Święty Wrocław
okładka: miękka
nośnik: druk
liczba stron: 400
Ocena klientów:
wszystkie recenzje (3)
Marzec 2009 - Piewca tematyki osiedlowej powraca do korzeni. Tym razem w blokach nie zagnieździły się diabły ani duchy, a drugie osiedle. Urzeczeni mieszkańcy porzucają dotychczasowe życie, by oddać się demolowaniu własnych mieszkań - pod warstwą tynku i cegieł kryje się gorąca, czarna powierzchnia. Z...
Pełny opis produktu...
Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".

zamknij
Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Święty Wrocław
Średnia ocena z 3 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Łukasz Orbitowski
- Wydawnictwo:
-
Wydawnictwo Literackie
, Marzec 2009
- ISBN:
- 978-83-08-04306-6
- Liczba stron:
- 400
- Sprawdź inne tytuły:
-
Łukasz Orbitowski
Piewca tematyki osiedlowej powraca do korzeni. Tym razem w blokach nie zagnieździły się diabły ani duchy, a drugie osiedle. Urzeczeni mieszkańcy porzucają dotychczasowe życie, by oddać się demolowaniu własnych mieszkań - pod warstwą tynku i cegieł kryje się gorąca, czarna powierzchnia. Z każdym dniem na niezwykłym osiedlu przepada coraz więcej ludzi, mnożą się gapie, wyznawcy i badacze, szaleństwo ogarnia administrację i media. Święty Wrocław to horror-ballada o Polsce proroków, pielgrzymów i wariatów, o mieście pierwszych miłości, o wiośnie dziewięciu cudów, o zbliżającej się katastrofie.
- Święty Wrocław
- Autor:
-
Łukasz Orbitowski
Coś z tym nie tak
(2011-05-27)
Wiktor
Wanat
Więcej o recenzencie
Uważam, że książka miała zdecydowanie kiepski początek - do tego stopnia, że zastanawiałem się czy po przebrnięciu przez pierwsze 50 stron nie odłożyć jej. Ale postanowiłem być twardy, dałem radę do 80-90 strony i miałem dość. Książka była po prostu nudna i bez wyrazu. Szkoda było odłożyć, skoro wydałem na nią pieniądze i opłaciło się. W końcu coś zaczęło się dziać. Akcja i tajemnica zaczęły wciągać. Postacie w końcu do mnie przemówiły i wszystko zaczęło nabierać tempa.
Jako minusy (to już było w poprzedniej książce Orbitowskiego, którą czytałem) niekiedy brak wyraźnego opisu sytuacji. Coś się dzieje i po kilku wersach dalej zastanawiasz się dlaczego akurat jest tak? Dlaczego bohater jest w tym miejscu i co tam robi? Kiedy się tam dostał? Skąd to się wzięło?. Poza tym do stylu pisania Orbitowskiego trzeba przywyknąć. Na początku sprawia problemy, ale później niejako staje się chlebem powszednim, co nie znaczy że smacznym.
W ogólnym rozrachunku tytuł oceniam raczej słabo. Polecam tylko tym, którzy mieli wcześniej do czynienia z tym autorem i którym on przypadł do gustu. Na pewno nie warto rozpoczynać przygody z Orbitowskim od tej pozycji.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Więcej, niż horror.
(2011-02-26)
Tomasz
Gonciarz
Więcej o recenzencie
Łukasz Orbitowski jest wschodzącą gwiazdą polskiej fantastyki i jeśli dalej pójdzie ścieżką wyznaczoną książkami takimi, jak "Święty Wrocław", wróżę mu karierę u boku Jacka Dukaja. W zasadzie trudno mi wyznaczyć młodego twórcę pretendującego do miana czołowego twórcy polskiej fantastyki, poza równie znakomitym Szczepanem Twardochem, jego przyjacielem. Co świadczy o wyjątkowości prozy Orbitowskiego ? Paradoksalnie jej "niefantastyczność" W odróżnieniu od innych twórców zajmujących się tego typu literaturą, dla Orbitowskiego groza i nadprzyrodzoność jest podrzędna względem fabuły, nie odwrotnie. Groza w "Świętym Wrocławiu" uwypukla narrację, zamiast być jej uwieńczeniem, ponieważ tak naprawdę jest to książka o naszej koszmarnej codzienności. Codzienności dobrze znanej większości z nas, trwoniących swoje życie pośród ponurych blokowisk z wielkiej płyty. I właśnie te blokowiska, tak dobrze znane i zakorzenione w krajobrazie naszego kraju, definiują tutaj "polskość", nic dziwnego więc, że nadprzyrodzone siły manifestują się właśnie w takim miejscu. Stąd zaczyna się Apokalipsa, uwieńczenie czasu, którego świadkami są bohaterowie. Bohaterowie również jakby żywcem wyjęci z naszej codzienności. Każdy na pierwszy rzut oka zdaje się być normalny, jednak pod tą maską widzialną dla każdego sąsiada spotkanego w wąskiej windzie z jednym, wąskim, pionowym okienkiem wprawionym w ordynarne, żelazne drzwi, skrywa się multum problemów czyniących z życia piekło dosłownie i w przenośni. Przy tym wszystkim, opisując siermiężną rzeczywistość wielkiego blokowiska oraz jego mieszkańców, Orbitowskiemu udaje się zachować umiar. Pokazuje rzeczywistość taką, jaką jest, unikając przesady i popadania w skrajności. Polecam wszystkim ceniącym dobrą, wartościową literaturę. Fani Mastertona i Kinga mogą sobie jednak odpuścić. "Święty Wrocław" w ogóle do nich nie trafi, ponieważ jest czymś więcej, niż horror. Wartkiej akcji i hektolitrów juchy tu nie uświadczysz, nie o to bowiem w tej powieści chodzi. Jednak ktoś, kto zanurzy się w świat stworzony przez Orbitowskiego, być może zupełnie jak ja, złapie się na bezwiednym obmacywaniu ścian swojego bloku w nadziei, że poczuje bijące od nich ciepło...
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
klimat to mocna strona tej powieści
(2009-10-14)
przynadziei
Więcej o recenzencie
Orbitowskiego znam z wczęsniejszych opowiadań np w SF oraz z powieści o księdzu i milicjancie... jego proza na pewno odbiega od tego co przeważa w nurcie fantastyki - żadnych przybyszów z innych planet, wróżek, elfów ani wspaniałych bohaterów. to co pociąga - rownież w tej powieści to klimat - mroczny, tajemniczy, pełen podskórnego lęku przed złem. ale nie tym złem którym nas straszą w bajkach i które przychodzi z zewnątrz, ale tym które czai sie tuz tuż obok nas albo nawet w nas samych. Bohaterowie tak normalni, tak bliscy, ale widzimy ich nagle w innym świetle. Wrocław - miasto które tak b lubię ma szcżęście to pisarzy, którze je opisują - to ciekawe że ci najlepsi (również Krajewski) w tak ciemnych kolorach. Fascynacja i chęć rozgryzienia tajemnicy świętego Wrocławia towarzyszy nam do końca (trochę rozczarowuje)... jednym słowem? wciągające! polecam nie tylko tym którzy lubią fantastykę (podobnie jak Jacek Dukaj, Orbitowski często publikuje w wydawnictwach spoza tego nurtu).
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji