-
-
-
-
-
-
-
Brisingr
- Christopher Paolini
-
cena:
38,99
zł
Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Świeca na wietrze
Ocena klientów. Nadesłano 1 recenzję
(Dodaj własną)
- Autor:
-
T. White
- Wydawnictwo:
-
Solaris
, Styczeń 2009
- Seria:
-
Był sobie raz król
- ISBN:
- 978-83-7590-004-0
- Liczba stron:
- 220
- Wymiary:
- 135 x 195 mm
- Tłumaczenie:
-
Jolanta Kozak
- Sprawdź inne tytuły:
-
T. White
Czwarty tom słynnego pięcioksięgu BYŁ SOBIE RAZ NA ZAWSZE KRÓL, opowiadającego historię króla Artura i czarodzieja Merlina. Klasyk fantasy, doczekał się ekranizacji rysunkowej w studio Disneya.
Pięcioksiąg T.H. White'a Był sobie raz na zawsze król, wydany ostatnio (w trzech woluminach) przez "Świat Książki", nawiązuje swym tytułem do najsłynniejszego w piśmiennictwie angielskim literackiego opracowania legend o królu Arturze i rycerzach Okrągłego Stołu, czyli do Sir Thomasa Malory'ego Morte D'Arthur (1485).
Są w Anglii tacy - pisze w dwudziestej pierwszej księdze swego dzieła Malory - którzy wierzą, że Artur nie umarł ostatecznie; ma o tym także świadczyć napis na jego grobie: HIC IACET ARTHURUS, REX QUONDAM REXQUE FUTURUS ("Tu spoczywa Artur, niegdyś król i król w przyszłości"). Drugą część tego epitafium wykorzystał White, tytułując swój cykl The Once and Future King, przy czym owo once nawiązuje również do tradycyjnej angielskiej formuły rozpoczynającej baśnie i opowieści: Once upon a time..., co odpowiada polskiemu "Dawno, dawno temu..." lub "Był sobie raz...". Właśnie ten ostatni znaczeniowy odcień wyeksponowała autorka polskiego przekładu, tym samym zacierając ten sens tytułu, ktory odsyła do wróżebnego zdania z Malory'ego. Jest to zresztą jedyna moja wątpliwość do polskiego tłumaczenia pięcioksięgu, które ogólnie biorąc jest znakomite.
Bał się własnych, w powszechnej opinii nagannych, skłonności do alkoholu, młodych chłopców i sadyzmu". Bał się też - i nienawidził - wojny; poszukiwanie antidotum na nią stało się w pewnym momencie jego prawdziwą obsesją. Cykl otwiera Miecz dla króla (I wyd. 1938) - historia dzieciństwa Artura, nie znającego jeszcze swego wielkiego przeznaczenia, i dzieje nauk pobieranych przez niego u czarodzieja Merlina (który żyjąc, posuwa się "pod prąd" czasu, co pozwala mu patrzeć na świat arturiański z perspektywy naszej współczesności). Brawura, dowcip i zmysł parodii, które czynią z Miecza dla króla powieść m.in. prekursorską w stosunku do całego nurtu komiczno-ironicznej fantasy (jak choćby twórczość Terry'ego Pratchetta), tracą częściowo swą dynamikę w drugiej księdze, Wiedźma z lasu (1939). Bohaterami są tu między innymi czterej synowie Morgause, przyrodniej siostry Artura, z którą - nieświadomy pokrewieństwa - spłodzi on Mordreda, narzędzie zemsty i zniszczenia swego królestwa. W obrazie zimnej, psychopatycznej rodzicielki Gawaine'a, Agravaine'a, Gaherisa i Garetha zawarł prawdopodobnie White jakieś rysy własnej matki, której agresywność i uczuciowy chłód naznaczyły go na całe życie. Ironia, chwilami mająca tylko bawić, ale chwilami mroczna, podszyta grozą, towarzyszy opowieści o Lancelocie i jego grzesznej miłości do Ginewry, wypełniającej księgę trzecią, Rycerz spod Ciemnej Gwiazdy, pisaną już w czasie wojny. W księdze czwartej, Świeca na wietrze, obserwujemy daremne wysiłki postarzałego króla Artura, starającego się zapobiec konfliktowi z Lancelotem (nawet przez przymknięcie oczu na jego romans z królową) i wewnętrznemu rozłamowi wśród rycerzy Okrągłego Stołu. Jednak Mordred przeprowadza swój plan, dochodzi do bratobójczej waśni, Artur ginie lub odjeżdża na Avalon, choć nie tracimy nadziei, że w przyszłości powróci, by w świecie bez wojen objąć ponownie tron. Tak kończyła się tetralogia opublikowana pod tytułem The Once and Future King w 1958 r.
- Świeca na wietrze
- Autor:
-
T. White
Ulubiona książka Magneto i Luthora
(2010-11-04)
Marek
Kowalski
Więcej o recenzencie
Pamiętam, że na początku lat 90, jeszcze w epoce VHSa w przedszkolu oglądaliśmy Miecz w Kamieniu... Chociaż brzdącem będąc widziałem w tym po prostu fajną baję, to miała ona istotny wpływ na moje późniejsze zainteresowania i wyobraźnię.
To losów Artura wracałem kilkukrotnie, aż wreszcie w Polsce ukazał się cykl TH White'a (na marginesie ulubione książki komiksowych łotrów z rządzą władzy absolutnej - Magneto i Lexa Luthora).
Historia znacznie głębiej zarysowana niż w fajnej bajce, trochę odbiega od tego co pisał Malory... Ale to w sumie świadczy tylko o uniwersalności tej legendy, dużo starszej niż Malory. Śmiało stawiam na półce obok Tolkiena i Lewisa... a nawet w minimalnie bardziej wyeksponowanym miejscu.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji