Don Marr pokazuje, jak wykorzystać potęgę światła zastanego do tworzenia zdjęć - bez używania skomplikowanego, drogiego sprzętu. W każdym rozdziale książki opisuje wyzwania, przed którymi staje fotograf, i podpowiada, jak sobie z nimi radzić. Jak robić wspaniałe zdjęcia w niedoskonałym otoczeniu? Co począć w pochmurny dzień, a jakie możliwości daje dzień słoneczny. Jak fotografować w świetle padającym przez okno? Przedstawione techniki pozwolą ci stawić czoło każdej sytuacji oświetleniowej i zrobić swoim modelom interesujące zdjęcia.
Najważniejsze zagadnienia:
- Jak poza studiem znaleźć światło o studyjnej jakości
- Środki doraźne stosowane podczas pracy w ostrym świetle słonecznym
- Fotografowanie w cieniu
- Tworzenie kontrastu waloru na zdjęciach wykonywanych w świetle naturalnym
- Eliminacja odblasków wewnątrz obiektywu i ich kreatywne wykorzystywanie
- Modelowanie światłem za pomocą zastawek, rozpraszaczy i blend
- Efektywna praca ze światłem padającym przez okna
- Tworzenie zdjęć w technikach wysokiego i niskiego klucza tak, by wyglądały jak wykonane w studiu
- Wyszukiwanie naturalnych blend, dających miękkie, równomierne oświetlenie
- Wykorzystywanie nierównomiernego oświetlenia dla uzyskania efektu naturalnej blendy, tworzącej mocne zdjęcia
- Tworzenie doskonałych portretów w wieczornym świetle zastanym
Światło bez lampy
(2011-05-04)
Joanna
Korneta
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Książek poświęconych światłu w fotografii jest już na naszym rynku wydawniczym naprawdę wiele – ale takiej jak „Światło zastane w praktyce” próżno by szukać. Oto bowiem autor, Don Marr, zajmuje się oświetleniem bazującym niemal wyłącznie na warunkach, jakie zapewniają słoneczne lub pochmurne dni, nie sięga po dodatkowe sztuczne źródła światła, nie interesują go reflektory, lampy studyjne ani nawet – poza chyba jednym przykładem – lampy błyskowe. Tworzy portrety, korzystając tylko z własnej pomysłowości i słońca – a co za tym idzie, proponuje odbiorcom tani sposób na robienie efektownych zdjęć. Oczywiście nie ma tu mowy o wyszukanych efektach, chodzi raczej o obłaskawienie światła i czerpanie z gotowych jego modyfikatorów – jasnych lub ciemnych murów, świetlików w dachach czy błyszczących blatów stolików. Poza nimi proponuje Don Marr jedynie ekrany z kawałków styropianu i zastawki z czarnego aksamitu – na tym kończą się „wymyślne” modyfikatory. Autor udowadnia, że nie dysponując praktycznie niczym poza aparatem i własnym okiem oraz wyobraźnią może robić zdjęcia, dorównujące tym studyjnym. A ponieważ prezentuje przykłady, na których omawianiu opiera się prawie cały tom, łatwo będzie mu uwierzyć. Owszem, miłośnicy eksperymentów z oświetleniem przypuszczalnie nie zdecydują się na rezygnację ze sztucznych źródeł światła – ale przecież książka „Światło zastane w praktyce” ma na celu pokazanie możliwości, jakie daje odrzucenie reflektorów. Musi więc, siłą rzeczy, być wyostrzoną analizą rzadko spotykanych technik. Don Marr tworzy publikację, po którą sięgnąć mogą profesjonaliści oraz amatorzy – ci pierwsi w poszukiwaniu nowych twórczych dróg, ci drudzy – ze względu na deficyt sprzętowy. Z tomem Galaktyki odbiorcy dowiedzą się jak bez niepotrzebnych wydatków wykonywać interesujące i przykuwające uwagę zdjęcia – lektura tej pozycji przyniesie sporo korzyści. Don Marr w dodatku pisze prostym językiem i potrafi zachęcić czytelników do eksperymentowania z fotografią. „Światło zastane w praktyce” ukazuje potencjał tkwiący w naturalnych warunkach oświetleniowych – warto więc skorzystać z porad autora.
(2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji