Ethan był małym dzieckiem, kiedy zamordowana została jego siostra, Sera. Teraz, po dwunastu latach, prowadzi podwójne życie. Jest normalnym nastolatkiem z australijskiego miasta Angel Falls i agentem Straży - siły powołanej po to, by chronić historię. Zadaniem Straży jest nie dopuścić do tego, aby samolubna, nieobliczalna potęga zmieniła bieg przyszłych wydarzeń i ugruntowała swoją władzę w przyszłości...
Podróże w czasie
(2011-08-15)
widzimisie
Więcej o recenzencie
Sięgnęłam po książkę z ciekawości, by przekonać się, jak z wątkiem podróży w czasie poradziła sobie kolejna autorka, tym razem Marianne Curley. Czy to będzie samoistna teleportacja bohaterów, maszyna przenosząca w czasie, jakieś zaklęcie czy może jeszcze coś innego. No cóż, pewności nie mam, ale chyba wszystko co wymieniłam prowadzi do podróży.
Ethan, główny bohater, co noc przenosi się ze swoją duszą do Cytadeli, siedziby Straży Veridianu i stamtąd Arkarian – strażnik, który się nie starzeje – posyła go w różne epoki. Jego zadanie polega na przeciwdziałaniu członkom Zakonu, którym zależy na wprowadzeniu zamętu w historii i poważnych w niej zmianach, co ma zasiać chaos w teraźniejszości. Pewnego dnia Ethan dostaje bardzo poważne i odpowiedzialne zadanie, ma być nauczycielem dla nowego strażnika, którym okazuje się… siostra jego byłego przyjaciela.
Isabel jeszcze nie wie, że została powołana. Próby Ethana polegające na powolnym wdrażaniu ją w jej zadanie bierze za zaloty. W dzieciństwie podkochiwała się w najlepszym przyjacielu brata, a teraz spędza z nim prawie każde popołudnie.
Oboje mają misję do spełnienia. Będą podróżować głównie do czasów Ryszarda II i pilnować, by jego życie przebiegało tak jak w podręcznikach. Ma im pomagać mądry i doświadczony Arkarian, żyjący już od ponad sześciuset lat przystojny młodzieniec o szafirowych włosach i fiołkowych oczach.
Kiedy zaczynałam moją przygodę w australijskim Angel Falls, nie byłam pewna, czy ta książka jest dla mnie, ale gdy bez zastanowienia połknęłam pierwsze sto stron wiedziałam, że teraz nikt mnie od tej książki nie oderwie. Autorka ma bardzo przyjemny styl, a do tego stworzyła ciekawą historię opisywaną naprzemiennie z perspektywy Ethana i Isabel. Główni bohaterowie nie mieli łatwego życia, wcześnie stracili bliskich i ich rodziny przez to nie zachowują się „zwyczajnie”. Wiele razy byłam więc zaskakiwana okrutnością życia a kilka razy uroniłam parę łez. Obok tej książki nie można przejść obojętnie, ponieważ wywołuje ona wiele emocji i pozwala bohaterom powieści na rządzenie naszymi myślami mimo że już dawno odłożyliśmy książkę na półkę. Mówią, że ta książka jest inna niż wszystkie, i to prawda – bo w dobie tandetnych romansów i ciągłych burz hormonów ta książka oprócz wartkiej akcji traktuje też o miłości, tej najprawdziwszej i wymagającej poświęceń.
(2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji