Ci, którzy kupili ten towar, kupili też...
-
-
Katyń
- Andrzej Wajda
-
cena:
46,49
zł
Pełny opis produktu
Średnia ocena z 8 recenzji
(Dodaj własną)
- Symetria
- Reżyseria:
-
Konrad Niewolski
- Produkcja:
-
Polska
, 2003
- Czas trwania:
- 01:36:00
- Dźwięk:
- Dolby Digital 5.1: polski
DTS: polski
- Format:
- 1,85:1
- Strefa:
- 2
- Gatunek:
- Dramat
- Występują:
-
Dariusz Biskupski
,
Janusz Bukowski
,
Mariusz Jakus
- Sprawdź inne tytuły:
-
Konrad Niewolski
- Dystrybucja:
-
SPI International Polska
- Napisy:
- angielskie
- Dodatki:
- bezpośredni dostęp do scen, zwiastuny, sceny usunięte, streszczenie filmu, twórcy, obsada, noty biograficzne, o reżyserze i scenarzyście, reżyser o filmie, muzyka, słownik terminów nieliterackiech
Dwudziestosześcioletni Łukasz zostaje niesłusznie aresztowany pod zarzutem napadu na starszą kobietę. Niewinny, trafia do aresztu śledczego, skąd bezskutecznie usiłuje go wydostać adwokat, wynajęty przez jego matkę. Pod wpływem wydarzeń na celi przejściowej, Łukasz chce za wszelką cenę znaleźć się wśród grypsującej części więźniów. Całe dotychczasowe życie bohatera zmienia się w momencie znalezienia się na sztywnej celi. Łukasz musi odnaleźć się w świecie twardych zasad obowiązujących wśród gitów. Jako świeżak, Łukasz nie ma w więzieniu łatwego życia. Wraz z upływem czasu traci nadzieję na szybkie wyjście na wolność, ale też w końcu adaptuje się do więziennych zasad życia. Zamknięci w celi więźniowie są tak różni, jak historie ich życia i zbrodnie, które popełnili. Ta szóstka, zamknięta na powierzchni szesnastu metrów kwadratowych, jest na siebie skazana 24 godziny na dobę. Wśród więźniów narastają napięcia i konflikty, wynikające ze sprzecznych interesów i różnic charakterów. Pewnego dnia do celi zostaje przydzielony nowy więzień. Jest to mężczyzna oskarżony o pedofilię. Z uwagi na charakter przestępstwa, pedofil jest prześladowany przez wszystkich. Łukasz także nie może pozostać obojętny. Jego system wartości zostaje wystawiony na ciężka próbę. Potem już nic nie będzie takie samo.
- Symetria
- Reżyseria:
-
Konrad Niewolski
W więzieniu teraźniejszość nie istnieje. Jest tylko przeszłość we wspomnieniach i przyszłość w postaci marzeń
Bartłomiej
Mazurczak
Tytułowa symetria przewija się przez film w symetrycznych, według mnie perfekcyjnych ujęciach. Film o niby oklepanym wątku więzienia, naprawdę dający dużo do myślenia. Historia dwudziestosześcioletniego chłopaka Łukasza, który został skazany na odsiadkę w więzieniu - niesłusznie. Chce być w celi przejściowej, chce grypsować nie wiedząc, co to znaczy. Trafia do celi z groźnymi przestępcami. Poznaje twarde reguły i musi podporządkować się reszcie. Każdy z nich ma inny charakter, niełatwo o konflikty. Ale musi być twardy, tu jest inny świat, tu nie ma reguł. Świat za kratami tętni własnym życiem. Prawo tu nie obowiązuje. Młody reżyser zabiera nas w nieznany nam świat, ukazuje wszystko z symetryczna dokładnością. Poznajemy slang więzienny, prawa i fakty, o których nigdy nie wiedzieliśmy. Wędrujemy wraz z bohaterem. Widzimy świat jego oczami. Czasami pojawiają się obrazy retrospektywne, które przybliżają nam historię więźniów. Wszystko ze świetną muzyką Michała Lorenca, podkreślającą mroczny nastrój i samotność bohatera. Cały film nie jest jednak opowieścią o miejscu, więzieniu, ale o ludziach, którzy trafiając do niego, muszą żyć w zgodzie z prawami tutaj obowiązującymi. Niesłusznie skazani, nie mogą stąd wyjść mogą się podporządkować, ale z umiarem, nie może pokazać całkowitej słabości, bo słabsi muszą odpaść. Łukasz chce się znaleźć wśród grypsery, bo w więzieniu człowiekiem jest tylko "git-człowiek", reszta to frajerzy. Jeśli grypsera go zaakceptuje - odbije się od dna, na które spadł nie wiadomo dlaczego. Film wywiera na widzach presję by przebywać w więzieniu wraz z głównym bohaterem. Przeżywać wraz z nim trudne chwile, momenty załamania czy wyboru miedzy mniejszym złem a większym. Dylematy moralne i mimo wszystko samotność Łukasza, niemoc wobec prawa. Prawda świata ukazanego w filmie "Symetria" jest porażająca. Młody reżyser Konrad Niewolski zrobił film głęboko poruszający, pełen emocji , prosty, a jednak wyjątkowy. Bardzo trudno jest znaleźć element, który przyciąga widza, to, co jest główną siłą filmu; czy bardzo dobry scenariusz, prawdziwe do bólu dialogi, czy bardzo dobra gra mało znanych aktorów. Niewolski ukazał świat więzienia bez fajerwerków, prawdziwie. Opowieść nie jest bajką z happy endem. Jest to opowieść do bólu realna, trudna, która po obejrzeniu wymusza refleksje i rozmyślania. Jednak jeśli chcesz zobaczyć naprawdę dobry film, to zaryzykuj, zobacz i przeżyj więzienną symetrię…
(2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Co może w człowieku zniszczyć chęć życia?
(2008-02-27)
Klaudia
Gorzyńska
Więcej o recenzencie
Łukasz Machnacki spędza zwyczajnie dzień za dniem. Jest bezrobotnym mężczyzną po studiach, szukającym nowych perspektyw. Kocha młodszą siostrę, próbując chronić ją przed złym wpływem ojca. Jesienny wieczór, kiedy podczas ulewnego deszczu wraca z kina, wszystko zmienia. Nagle budzi się w koszmarze realnej irracjonalności jako złodziej, winny nieumyślnego spowodowania śmierci staruszki, której nigdy nawet nie widział.
Trafia do więzienia. Żeby przetrwać musi walczyć. Wszystko odbywa się wbrew przyjętym przez niego zasadom. Ludzie, którzy stworzyli piekło w swoim życiu stopniowo, inwazyjnie i skutecznie tworzą piekło w nim samym. Odzierają go z godności, topią jego wartości, a do tego ta "obskurna" cela...
W Łukaszu narasta bunt, żal i złość za tę niesprawiedliwość. Z każdą chwilą przygniata go irracjonalność i bezskuteczność jego apelacji o sprawiedliwość.
Jarzmo, które dźwiga zaczyna go przygniatać, osłabiać; zamyka na innych, a otwiera na brutalną walkę o przetrwanie.
Ciężar, którego wciąż przybywa, w końcu łamie jego wrażliwą i delikatną osobę. Obrane wcześniej wartości, takie jak uczciwość, szlachetność, godność czy miłość nabierają innych kształtów. Choć nazywają się tak samo, ich pojęcie Łukasz zaczyna inaczej interpretować. Gasnące perspektywy normalnego życia, gładzą w nim sens bycia. Próbuje nawet popełnić samobójstwo.
Co może w człowieku zniszczyć chęć życia? I co może ją ocalić?
Sylwetka Łukasza ukazuje nam jak samotny człowiek jest bardzo słaby i wpływowy. Nie potrafi stworzyć bariery, za którą chroniłby to, co dla niego ważne. Pod wpływem innych może zagubić sens i wartość tego, co wcześniej się dla niego liczyło najbardziej.
Nawet miłość, potencjalnie najbardziej twórcza siła, jego skłania do zabójstwa potencjalnego mordercy siostry. Dla jej dobra poświęca swój spokój sumienia, obciążając się na całe życie.
Więzienie zmienia Łukasza nieodwracalnie.
Choć wartości, którymi sie kieruje, nie zginęły lecz uległy głębokiej zmianie. Teraz nie potrafi być szczęśliwy. Zbrukane sumienie, spokój ducha, bez których życie przybiera ciemnych barw.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Naga prawda
(2006-08-20)
Aleksandra
Maziakowska
Więcej o recenzencie
Brutalny, wulgarny, ale niestety prawdziwy. Ci, którzy nigdy dotąd nie znaleźli się w celi, nie będą może do końca w stanie uwierzyć, że tak właśnie wygląda "zamknięte" życie. Spróbujcie powiedzieć więźniowi, że ZK to sanatorium. Konsekwencji takiego stwierdzenia nie przytoczę. Film dobry i bolesny, bo pokazuje nagą prawdę o sprawiedliwości. Można być prawowitym obywatelem kraju i trafić do celi jako niewinny, a masa ludzi zasługujących na najwyższy wymiar kary pozostanie nietykalna. Czy wewnątrz, czy na zewnątrz, każdy musi podjąć decyzję: albo dołączy do tych, co płyną z prądem, albo zdecydowanie wybierze swoją drogę, z której za nic na świecie nie zejdzie. Trudny i prosty zarazem sposób przedstawienia faktów, z którymi nie możemy się pogodzić.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
"Symetria" jako festiwal paradoksów...
(2005-09-21)
Martyna M.
Kobylińska
Więcej o recenzencie
"W więzieniu teraźniejszość nie istnieje. Jest tylko przeszłość we wspomnieniach i przyszłość w postaci marzeń" - więzień skazany na 25 lat.
Wyobraź sobie pewne miejsce gdzie przebywają ludzie, różni ludzie. Mają swój język, swoje zwyczaje, określone sposoby spędzania czasu, swój kodeks postępowania. I żyją w tym swoim świecie z dnia na dzień, a monotonię przerywają spacery, chwila rozrywki, krótkie spotkania z bliskimi. Można by powiedzieć, że to miejsce może być wszędzie. W tym przypadku jest to więzienie.... Świat pokazany w filmie jest odbiciem naszego świata z drugiej strony muru. Te światy są symetryczne, tylko ten za więziennym murem wydaje się być bardziej „dwubarwny”.
Konrad Niewolski celowo wybrał więzienie jako miejsce akcji - w tych warunkach pewne ludzkie zachowania muszą być albo czarne, albo białe. Na wolności można udawać, kogo się chce, tu trzeba się jednoznacznie określić. Pokazuję skrajności, żeby wydobyć czerń i biel z szarości w życiu.
Pierwsze zdanie które usłyszałam po obejrzeniu filmu nieco mnie zaskoczyło „ale beznadziejne zakończenie”. To chyba oznacza tylko tyle, że autor tych słów nie bardzo wiedział co właściwie ogląda. Czemu beznadziejne? Bo nie wiemy co dalej stanie się z Łukaszem? Tak naprawdę wcale mnie to nie interesuje, bo istotą filmu było zupełnie co innego. Wychodząc z kina nie pamiętasz dlaczego bohater tam się znalazł. Nie męczy cię śmieszność polskiego prawa, kultury, norm. Nie zastanawiasz się nad tym czy postąpił źle czy dobrze, ale zastanawiasz się co być zrobił, będąc na jego miejscu.
Film przeraża - z całą pewnością, tylko właściwie czemu? Krew wcale nie leje się strumieniami. W rzeczywistości przeraża chyba fakt, że każdy z nas może znaleźć się pewnego dnia, zupełnie przypadkiem, w niewłaściwym miejscu o niewłaściwej porze i tak jak Łukasz przeżyć coś, co na zawsze zmieni nasze życie (dlatego pamiętaj: idąc samemu do kina nigdy nie wyrzucaj biletu!). To zdecydowanie jeden z największych w tym filmie paradoksów, których z resztą jest tu co niemiara.
Paradoksem jest również chęć Łukasza do pójścia na oddział "grypsujących". Chłopak nie zdaje sobie sprawy, co tam go czeka, jego zagubienie w nowej rzeczywistości spowoduję wewnętrzną przemianą bohatera. Więzienie ukazane jest jako miejsce bez głębszych wartości, potrafiące zrobić z człowieka kryminalistę. I tu mamy kolejny paradoks, miejsce w którym potencjalny bandyta pozornie powinien wejść na dobrą drogę, czyni z niego jeszcze większego przestępcę.
Przyjmując perspektywę więźnia, wcale nie łączysz się z kodeksem więziennym. Ale początkowa postawa buntu wobec zaistniałej sytuacji z czasem zamienia się w akceptację i zrozumienie. Nikt Ci nie karze jej przyjąć. Każda z postaci ma swoją wizję na świat i wyciągnięcie wniosków ze wszystkich tych postaw ma cię zastanowić. Jak mówi Dawid (w tej roli rewelacyjny Andrzej Chyra - prawdziwą sztuką jest powiedzieć tak wiele nie mówiąc prawie nic. Jemu to się udało.) „sami musimy zbudować nowy świat”. Łukasz nie został osądzony sprawiedliwie. Przestał wierzyć w to, że kiedyś doczeka się właściwego traktowania. Czy się poddał? Może. Może powinien był walczyć o słuszność, o prawdę. Niewolski go nie osądza. Ja też tego nie czynię. "Symetria" to film, w którym wewnętrzna granica między dobrem a złem, sprawiedliwością a niesprawiedliwością, prawdą a fałszem jest bardzo cienka i niejednoznaczna. Pytanie pozostaje tylko jedno...dlaczego?
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji