Stalowa kurtyna
okładka: miękka
nośnik: druk
liczba stron: 368
Ocena klientów:
wszystkie recenzje (3)
Czerwiec 2010 - Polskie Leopardy w akcji, a nad nimi natowskie Raptory i szalona historia, której trudno się oprzeć. Po lekturze takiej powieści nie pozostaje nic innego, jak odpalić Call of Duty. Johny, beta tester gier komputerowych. Zakrojone na wielką skalę manewry wojskowe na Białorusi "Zachód 2009"...
Pełny opis produktu...
Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".

zamknij
-
-
Rebelia
- Marcin Gawęda
-
cena:
32,49
zł
-
-
Mróz
- Marcin Ciszewski
-
cena:
31,49
zł
-
-
-
-
Kapłan
- Krzysztof Kotowski
-
cena:
30,99
zł
Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Stalowa kurtyna
Średnia ocena z 3 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Vladimir Wolff
- Wydawnictwo:
-
Wydawnictwo Ender
, Czerwiec 2010
- ISBN:
- 978-83-930066-2-5
- Liczba stron:
- 368
- Wymiary:
- 144x207 mm
- Sprawdź inne tytuły:
-
Vladimir Wolff
Polskie Leopardy w akcji, a nad nimi natowskie Raptory i szalona historia, której trudno się oprzeć. Po lekturze takiej powieści nie pozostaje nic innego, jak odpalić Call of Duty. Johny, beta tester gier komputerowych. Zakrojone na wielką skalę manewry wojskowe na Białorusi "Zachód 2009" stały się początkiem inwazji na Polskę. Niespodziewany atak, poprzedzony akcjami dywersyjnymi na gruncie politycznym i wojskowym, stawia naszą armię w równie trudnej sytuacji, jak wojska hetmana Żółkiewskiego pod Kłuszynem w 1610 roku. Okazuje się, że słowa słynnego wodza sprzed czterystu lat cały czas są aktualne: Nadzieja w męstwie, ratunek w zwycięstwie! Vladimir Wolff przedstawił śmiałą wizję współczesnego konfliktu zbrojnego rodem ze sztabowych map zimnowojennych strategów. Z tą tylko różnicą, że teraz Polacy znajdują się po drugiej stronie żelaznej kurtyny...
- Stalowa kurtyna
- Autor:
-
Vladimir Wolff
Jeszcze nie Clancy, ale dobre początki
(2011-11-30)
Michał
Kaczorowski
Więcej o recenzencie
Niezła książka o wartkiej akcji. Na pewno ustępuje powieścią Clancego i Bonda. Pisząc krótko – in plus bo wałczą nasi i dobrze oddane realia. In minus- „Kociał” na którym wzorował się autor jest jednak poziom wyżej. Wolff ma dobre zaczątki na poczytnego pisarza. Gubi się w detalach, a w części popełnia szkolne błędy - co sugeruje, ze nie do końca odrobił pracę domowa. By nie być gołosłownym, wedle autora: Amerykanie łatają podając wysokość w systemie metrycznym, główne bazy naszych F 16 to Mińsk Mazowiecki i Malbork, a w E3 Centry nasi piloci latają po raz pierwszy. Do tego nie wiedzieć czemu z Balic startuje C 5 galaxy ale w Mińsku lądują już C 141. Wreszcie Warszawa Babice która się gdzieś przewija jako jedna z baz myśliwców. Wreszcie wyposażenie 1 Puku Komandosów czy Gromu - tu kuleje opis uzbrojenia (stare typy broni) oraz taktyki użycia… Wystarczyłoby wstawić stopy, zapisać Łask i Krzesiny a ataki dywersyjne mogą być na bazy wymienione, ale niech tam stoją nasze Migi 29. Beryle zastąpić H&K MP5, SWD chociażby Remingtonem a Striely Spikami i Carlem Gustawem…. Wreszcie konsekwentnie usunąć C 141 (tylko za oceanem obecnie) – i już byłoby bardziej realistycznie.
Z błędów bardziej zasadniczych: Leopardy kosza &80 jak zboże, F 22 kasują jedna salwa cale lotnictwo Białorusi. Nie przekonuje mnie też ślepy upór prezydenta Białorusi do samozagłady – sam powód agresji, a przede wszystkim mrzonka o poszerzeniu granic Białorusi zbyt grubymi nićmi szyte. Nie wiedzieć czemu na Białorusi co chwila ktoś pije wódkę, a w wojsku brak rozsądniejszych oficerów – krotko pisząc zbyt sztampowe i czarno białe.
Na plus zasługuje pomysł i (mimo błędów wykonanie—bohaterów można polubić a opisy walk realistyczne.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
To wszystko już było
(2011-09-19)
Sławomir
Jastak
Więcej o recenzencie
Żadna rewelacja. Czytając tę książkę od samego początku nasunęły mi się skojarzenia z "Czerwonym Sztormem" Toma Clancy'ego. Już na samym początku przykre rozczarowanie. Powieść rozpoczyna się prologiem w którym dochodzi do eksplozji w elektrowni pod Mohylewem. Czerwony Sztorm zaczyna się od wysadzenia przez terrorystów rafinerii w Niżnewartowsku. W obu powieściach "siły zła"; potrzebują casus belli. Jak to wygląda w porównywanych książkach? W Stalowej Kurtynie białoruskie KGB dokonuje prowokacji w wyniku której wylatuje w powietrze hotel w Białej Podlaskiej z białoruskimi turystami, za co obwinia się Polaka. W Czerwonym Sztormie radzieckie KGB inicjuje akcję w której podczas spotkania z władzami na Kremlu giną dzieci a winnym ma być rzekomo Niemiec. Pójdźmy dalej. Akcje specnazu na terenie Polski to odzwierciedlenie akcji opisanych przez Clancy’ego w Czerwonym Sztormie na terenie Niemiec. Akcja amerykańskiego lotnictwa wymiatającego białoruskie samoloty znad Polski z udziałem F22 to ten sam pomysł, który został zrealizowany w Czerwonym sztormie w rozdziale Samoloty z Krainy Marzeń. Operacja przeprowadzona przez amerykański krążownik USS Alamo, który wpłynął na Bałtyk i pociskami manewrującymi zniszczył białoruskie centra łączności i system opl oraz pościg rosyjskiego okrętu podwodnego to przypominająca do złudzenia operacja amerykańskich okrętów podwodnych w Czerwonym Sztormie, które zaatakowały analogiczne cele na terytorium ZSRR. Bitwa pancerna pod Zakrzewem stoczona pomiędzy białoruską 1 Dywizją Pancerną a 10 Brygadą Kawalerii Pancernej to kalka bitwy stoczonej przez Amerykanów i Rosjan na terenie Niemiec, o ile dobrze pamiętam, choć mogę się mylić pod Alfeld. W obu przypadkach po raz pierwszy zostają użyte: w Stalowej Kurtynie polskie Leopardy, w czerwonym Sztormie Abramsy. Epopeja porucznika Wirskiego po terenach zajętych przez Białorusinów to analogia do przygód bohaterów Clancy’ego na Islandii po ucieczce z Keflaviku. Jak dla mnie to zabrakło tylko operacji Polarna Gloria. Być może dlatego, że nie posiadamy wyspy tak dużej jak Islandia.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Romantyczno-bohaterska XX-wieczna Polska w XXI wieku
(2010-10-31)
quczmil
Więcej o recenzencie
Czerwcowy poranek, wstajesz wczesnym rankiem do szkoły/pracy. Włączasz telewizor. Dziennikarz informuje o niespodziewanej serii zamachów w Polsce. Za chwilę telewizor nagle gaśnie, a Ty przewracasz się na podłogę. Słyszysz huk. Razem z Tobą na ziemi lądują meble. Za oknem kłęby dymu zdobią jasne letnie niebo. Wśród nich widać sylwetki białoruskich bombowców Niemożliwe?
W "Stalowej Kurtynie" nieobliczalny Łukaszenka decyduje się na zaatakowanie Polski. Książkę czyta się ogólnie dobrze, choć widać, że autor miał pewne problemy z rozpoczęciem powieści. Niemniej, ze strony na stronę jest lepiej. Całościowe wrażenie jest dobre, choć sądzę, że dałoby się poszczególne wątki rozpisać lepiej i dużo dłużej. Nie można jednakże zarzucić autorowi niekonsekwencji, czy przekłamań. Całość tworzy spójną wizję konfliktu dwóch europejskich państw, gdzie najnowsza technika przeplata się z romantyzmem Polski i tyranią Białorusi. Książkę polecam.
(3 z 5 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji