Wspaniała powieść przygodowa , nieoczekiwane zniknięcie owianego legendą statku, młodzi bohaterowie i świat, o którym zapomniano... W świecie Alifros dominują dwie morskie potęgi: Imperium Arkalskie i jego
zacięty wróg Mzithrin. Od wieków te dwie potęgi prowadzą wyniszczającą wojnę
lecz dziś przygotowują się do zakończenia walk - w ciągu najbliższych 3
miesięcy przewidziane jest podpisanie traktatu pokojowego na wyspie Simja,
neutralnym terytorium oddzielającym oba imperia.
Jednak Imperator jako zakładnika pokoju przeznaczył swoją córkę Thaszę,
która musi spędzić resztę życia w Mzithrinie.
Tasha z rodziną musza udać się do Simji na okręcier I.M.S. Chathrand -
najpotężniejszym okręcie jaki dotąd zbudowano, dumie floty Arkalijskiej.
Statek ten ma 600 lat i pozostawał przez te lata w rękach tajemnej gildii
powiązanej z rodziną cesarską. Prawda o okręcie została dawno zapomniana ale
krążą o niej legendy i plotki. W miarę podróży Thasha zaczyna dostrzegać wiele tajemnic i dziwnych spraw na okręcie, które ujawniają przerażający spisek , w który zamieszane jest Sprzysiężenie Czerwonego Wilka...
Opowieść niekoniecznie morska
(2009-01-09)
Marzena
Kowalska
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Sięgając po historie, które aż krzyczą marynistyką z okładek, raczej spodziewamy się owych kołyszących się, brodatych mężczyzn z fajkami, masztów i słonej wody, zatęchłych zapasów, morskich potworów i szantów. Wyobrażamy sobie podróże, walki, oczekujemy piratów i wszechobecnych niezrozumiałych dla wielu słów. Ale z pierwszym tomem cyklu Robert V. S. Redicka jest inaczej. Statek, więcej, ów gigantyczny cud magii i natury, to wyłącznie zmyłka. To element, który łączy pasjonujące wydarzenia, czas przełomu w, i tak już skomplikowanej, chwiejnej równowadze fantastycznego świata.
Redick co prawda większość fabuły zawarł na i pod pokladem, ale jako świetny gawędziarz, a co istotniejsze autor dbający o szczegóły, nie zapomina o otoczeniu. I w ten sposób otrzymujemy opowieść o nowym świecie. Świecie zamieszkałym nie tylko przez stworzenia magiczne, człekokształtne, ale też wprost zaskakująco fantastyczne; stworzenia z każdej cząstki tamtejszego, tylko początkowo zdawaloby się nieskomplikowanego, wszechświata. Nie raniąc znanych nam mitów, autor żongluje tym, co czytelnikom powieści fantasy znanym, ale też wprowadza własne, szalone, często zaskakujące elementy. A wszystko rozpoczyna się tak spokojnie. No, może nie dla głównego bohatera, czy też bohaterów. Spokojnie, tajemniczo… od życia smołownika i wyzwolenia dziewczyny. Od przeznaczenia, nieznanego, przerażającego i darów. Od pytania – kto jest wrogiem, a kto może być przyjacielem?
Właśnie owa tajemniczość, wyważenie treści i przeszłości bohaterów, plecenie owych niewidocznych dla nas nitek – wątków żyć, w jedną tkaninę, fascynuje i wciąga. Dopracowany język, który zachwyca bogactwem (choć miejscami korekta przepuściła trochę literówek), specyficzne kształty postaci i szalone tła ich przygód, tworzą razem fantastyczną powieść z innego świata. Świata pełnego zawiści, ale i wzniosłych ideałów, wielkich uprzedzeń i łączących noszących je w sobie, mitów. Powieść podobną do historii Robin Hobb, ale nie będącą nudnym naśladownictwem. Wprost przeciwnie, miejscami nowatorską, szybką, z biegnącą przed siebie, gubiąc po drodze co można, główną myślą. Myślą, której do końca nie będziemy pewni… treścią zaskakującą, magiczną, ale nie pozbawiona wdzięku i świetnie spisaną.
(3 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Mam mieszane uczucia, ale warto spróbować
(2008-09-23)
Janusz
Szewczyk
Więcej o recenzencie
Nie da się ukryć, że przeczytałem ją w dwa dni i będę czekał na następny tom. Morskie klimaty są całkiem atrakcyjne, dużo się dzieje, jest trochę ciekawych pomysłów. Z drugiej strony: znowu historia o dzieciach - zaczynam już powoli mieć ich powyżej uszu. Główni bohaterowie błąkają się czasami bez sensu, są porzucani, porywani, wywożeni, uciekają, biją się, a wszystko to tylko po to, żeby wylądować po parudziesięciu stronach na tej samej plaży. Sporo jest też rozwiązań fabularnych typu "deus ex-machina". Ogólnie jednak nie jest źle. Mam wielką nadzieję, że po początkowym chaosie, w następnych tomach autor pokaże co potrafi. PS. Ocenę trochę naciągnąłem...
(4 z 5 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji