Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Sto dni po ślubie
Średnia ocena z 18 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Emily Giffin
- Wydawnictwo:
-
Otwarte,
Znak
, Październik 2008
- ISBN:
- 978-83-7515-052-0
- Liczba stron:
- 375
- Wymiary:
- 136 x 205 mm
- Sprawdź inne tytuły:
-
Emily Giffin
Kolejny bestseller autorki "Coś pożyczonego", "Coś niebieskiego" i "Dziecioodpornej".
Ślub bierze się z miłości i z wiarą we wspólną przyszłość z ukochanym mężczyzną.
A jeśli to za mało?
A jeśli kochamy więcej niż raz?
Sto dni po ślubie Ellen spotyka Leo, swoją dawną wielką miłość. Odżywają uczucia ukryte głęboko w sercu. I budzą się wątpliwości - czy jej mąż Andy jest tym jedynym, z którym chce być już zawsze? Czy życie z nim jest tym, czego naprawdę pragnie?
- Sto dni po ślubie
- Autor:
-
Emily Giffin
Była przeceniona
(2011-07-15)
Bretonka
Więcej o recenzencie
i dlatego kupiłam. Przeczytałam i stwierdziłam, że jak u Griffin-mnóstwo słów, mało treści. Dziesiątki zdań dotyczących jednej sprawy, stanu uczuć. Takie "w koło Macieju". No i happy end. Cóż, każda książka, która chce zaistnieć na rynku musi być z happy endem. A mnie to zakończenie nie pasuje. Jest mało realistyczne. Młoda Jankeska wiąże się z chłopakiem z Południa i zamieszkuje w Atlancie. Mąż pochodzi z zamożnej rodziny z tradycjami. Krewni i znajomi podobnie. To oznacza określony system wartości i zachowań. Bohaterka tego nie "przeskoczy". Jest inna. I to się odezwie. Niekoniecznie rok później (sielankowy obrazek szczęścia w epilogu) ale może 3, 5 czy 10.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Niekoniecznie
(2011-06-01)
herezja
Więcej o recenzencie
Jedyne, co mi się spodobało, to opis wewnętrznego dojrzewania bohaterki – dojrzewania do pewnych decyzji, które podejmuje, opis jej emocji, które mogą emocjami każdej z nas. Proces niepewności, pragnień, budzenia się wątpliwości, usprawiedliwiania swoich uczuć i działań. Proces okłamywania siebie i tworzenia ideologii dla najprostszych rzeczy, które tego nie wymagają. Tak naprawdę może się to zdarzyć każdej z nas, niekoniecznie z pierwszą czy tą wielką miłością, które wracają jak bumerangi. Niekoniecznie z kimś z naszej przeszłości, może z naszej teraźniejszości.
Wiem, że nie sięgnę po inne książki Emily Giffin, ale za tę jedną, którą przeczytałam – dziękuję. Bo pomimo tego wszystkiego, co mi w niej nie odpowiadało, to oddanie naszych kobiecych stanów emocjonalnych, których my same czasami nie dostrzegamy w sobie – jest genialne.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Bardzo kobieca, szalenie wciągająca proza
(2010-09-29)
marta m
Więcej o recenzencie
Książka napisana w typowym stylu Emily Giffin. Bohaterką jest młoda mężatka, której poukładane i szczęśliwe życie narusza nagłe pojawienie się byłego faceta. Książka mimo dość przewidywalnej fabuły porusza kwestię nierozliczenia się z przeszłością i konsekwencji, jakie to powoduje. Autorka świetnie ukazuje wątpliwości jakie targają duszą kobiety, kiedy nie wszystkie rozdziały z przeszłości zostały zamknięte. Wątpliwości, których doświadczamy przed każdym wyborem, jakiego musimy dokonać i lęku, czy wybieramy właściwą drogę.
Bardzo kobieca, szalenie wciągająca proza podana w sposób lekki i przyjemny, który zapewni miłą chwilę relaksu.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Nic specjalnego
(2010-09-02)
Margaret25
Więcej o recenzencie
Jest to współczesny, bodajże amerykański, bestseller, a więc nie można oczekiwać tutaj literatury wysokich lotów. Książka owszem wciąga, ale po przeczytaniu nie czujemy, że była arcydziełem i miała w sobie coś co ją wyróżniało lub co skłoniło nas do przemyślen itp. Jest to typowa książka dla kobiet z typową bohaterką. Takich książek jest na rynku masa. Język jest prosty i cały czas taki sam. Faktem jest, że czasem przychodzi ochota na taką lekką książkę, ale myślę, że warto częściej sięgać po bardziej ambitną literaturę. Ale oczywiście to też kwestia gustu.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Lepsza od poprzednich
(2009-06-15)
Sofiee
Więcej o recenzencie
Najnowsza powieść Emily Giffin. Według mnie o wiele lepsza niż Coś pożyczonego. O wiele bardziej wciągnęłam się w akcję, o wiele bardziej ciekawa byłam zakończenia i czytałam ją też o wiele szybciej :)
Główna bohaterka Ellen rozdarta jest pomiędzy miłością do świeżo poślubionego męża Andy'ego a przypadkowo spotkanego po latach byłego chłopaka Leo.
Andy jest bogatym prawnikiem, pochodzącym z dobrej rodziny w Atlancie. Rodzina ta jest dla Ellen błogosławieństwem, gdyż daje jej poczucie tożsamości i bezpieczeństwa, którego jej brakowało (jej matka młodo umarła, a ojciec założył nową rodzinę).
Ale jest to dla Ellen również przekleństwo, ponieważ trudno jej odnaleźć się w nowym środowisku. Jest to przykładna rodzina zamieszkująca przedmieście, z mężczyznami grającymi w golfa i kobietami, które rezygnują z życia zawodowego, by wychowywać dzieci i opiekować się domem. Życie tam wiąże się jednak również z podporządkowaniem życzliwej, wszystko wiedzącej najlepiej teściowej, oraz z bywaniem na nudnych snobistycznych przyjęciach, podczas gdy Ellen kocha Nowy York, miasto, ruch i swoją prace fotografa.
Drugi mężczyzna- Leo- jest nieprzewidywalnym, nie dającym wbić się w płaszcz konwenansu dziennikarzem, jest zupełnie inny. Ellen nie dzieli tych dwóch miłości na lepszą i gorszą, tylko na dwie różne, nie dające się porównywać. To z Leo główna bohaterka przeżyła wielką namietność i pasję, ból i ropacz, był to związek, jak sama mówi: "intensywny".
Nie będę zdradzać jak ów kobieta odnajduje się w tym rozdarciu uczuciowym i jaką drogę wybiera, bo po takiej recenzji nikomu już nie chciałoby się czytać tej powieści :)
Zakończę więc cytatem:
"(...) Miłość to suma wyborów, siła zaangażowania, więzi, które trzymają nas razem" (str. 369)
(5 z 6 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Przyjemna
(2009-05-12)
Małgorzata 29
Więcej o recenzencie
Przyjemna lektura, poruszająca temat małżeństw, których partnerzy starają się stworzyć idealny świat. Kariera w "wielkim świecie", następnie dom na przedmieściach, żona uwięziona w roli perfekcyjnej pani domu, odkrywająca że "dusi" się w "idealnej" rzeczywistości, tęskniąca za intensywnością życia, spotyka dawną miłość, która kusi i wzbudza emocje. Autorka doskonale przedstawia odczucia bohaterów, niemalże finezyjnie wkraczają w naszą podświadomość. Początek książki jest nieco nużący, jednakże lektura jest bardzo przyjemną formą przekazu. Polecam.
(3 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Bywało lepiej
(2009-02-20)
bledasia
Więcej o recenzencie
Stara miłość nie rdzewieje. Do takiego przekonania dochodzi główna bohaterka trzy miesiące po niezwykle romantycznym ślubie z niezwykle miłym facetem, gdy spotyka swoją dawną miłość z gatunku "pociągali mnie niegrzeczni chłopcy". Ten wątek jest dość przewidywalny i moralizatorski - bohaterka, uporawszy się z Panem Niegrzecznym, odkrywa, jaki wspaniały jest Pan Grzeczny i przypuszczalnie żyją długo i szczęśliwie. Zatem pierwszy plan pozostawmy, mnie bowiem dużo bardziej poruszył plan drugi - problem z dopasowaniem się bohaterki do świata, w którym wychował się jej mąż. On, bogaty, miły, dobra rodzina, świetne relacje i model życia rodem z dżentelmeńskiego Południa. Ona - półsierota z klasy średniej, nie do końca pasująca na "żonę idealną", która przedkłada pracę fotografa w kipiącym NY nad pieczenie ciasteczek w Atlancie... Jak rozwiązać taki dylemat i uniknąć rozpadu? Jak rozwiązali go bohaterowie? To ciekawi i właśnie dlatego drugi plan książki jest dużo bardziej udany niż pierwszy. Z sentymentu do pani Giffin daję 4 :)
(9 z 12 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Wspaniała
(2009-01-24)
Helena
Hiloka
Więcej o recenzencie
Książka pozbawiona jest scen zdrady fizycznej, "umierających z rozpaczy" i wielkich skandali. Dlatego też, lektura jest bardzo przyjemną i wartą uwagi pozycją. Jest autentycznym, spokojnym odzwierciedleniem doznań "zwyczajnych", nie koniecznie "płodnych", ludzi. Bohaterka jest mądrą, wykształconą, u szczytu kariery, młodą i piękną kobietą. Miła odmiana po lekturach typu; "Cała zawartość damskiej torebki" i tym podobnych bohaterów "szlagierowych, zakompleksionych wolnomyślicieli". Bardzo przyjemna fabuła. Polecam gorąco!
(5 z 6 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Przeczytaj wszystkie recenzje
(18)