Prestiżowa kolekcja wyjątkowych filmów z dorobku reżyserskiego Stanleya Kubricka. Nowe ekskluzywne wydanie (metalowy box) zawiera takie kultowe filmy, jak: Mechaniczna pomarańcza, Lśnienie, Barry Lyndon, Lolita, Oczy szeroko zamknięte.
Taki reżyser był tylko jeden i tylko raz
(2008-02-23)
Filip
Bączkiewicz
Więcej o recenzencie
Ten zbiór to prawdziwy dynamit. Trudno w paru słowach zawrzeć geniusz tego artysty jaki emanuje z tych filmów. Trzeba przede wszystkim pamiętać, że żaden z jego filmów nie przeszedł przez ekrany kin na całym świecie bez echa. Każdy film to nowa dyskusja, gdyż tematy, które podejmował reżyser były trudne. Szkoda, że zabrakło tutaj "Odysei kosmicznej 2001" i "Full Metal Jacket", ale cóż nie można mieć wszystkiego.
Mamy więc, według mnie najważniejszy z filmów Kubicka, a więc "Mechaniczną pomarańczę". Na brak przemocy i brutalizmu nie możemy w tym filmie narzekać. Jest to główny temat filmu, a najważniejszy jest sposób w jaki przemoc jest tutaj pokazana. Jest ona wręcz gloryfikowana i piękna w sensie estetycznym, wspomagana muzyką poważną(przede wszystkim Beethoven) i pięknymi zdjęciami. Główny bohater jest zły do szpiku kości, ale my na końcu go żałujemy i współczujemy mu. Mamy tutaj jedną najciekawszych scen erotycznych w historii kina, ukazana w rytm muzyki poważnej i do tego w przyśpieszonym tempie. Film ten stawia ważne pytania przed nami: przede wszystkim co jest dobre, a co złe i jakie są tego kryteria; następnie prawa więźnia, mordercy, przestępcy. W dzisiejszych czasach, kiedy w kinach pełno krwi, "Mechaniczna pomarańcza" bulwersuje ukazaną przemocą, która tu akurat jest uzasadniona.
Drugi co do ważności w owej kolekcji film to "Lśnienie". Jest to najlepsza adaptacja literatury S. Kinga przeniesiona na duży ekran. Dużą zasługę w sukcesie tego filmu ma Jack Nicholson, który stworzoną przez siebie kreacją magnetyzuje nas i poraża. Aktor ten przedstawił bardzo realistycznie stopniowe pogłębianie się szaleństwa w człowieku spowodowane samotnością. Akcja filmu dzieję się w hotelu, w górach, który na czas zimowy jest zamknięty z powodu panujących w okolicach surowych warunków pogodowych. Na ten czas opiekę nad hotelem sprawuje pisarz, który przybywa w to miejsce wraz z żoną i dzieckiem. W filmie tym mamy typowe cechy stylu Kinga: bohater pisarz, nawiedzone miejsce, opuszczony hotel, dziecko, które widzi więcej niż dorośli, tajemniczy kucharz itp. King potrafi wydobyć, z każdego najbardziej skrywane lęki i uczynić z nich koszmar, Kubrick idealnie oddał charaktery Kinga.
Kolejnym nie mniej ważny film to "Lolita". Jest to adaptacja książki Władimira Nabokowa, książki, której każda adaptacja była skandaliczna, a to z powodu tematu oczywiście, który zadaje ważne pytanie: gdzie kończy się miłość, a zaczyna pedofilia? Sprawa ma tu się podobnie jak z bohaterem "Mechanicznej pomarańczy". Nie czujemy do niego odrazy, wręcz przeciwnie rozumiemy go i wierzymy, że bohater kocha dziewczynę szczerze i prawdziwie.
"Barry London" to z kolei film kostiumowy, opowiadający losy pewnego szlachcica, który wiedzie życie tak ciekawe, że przelane na papier zapełniłoby nie jedną powieść. Ktoś kiedyś powiedział, że jest to najlepiej zmontowany film jaki kiedykolwiek powstał. Aby nie przeciągać powiem tylko tyle, że ogląda się go jak dobry film przygodowy tzn. z zaciekawieniem.
Ostatni film w pakiecie, to ostatni film Kubicka w ogóle. Reżyser nie dożył nawet premiery swego dzieła. Od tego filmu zaczęły się kłopoty małżeńskie Toma Cruisa i Nikole Kidman. Ale nie o plotkach należy tu mówić tylko o faktach, a faktem jest, że nie jest to najlepszy film Kubicka. Powiedziałbym, że to jedno z jego gorszych dzieł. "Oczy szeroko zamknięte", oglądamy z takim drobnym zainteresowaniem, tzn. jeżeli nie mamy akurat nic lepszego do roboty to możemy zobaczyć, co też się tam będzie działo dalej. Film nie ma tego magnetyzmu, który miały poprzednie dzieła. Po drugie problem który zaistniał w tym filmie jest mało przekonujący dla mnie. Po premierze "Oczu szeroko zamkniętych" czytałem, że film opowiada o młodym małżeństwie, które podstawą w miłości jest sex. Inaczej mówiąc żyją ze sobą po to, aby uprawiać sex. Kiedy ja obejrzałem ten film, stwierdziłem, że poznałem tutaj parę, która stanęła w tym punkcie swojego życia, w którym budzi się z odrętwienia w jakie popadła z biegiem czasu, która budzi się z "przyzwyczajenia" jakie nawiązało się między nimi, i w pewnej nocnej rozmowie przy trawce wychodzi na jaw, że tak naprawdę nie znają się oni tak dobrze jak myśleli dotychczas. Każdy z nich zaczyna się zastanawiać czy mógłby zdradzić drugiego. Cały film sprawia wrażenie snu na jawie, po pewnym czasie zastanawiamy się czy to wszystko co widzimy jest prawdą. W filmie jest wiele scen erotycznych przedstawionych ze smakiem, estetyką i splendorem charakterystycznym tylko dla Kubicka. Serię tę polecam szczególnie widzowi wytrawnemu, takiemu, który niejeden film już widział i umie cieszyć oko klasą wysoko artystyczną, ale także takiemu widzowi, który lubi kino komercyjne, bo na pewno nie będzie się na tych filmach nudzić.
(5 z 7 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji