Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Granna - Superfarmer - gra planszowa
Średnia ocena z 5 opinii
(Dodaj własną)
- Producent:
-
Granna
- Marka:
-
Granna
- numer katalogowy:
- 5900221000177
- wiek:
- 7 do 99 lat
- liczba graczy:
- 2 - 6
Wszyscy gracze rozpoczynają grę z pustymi zagrodami. Gracz, na którego przypada kolejka, rzuca dwiema dwunastościennymiymi kostkami. Gdy gracz nie ma jeszcze żadnych zwierząt w swojej zagrodzie, a na kostkach wypadną różne obrazki, to nic się nie dzieje. Jeżeli jednak na obu kostkach wypadnie obrazek takiego samego zwierzęcia, gracz dostaje to zwierzę z banku, a właściwie ze stada, bo takiej nazwy używa się w grze. Gdy gracz ma już jakieś zwierzęta, dodaje się ich liczbę do tego co wypadło na kostkach i wynik dzieli przez dwa (z ewentualnym zaokrągleniem w dół). Jeżeli gracz ma na przykład 5 królików, 3 owce i 2 świnie, a na kostkach wypadł królik i owca, to dostaje 3 króliki i 2 owce. Może się jednak zdarzyć, że w stadzie jest mniej zwierząt, niz graczowi należy sie w wyniku rzutu. W takiej sytuacji gracz otrzymuje tylko tyle, ile jest w stadzie, a reszta przepada.
Przed rzutem kostkami można dokonać jednej wymiany ze stadem, po kursie podanym w specjalnej tabeli. Jedna owca jest warta 6 królików, jedną świnię można wymienić na dwie owce itd. Można albo wymienić jedno cenniejsze zwierzę na odpowiednią liczbę tańszych (np. jedną świnię ma owcę i 6 królików), albo złożyć kilka mniej cennych na jedno droższe (np. jedną krowę, dwie świnie i dwie owce na jednego konia).
Gra trwa do chwili, gdy jeden z graczy zbierze przynajmniej po jednym przedstawicielu każdego z pięciu gatunków zwierząt: królika, owcę, świnię, krowę i konia.
Gra nie byłaby specjalnie ciekawa, gdyby nie element ryzyka. Na kostkach jest takze lis i wilk. Co się dzieje , gdy gracz wylosuje jednego z drapieżników? Jeżeli na kostce wypadnie lis, gracz traci wszystkie króliki. Inne zwierzęta nie są przez lisa zagrożone. Gorzej jest wtedy, gdy wypadnie wilk. Gracz traci wówczas wszystkie zwierzęta z wyjątkiem konia.
Ale przed zagrożeniem ze strony lisa i wilka można się zabezpieczyć, kupując psy. Mały pies, który jest wart tyle co owca, czyli 6 królików, chroni przed atakiem lisa. Gdy gracz ma małego psa, a na kostce wypadnie lis, gracz oddaje do stada małego psa, a króliki pozostają w jego zagrodzie. Analogicznie duży pies, stanowiący równowartość krowy, chroni przed wilkiem.
Rekwizyty:
- kostka zielona (wilk, krowa, świnia, 3 owce, 6 królików),
- kostka czerwona (lis, koń, 2 świnie, 2 owce, 6 królików),
- 60 królików,
- 24 owce,
- 20 świń,
- 12 krów,
- 6 koni,
- 4 małe psy,
- 2 duże psy,
- tabela.
- Granna - Superfarmer - gra planszowa
Wciąga i każe powracać
(2007-04-30)
Marek
Wasilewski
Więcej o recenzencie
Gra, w której hodujemy i wymieniamy zwierzątka. Losowo, ale z różnym prawdopodobieństwem układów, więc i różne strategie gromadzenia zwierząt. Można i dążyć do wygranej (po jednym zwierzaku z każdego rodzaju) albo też wybrać strategie monopolisty (spróbować zebrać wszystkie zwierzaki jednego rodzaju i pozostali gracze muszą odkupić je na naszych warunkach). Jest i element ryzyka - można wylosować lisa lub wilka, które zabiorą nasz dorobek, ale możemy kupić psy, które przed nimi chronią (i decyzja - szybko gromadzimy, ryzykując czy najpierw chronimy). I kilka dylematów - każda para posiadanych zwierząt zwiększa szansę na kolejne i decyzja, ile i jakie pary trzymać, a jakie wymieniać. Grał chętnie 9-latek, podrósł i wrócił do gry 12-latek.
(5 z 7 uznało tę opinię za pomocną.)
Oceń opinię. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższaopinia zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Super!
(2006-12-08)
Krokodyl
Więcej o recenzencie
"Superfarmer" zdobył sympatię całej rodziny. Dzieci uczą się szybko i łatwo dodawania, mnożenia i dzielenia, myślenia strategicznego, a także tego, iż warto mieć szczęście, że zawsze można zdążyć tak wygrać, jak i przegrać, ale i tak warto mieć pomysł, cel, a droga do celu jest fajną, ekscytującą grą. W ogóle to wzruszają mnie te 12-ścienne kostki i że się rzuca obydwoma kostkami naraz, i to, że grę stworzył profesor matematyki w czasie okupacji, chcąc trochę dorobić do budżetu domowego. Pierwsze egzemplarze powstawały domową metodą i wszystkie, poza jednym, spłonęły w czasie powstania. Fajna gra spajająca rodzinę - interakcje, rozmowy, rozgrywka, różne emocje, zabawa. No a przede wszystkim rodzice nie muszą się zmuszać do tego, by w nią zagrać.
(5 z 9 uznało tę opinię za pomocną.)
Oceń opinię. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższaopinia zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Stary Kargul (a może Pawlak) farmę miał, ijaa, ijaa, jooł
(2005-12-22)
speedi
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Ooo, jaki śliczny króliczek! Szkoda, że tylko jeden, samotny jak palec. Kostka się potoczyła - jest już i drugi. Dwa króliczki, trochę szczęścia i mamy już trzy. A potem... z górki na pazurki. Stadko przemiłych futrzaków. I ty, dumny hodowca. A może by tak zamienić grupkę niesfornych królików na potulne owieczki?! Tylko czy to się opłaca? Jedna owca czy może dwie?! Odwieczny dylemat biznesmena - w co inwestować by nie stracić. Owce hasają po łące, króliki chrupią mlecze. Oj, przydałoby się coś na odmianę - może świnki albo krowy. Świnka jest taka milutka i różowiutka, ale majestatyczna krowa to już jest coś. Codziennie szklanka świeżego mleka. I te jakże przyjemne muuuu... Ech, a gdyby tak zdobyć konia, rumaka, to byłby już szczyt marzeń! To nie takie proste, wylosować go nie można, trzeba wymieniać. Warto w gospodarstwie mieć wiernego psiaka obrońcę, nawet małego, a jeszcze lepiej dużego. Warto być czujnym, gdy w pobliżu kręci się lis albo wilk. W Superfarmerze to wszystko może się zdarzyć! I tak jak w życiu ważne są tu i plany, i ostrożność, i odrobina szczęścia. Wyczucie, że teraz warto zaryzykować, a tym razem lepiej nie przesadzać z rumakowaniem. I myśl, że czasami się wygrywa, a czasami nie, ale nie trzeba się poddawać. Starsze przedszkolaki, ale i te młodsze, które już potrafią trochę liczyć mogą zagrać w tę grę. Dynamiczną, zmienną, z elementami losowości. Opracowaną jeszcze w czasie wojny przez wybitnego polskiego matematyka Karola Borsuka. Wtedy jej domowa, ręczna produkcja zapewniała jakiś byt i rozrywkę w ponurych czasach. Dziś jest przede wszystkim inteligentną zabawą. Sporo czasu spędziłem na grze z córką. Uczy bowiem Superfarmer myślenia i liczenia, przewidywania i przyjmowania porażek. Jest to jedna z tych gier, w które może grać cała rodzina, nie irytuje bowiem dorosłych od razu swą prostotą. Ładnie, estetycznie wykonana. Wciągająca i pouczająca. Co ważne, wspólnie spędzony z dziećmi czas to najpiękniejsze chwile w życiu. Chwile, które jak ich nie złapiesz, gdy trwają, uciekną jak te małe, futrzaste króliczki... Zwierzaki czekają!
(16 z 18 uznało tę opinię za pomocną.)
Oceń opinię. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższaopinia zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji