Nowa powieść rozgrywająca się w świecie gry RPG Dragonlance, w okresie pomiędzy czwartym i ostatnim tomem "Kronik DragonLance", czyli Smokami letniego płomienia, a bestsellerowym cyklem "Wojna dusz".
Marny początek nowego czasu.
(2005-08-01)
Marzena
Kowalska
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Oto nadszedł Wiek Śmiertelników – Wiek Smoków. Wojna w Otchłani się skończyła, bogowie i magia opuścili Krynn, a w zamian Chaos pozostawił go w jednym kawałku. Ale z czym? Nowa Era rozpoczyna się z niedobitkami, które nie potrafią się odnaleźć w nowej rzeczywistości bez trzech księżyców.
„Nadszedł czas, w którym ludzie muszą zajrzeć do wnętrza swych serc i odnaleźć siłę i wiarę konieczną do pokonania piętrzących się przed nimi przeszkód.”
Ludzie mogą liczyć tylko na siebie. Muszą znowu znaleźć lance i wydobyć z Krynnu własną magię. Nie tak silną, jak ta boska, ale wystarczającą by walczyć, jeżeli połączy się ją z pozostałymi artefaktami. Bo niestety odejście bogów nie oznacza dla tego świata spokoju. Okazuje się, że pozostało kilka smoków, które postanowiły zastąpić bóstwa i zapanować nad światem. A ludzie, elfy, krasnoludy i kenderzy... wszyscy ci, którzy pozostali, muszą przetrwać, za wszelką cenę. Tylko czy cena zwycięstwa nie będzie zbyt wysoka? Czy warto oddać życie, miłość i trwanie dla Krynnu? Świata, który zdaje się powoli umierać? Świata, który przecież nie jest już taki sam.
Wydaje się wam, że to już było? Że oto powtórka ze znanej już historii? A jakże, jak najbardziej macie rację. Tylko bohaterowie są inni, na dodatek rozmyci, niewyraźni, ciężko ich polubić. Ci, którzy mają ocalić świat, nie tylko są do tego nieprzygotowani, ale nie tworzą zgranej grupy, są... nijacy. Podobnie jak powieść, na którą tak czekałam. Przemieszane obrazy, kolejne rozdziały, które nie tworzą spójnej całości, to tylko niektóre zarzuty, które można postawić powieści Jean Rabe. Pomimo, że to początek, nie zapowiada się najlepiej. Jeżeli kender nie jest kenderem, to już znaczy, iż nic nie jest takie, jak być powinno. A jednak jest to powrót do cudownego świata. Świata, gdzie nadal żyje Palin i Usha, a nawet Caramon z żoną się pojawią, a wraz z nimi zapach smażonych ziemniaków Otika...
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji