Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Strach się bać [Digipack]
Średnia ocena z 18 recenzji
(Dodaj własną)
- Wykonawca:
-
Lady Pank
- Firma fonograficzna:
-
Sony Music
, 2007
- Nr katalogowy:
- 88697105032
- Sprawdź inne tytuły:
-
Lady Pank
W 2007 roku obchodząca 25-lecie Lady Pank wciąż inspiruje kolejne pokolenie fanów. Zespół nadal nagrywa, koncertuje i ma się dobrze - chyba już zawsze aktualne będzie wypowiedziane jakiś czas temu przez Jana Borysewicza zdanie: "Nigdy nie rozwiążę tego zespołu". Strach się bać to jubileuszowe wydawnictwo - prezent dla fanów. Kolejne wydawnictwo zespołu to dziesięć przebojowych kawałków, do których muzykę napisał oczywiście Jan Borysewicz.
| Posłuchaj utworów: |
| 1. Strach się bać |
|
| 2. Wenus, Mars |
|
| 3. Jeśli coś tam kochasz |
|
| 4. Wspinaczka (czyli historia pewnej rewolucji) |
|
| 5. Leprechaun |
|
| 6. Naprawdę piękny dzień |
|
| 7. Pole minowe |
|
| 8. Dobra konstelacja |
|
| 9. Wielki supermarket |
|
| 10. Nie mam nic, prócz Ciebie (Lady) |
|
- Strach się bać [Digipack]
- Wykonawca:
-
Lady Pank
"(Nie) strach się bać"
(2008-05-17)
Sebastian
Rosa
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Są tacy, którzy ich uwielbiają. Są tacy, którzy ich nie znoszą twierdząc, że są wtórni. Dla mnie Lady Pank to reminiscencja lat 80-tych. Takich ich pamiętam i tacy pozostaną w mojej pamięci. Lady Pank przełomu wieków to nadal ten sam zespół. Trochę starszy, lecz nadal robiący dobrze to, co potrafi, choć do tego co było raczej nie wrócą. Muzycznie album świetny, tekstowo już nieco gorzej. Pomimo, że pan Mogielnicki jest autorem tekstów większości przebojów zespołu, to jednak tutaj wyczuwa się zbytnią ich infantylność. A może to po prostu ślad czasu i zmęczenia tego tekściarza? Wyważając to wszystko otrzymujemy ciekawy album, którego bardzo przyjemnie się słucha i nie należy go całkowicie przekreślać. Warto pamiętać, że to nadal jeden z lepszych, rockowych, polskich zespołów, który nadal jest na muzycznej scenie.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Plus za szczerość i bycie sobą
(2007-09-15)
Piotr
Balkus
Więcej o recenzencie
Strach się bać otwierać tę płyte, pomyślałem sobie, kiedy miałem już ją na własność. Dlaczego? Bo po zapoznaniu się z pierwszym z niej singlem o takim samym tytule co płyta, miałem wrażenie, że album będzie kopalnią przebojów. Niestety, przeraziłem się na dobre. "Kaszana" jak nic.
"Wenus, Mars" - ta piosenka, najbardziej "ladypankowa" w całym zestawie, ballada w stylu "Zawsze tam, gdzie ty", której słucha się naprawdę nieźle. Poza tym utwór "Wspinaczka (czyli historia pewnej rewolucji), może nie jest rewolucją, ale posiada ten charakterystyczny "flow" zespołu, znany z przeszłości. Opowiedziana pięknie historia o zdobywaniu szczytu, może trochę za bardzo czytelna, muzycznie i tekstowo. I to wszystko. Reszta to nieudana próba powielenia siebie, "Jeśli coś tam kochasz" łudząco i nudząco podobne do "Mniej niż zero", "Leprechaun", ze wstawkami muzyki celtyckiej, poruszająca temat emigracji Polaków - "Mam obie ręce, maturę i chęć, /Będę pracował na Wyspie lat pięć" - skądś już to znam. "Naprawdę piękny dzień" z kolei powinien się nazywać "Naprawdę brzydka pieśń", bo choć opowiada o bliskim nam problemie uzależnienia od komputera ("A ona przy kompie tkwi, w zamkniętym pokoju"), to bez polotu. Powstydziłby się jej nawet Michał Wiśniewski.
"Strach się bać", bardziej niż muzycznie ciekawa jest, o czym już wspominałem, tekstowo. Słowa z Wielkiego Supermarketu, czy Pola Minowego odnoszą się bezpośrednio do sytuacji politycznej i społecznej w Polsce. Ale to była zawsze mocna strona Jana Borysewicza i spółki. Przypomnieć można choćby "Mniej niż zero", czy nie tak dawny przebój "Siódme niebo nienawiści". Ale w dzisiejszych czasach, kiedy muzyka wlewa się do naszych uszu drzwiami i bajtami, to za mało.
Zespół śpiewał kiedyś "Zostawcie Titanica, nie wyciągajcie go". Ale ja wolę wyciągnąć ten zatopiony statek z szyldem Lady Pank, niż słuchać nowych piosenek tej formacji, bo na płytach Lady Pank z lat osiemdziesiątych ciągle gra świetna muzyka, w przeciwieństwie do dzisiejszych.
Ale mimo to mają u mnie kredyt zaufania, bo są szczerzy. Kiedy na przykład śpiewają, że "Demokracja to tęcza barw, coś dla motyli, nigdy dla larw". Oj, prawda, prawda.
(5 z 6 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Przewidywalnie
(2007-08-01)
ŁUKASZ
DĘBOWSKI
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Nowy album, wydany z okazji 25-lecia istnienia zespołu Lady Pank pt. "Strach się bać", wypada bardzo przewidywalnie. Całościowo odczuwamy zbyt wiele wykalkulowania, pozostającego w koalicji z charakterystycznym brzmieniem grupy Jana Borysewicza. Co nie oznacza, że nie odnajdziemy tu piosenek przebojowych i po prostu dobrych. Mocną częścią płyty są niektóre ballady, potrafiące zarazić słuchacza swoją melodyjnością. Najlepszym tego przykładem jest "Wspinaczka, czyli historia pewnej rewolucji", która z łagodym echem spokoju potrafi obudzić zachwyt słuchacza. Kolejnym dowodem staje się "Dobra konstelacja", z ładnie snującą się ikrą prostej, ale jakże urzekającej nostalgii. Ten utwór tętni najlepszymi chwilami artystycznych dokonań Lady Panku i to dzięki nim panowie udowadniają, że ciągle jest dla nich miejsce na polskim rynku muzycznym. "Pole minowe" to następny silny punkt jubileuszowego krążka. Piosenka porywa swoją nienatarczywą żywiołowością. Niestety jednak więcej świetnych momentów na tymże albumie nie odnajdziemy. Dalej przewijają się kompozycje bardzo przeciętne. Czasem rażą wręcz one swoim nieskondensowanym klimatem. W "Leprechaun" pojawiają
się błahe i nieśmiałe podkoloryzowania muzyką irlandzką, podkreślające tekst o emigracji Polaków na Zieloną Wyspę. "Wielki supermarket" razi swoją irytującą zwyczajnością. A "Jeśli coś tam kochasz" brzmi jak kalka wielu wcześniejszych dokonań zespołu. Czasem warto wsłuchać się w teksty stworzone oczywiście po raz kolejny, przez Andrzeja Mogielnickiego, które odważnie rozprawiają się z otaczającą nas rzeczywistością, co słychać już w otwierającym płytę, tytułowym "Strach się bać". Całość wypada przeciętnie, ale nie zaniża poziomu. Ten album porwać może przede wszystkim największych fanów grupy, którzy usłyszą
tu cząstki muzycznych wspomnień i nawiązań do tego, co Lady Pank proponuje nam od wielu lat. A jeśli tak to dla nich obchody 25-lecia będą wypełnione satysfakcją. Natomiast dla pozostałych, najnowsze dokonania mogą być niewystarczające.
(3 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Tej płyty już nie wyłączysz!!!
(2007-06-05)
Konrad
Karp
Więcej o recenzencie
Uważam, że jest to najlepsza płyta zespołu od czasu ukazania się "Naszej reputacji". Potrafi doskonale wprowadzić w stan zamyślenia i refleksji, jak i wywołać wielką, letnią euforię. Utwór "Wspinaczka" praktycznie natychmiast rysuje w wyobraźni wysokie, niebezpieczne stoki, po których pną się ku górze śmiałkowie, a gitara Borysewicza perfekcyjnie oddaje ten nastrój, wywołując wręcz euforyczne uniesienie. Taki wyjątkowy nastrój ma praktycznie każda piosenka, a dużą frajdę może sprawić bardzo dokładne wsłuchiwanie się w grę króla gitary, która ma w sobie to coś... Nie bójcie się, strach minie po pierwszym utworze!!!
(4 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Przeczytaj wszystkie recenzje
(18)