo chorego muzyka. Miejscami może zbyt tkliwe, jakby reżyserowi zabrakło wyczucia, ale ma w sobie sporo autentyzmu, podkreślonego jeszcze grą doświadczonych aktorów.
(2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Mandriel Więcej o recenzencie
Na początek powiem, że uwielbiam filmy traktujące o życiu kogoś wyjątkowego, znanego. ( Ale na poziomie, nie interesują mnie losy Paris Hilton - zainteresowanych odsyłam do pudelków, jamników czy innych kundli ) Nie będę rozprawiał o czym mówi film, bo to trzeba obejrzeć. Mam taką wrażliwość jaką mam i mnie film wzruszył, coś w głębi mojego serca poruszył, pięknie zagrał na emocjach i trudno było oprzeć się przyjemności słuchania takiej muzyki, oraz oglądania tak zgranego duetu aktorskiego. Cieszy mnie to, że takie filmy powstają.
(2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Agnieszka
Kusiak
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Steve Lopez, niesłychany felietonista Los Angeles Times, desperacko szuka nowego tematu do artykułu. Jego życie tkwi w martwym punktcie, małżeństwo to już przeszłość, a on sam szuka pasji w zawodzie, który kiedyś tak go pasjonował. Pewnego dnia wybiera się na spacer i spotka bezdomnego, zaniedbanego wiolonczelistę, który pod pomnikiem w centrum miasta gada sam do siebie. Jak się potem okazuje, uliczny muzyk to Nathaniel Ayers, były uczeń prestiżowej Akademii Muzycznej. I tu zaczyna się dla Steve'a nowy akapit życia - Nathaniel to interesujący materiał dziennikarski. Jednak gdy zaczyna odkrywać historię wybitnie uzdolnionego muzyka, multiinstrumentalisty, biografia Ayersa zaczyna oplatywać go, jak kokon. Nieświadomie zaczyna się osobiście angażować w dalsze jego losy i dochodzi do wniosku, że może pomóc Nathanielowi odmienić jego życie. Postanawia wyciągnąć go z dotychczasowej egzystencji dna i choroby i ponownie wprowadzić na deski światowych filharmonii. "Solista" to film o dwóch "solo" osiagnięciach - dziennikarskim i muzycznym. Każdy z bohaterów staje się bowiem czarodziejem własnego losu i jednocześnie każdy z nich leczy się z apatii do życia. Nie ma tu szybkich zwrotów akcji czy dramatycznych scen mających na celu zwiększenie liczby widzów. Film jest bowiem majsterszykiem, który gra na strunach naszych dusz i uczuć. Wiolonczela Nathaniela, jego pasja i talent muzyczny oraz usilne zabiegi Steve`a uczłowieczenia bezdomnego, graniczące z paranoją - wszystko to sprawia, że film nie ma sobie równego. Nawet końcówka, którą poniekąd można prawie przewidzieć, także miło i pozytywnie zaskakuje. Polecam tym, którzy mają dobry gust.
(7 z 7 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji


























