-
-
-
-
W Azji
- Tiziano Terzani
-
cena:
41,99
zł
-
-
Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Sudan. Czas bezdechu
Ocena klientów. Nadesłano 1 recenzję
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Konrad Piskała
- Wydawnictwo:
-
WAB
, Marzec 2010
- Seria:
-
Terra incognita
- ISBN:
- 978-83-7414-771-2
- Liczba stron:
- 284
- Wymiary:
- 140 x 200 mm
- Sprawdź inne tytuły:
-
Konrad Piskała
Sudan. Czas bezdechu to zapis podróży z północy na południe kraju, w którym jazda po asfaltowej drodze jest takim samym luksusem jak posiadanie własnego drzewa. Tysiące ludzi w Sudanie nieustannie dokądś wędruje: w poszukiwaniu pracy, z powodu wojen, przymusowych przesiedleń czy pragnienia powrotu do utraconych domów. Piskała wędruje z nimi przez Saharę, przeprawia się przez Nil, odwiedza te same bary, śpi w tych samych hotelach. Zarówno w Chartumie, jaki i małych oazach poznaje życie i poglądy ludzi różnych ras, wyznań, języków i środowisk. Młody żołnierz Agostino wspomina niedawną krwawą wojnę domową. Polska zakonnica opowiada o potwornej epidemii głodu i o codziennym lęku, wynikającym z życia w niespokojnym kraju. Konrad Piskała opisuje kontrasty i podziały składające się na obraz współczesnego Sudanu i jego mieszkańców: biedę, epidemię głodu, walki etniczne i religijne. W tyglu plemion, języków i kultur znajduje się jednak miejsce na egzotykę, życzliwość i nadzieję. O Sudańczykach mówi się nie bez powodu, że to najżyczliwsi ludzie na świecie. Niepojętym pozostaje więc pytanie - jak możliwa była tu tak okrutna wojna, która pochłonęła miliony ofiar?
Afrykańska trawa ma ostre źdźbła. Wygląda zwyczajnie. Ale te trawy to dom, schronienie przed słońcem, poduszka i koc. W tych trawach biegło ich życie i tam się kończyło. W czasie, kiedy część sióstr karmiła dzieci i dorosłych, inne mniszki wyszukiwały tych, którzy do miasta nie zdołali dotrzeć. Szukały ich legowisk w buszu, które były jak kryjówki zwierząt. Odnajdowały istoty pogrążone w letargu lub w agonii. Potem trzeba było ciało zawinąć w koc i zanieść do lekarza. Zwykle do prywatnych lekarzy, bo rząd islamistów nikogo tu nie przysłał. Jedynie UNICEF, trochę organizacji pozarządowych oraz Kościół pomagali wygaszać kataklizm. Znalezieni długo leżeli w kocach zanim zostali zbadani. Były ich setki, a lekarzy tylko kilku. Zakonnice pochylały się i sprawdzały, czy szkielet jeszcze żyje. Mierzyły tętno, starały się wyczuć oddech. Jeśli żył, wtedy wołały doktora, oni musieli być dla żywych. Czasami odchodziły myśląc, że ktoś umarł, a potem ten ktoś się budził i otwierał oczy albo poruszał dłonią. Śmierć była niejednoznaczna. Trudna do uchwycenia granica, to przejście z istoty żywej do trupa. Układano ich wszędzie. Na werandach, na piasku, a nawet w trawach, z których wyszli. Później dostawiali kroplówki. Wieszano je na oknach, drzewach, gdziekolwiek się dało. Dzielnice Wau porosły lasy plastikowych butelek, które lśniły jak srebrzyste owoce.
fragment
- Sudan. Czas bezdechu
- Autor:
-
Konrad Piskała
Sudan. Czas bezdechu
(2010-04-20)
paulina p
Więcej o recenzencie
Konrad Piskała zabiera nas w podróż po Sudanie. Przemierzając, wraz z autorem, pustynne obszary kraju z północy na południe, stajemy się świadkami życia tamtejszych ludzi. A dzieli nas z nimi wszystko: styl życia, obyczaje, wygląd. Świat, który obserwujemy na stronicach książki, zdaje się być w nieustannym ruchu – przesiedlenia, wojny, problem niewolnictwa to tylko część ważnych kwestii poruszanych przez autora. „Sudan. Czas bezdechu” to kolejna pozycja z serii Terra Incognita. I kolejny raz czytelnik otrzymuje szansę konfrontacji z rzeczywistością, tak bardzo odmienną od naszej, choć dzieli nas tylko kilka godzin lotu samolotem.
Narracja rozwija się dynamicznie poprzez dialogi, które prowadzi autor z napotkaną ludnością. Z licznych zdjęć, urozmaicających książkę, wyłania się obraz, niestety, smutny. Lecz Konrad Piskała, i tu duża zasługa autora, potrafi z dużą wrażliwością ukazać to, co dla nas jest dziwne czy wręcz okrutne (np. niewolnictwo, które wciąż istnieje i jest podstawowym elementem rozwoju tamtejszej gospodarki). Lekturę, rzecz jasna, polecam - ze względu na niepodważalną wartość, jaką jest w tym przypadku przekraczanie granic oswojonego świata naszej cywilizacji europejskiej. Jest to również szansa przekroczenia własnych granic: wiedzy, niewiedzy i zrozumienia tego, co obce.
(4 z 5 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji