Światu nie mamy czego zazdrościć
okładka: miękka
nośnik: druk
liczba stron: 368
Ocena klientów:
wszystkie recenzje (3)
Październik 2011 - Wyobraź sobie, że mieszkasz w kraju, w którym radia odbierają tylko jedną, państwową stację. Wyobraź sobie szary świat, w którym kolor wprowadzają tylko czerwone hasła propagandy. Wyobraź sobie, że na ścianie pokoju musisz powiesić portret przywódcy i kłaniać się mu we wszystkie święta....
Pełny opis produktu...
Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".

zamknij
-
-
-
-
-
-
Gottland
- Mariusz Szczygieł
-
cena:
28,48
zł
Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Światu nie mamy czego zazdrościć
Średnia ocena z 3 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Barbara Demick
- Wydawnictwo:
-
Czarne
, Październik 2011
- ISBN:
- 978-83-7536-313-5
- Liczba stron:
- 368
- Wymiary:
- 133 x 215 mm
- Sprawdź inne tytuły:
-
Barbara Demick
Wyobraź sobie, że mieszkasz w kraju, w którym radia odbierają tylko jedną, państwową stację. Wyobraź sobie szary świat, w którym kolor wprowadzają tylko czerwone hasła propagandy. Wyobraź sobie, że na ścianie pokoju musisz powiesić portret przywódcy i kłaniać się mu we wszystkie święta. Wyobraź sobie miejsce, w którym seks służy jedynie płodzeniu kolejnych obywateli, a służby bezpieczeństwa, niczym Orwellowska Policja Myśli, bacznie obserwują twoją twarz podczas wieców, by upewnić się, że szczere są nie tylko twoje słowa, ale też twoje myśli. To miejsce istnieje naprawdę - nazywa się Koreańska Republika Ludowo-Demokratyczna. Reżim rządzący Koreą Północną od 1945 jest prawdopodobnie najbardziej totalitarnym system we współczesnym świecie.
Wielokrotnie nagradzana książka Barbary Demick Światu nie mamy czego zazdrościć. Zwyczajne losy mieszkańców Korei Północnej pozwala zobaczyć rzeczywistość, o której większość z nas nie ma pojęcia. Książka obejmuje chaotyczny czas po śmierci Kim Ir Sena, gdy do władzy doszedł jego syn Kim Dzong Il, a w kraju zapanował głód, w wyniku którego zginęła jedna piąta mieszkańców i gwałtownie wzrosła liczba nielegalnych uciekinierów z komunistycznego raju.
- Światu nie mamy czego zazdrościć
- Autor:
-
Barbara Demick
Świetna książka. Korekta merytoryczna z błędami.
(2011-11-29)
Marcin
Kowalczyk
Więcej o recenzencie
Po raz kolejny jestem zmuszony skomentować zaskakująco słabą merytorycznie konsultację dra Marcelego Burdelskiego.
Tym razem sprawa dotyczy świetniej książki Barbary Demick pt. „Światu nie mamy czego zazdrościć. Zwyczajne losy mieszkańców Korei Północnej”.
W pozycjach autorstwa dra Burdelskiego mamy do czynienia z natłokiem błędów. W przypadku pracy B. Demick treść została zniekształcona na całe szczęście w nielicznych miejscach. Zaskakuje mnie jednak fakt, iż dr Burdelski zatrudniany jest do takiej pracy.
Przykłady:
str. 85 „16 lutego 1942 we wsi Wjakuckoje koło Chabarowska przyszedł na świat Kim Dzongil”.
komentarz. Miejscowość nazywa się Wjatskoje (ros. Вя́тское). Dlaczego po raz kolejny Dr Burdelski podaje przekształconą nazwę? Nie mam pojęcia.
str. 103 „…dwuwieżowy Hotel Koroyo”
komentarz. Nie da się nie zauważyć takiego błędu. Hotel Koryo oczywiście (kor. 고려)
str. 145 „Rok 1996 był więc 84 rokiem Dżucze.
komentarz. Skoro 1912 rok – rok urodzenia Kim Ir Sena – jest rokiem pierwszym, to naturalnie 1996 rok był rokiem 85 Dżucze.
Tyle tym razem. Pozdrawiam wszystkich koreanistów!
(5 z 7 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
O największym więzieniu na świecie...
(2011-11-12)
Janusz
Leszczyński
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Bardzo dokładny i wstrząsający opis życia codziennego w Korei Północnej napisany na podstawie rozmów z uchodźcami. Szczegółowość opisów wskazuje na bardzo dokładny i długi proces zbierania materiałów, zarówno w rozmowach ze świadkami i uczestnikami zdarzeń, jak i w archiwach. Demick ewidentnie udało się pozyskać olbrzymie zaufanie ludzi, których losy opisała w swojej książce, co już samo w sobie świadczy o jej bardzo dużych zdolnościach reporterskich. Książka do dokument cierpienia ludzkiego, którego w Europie nie doświadczono od czasów II wojny światowej. Jedyne co irytuje trochę irytuje w książce to styl, ewidentnie ukształtowany pod czytelnika amerykańskiego, który musi mieć wszystko podane w ckliwym sosie a la "Forrest Gump". Autorka przyznaje, że opisane wydarzenia zasłyszała od uciekinierów z Korei Północnej, jednak mimo tego zdecydowała się na narrację w stylu wszechobecnego obserwatora. Ze względu na styl trudno nazwać tą książkę reportażem, przez większość lektury sprawia ona wrażenia "powieści dokumentalnej". Z drugiej strony biorąc kompletną izolację tego totalitarnego państwa od reszty świata, inaczej napisać tej książki nie można było. Losy bohaterów i opis Korei Północnej robią piorunujące wrażenie. Jeśli Polska komunistyczna była państwem garnizonowym (jak ją określił Edward Ochab w wywiadzie z Teresą Torańska), to Korea Płn. jest państwem penitencjarnym, anty-utopią rządzoną przez szaleńców (?), urzeczywistnieniem wizji straszniejszej od orwellowskiego "Roku 1984".
(3 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Najlepsza i najbardziej wstrząsająca książka o KRLD
(2011-11-11)
Krystian
Stypuła
Więcej o recenzencie
Pozycje o KRLD opierają się zazwyczaj o podobny schemat - powielania wiedzy, którą mamy. Tu autorka poszła krok dalej, opisując konkretne losy ludzi, którzy to przeżyli. Nie pisze tylko o głodzie, upokorzeniu czy ucieczce, ale także o tych momentach, gdy w KRLD "dało się żyć". Daje to wstrząsający opis upadku kraju, wielkiego głodu, ucieczki i poszukiwania swojego miejsca w innym świecie. Ta książka bardzo mnie poruszyła i wzruszyła, skłaniając jednocześnie do podziękowania Opatrzności, że nie kazała mi urodzić się w "piekle na ziemi".
(5 z 5 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji