Żywiołowa ofensywa
(2009-08-26)
ŁUKASZ
DĘBOWSKI
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Trzeba przyznać, że bardzo dobrze prezentuje się debiutancka płyta zespołu The Cuts pt. "Syreny nad miastem". Żywiołowa ofensywa gitar zespolona z energiczną elektroniką uderza ekspresją brzmień. Pełna dojrzałość muzyczna w połączeniu z ogromną świadomością i błyskotliwością artystyczną przynosi namacalnie wartościowy rezultat. Analogowe syntezatory przywołują lekkie wspomnienia lat 80, jednakże dosadne dopełnienie dźwiękami wydobytymi z rockowej wyrazistości budują przekonanie obcowania z czymś niebanalnym. Ewidentna przebojowość tych piosenek nie zabija prawdziwości przekazu. Do najbardziej udanych należy zdecydowanie otwierający całość, energiczny "Pokój na jedną noc". Przykuwa także uwagę osnuty smutną historią rozstania utwór "Syreny nad miastem". Równie korzystnie przedstawia się lekko melancholijny kawałek "Twarzą w twarz", studzący pulsującą emocjonalność. Nieco gorzej grupa wypada w angielskojęzycznych tekstach. Dużą siłą tych kompozycji stają się zdecydowanie polskie słowa, które świetnie napędzają intensywność muzyczną tego krążka. Historie opowiedziane ojczystym językiem przez wokalistę Przemysława Zdunka są na tyle interesujące, że nie warto ich zastępować angielskimi myślami. Przykładem na to niech będzie chociażby ciekawy scenariusz "Smutnej dziewczyny". Zdecydowanie fonograficzny początek grupy The Cuts to jeden z ciekawszych jakie pojawiły się w tym roku. Poprzez pozornie prosty zamysł artystyczny mamy do czynienia z czymś niewątpliwie czytelnym i zarazem atrakcyjnym. A temperamentne ukierunkowanie jest zasadniczą siłą tego zespołu.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Za dobrzy na festiwal w Opolu
(2009-06-21)
Sylwester
Zimon
Więcej o recenzencie
Na debiutanckiej płycie pilskiej grupy The Cuts czuć sentyment do lat 80. Pierwsze skojarzenia to połączenie starego Kombi z Siekierą z czasów „Nowej Aleksandrii”. Jednak kolejne przesłuchania utrwalają w przekonaniu, że The Cuts mają swój własny styl.
Płyta rozpoczyna się dwoma przebojowymi kawałkami: promującym płytę „Pokojem na jedną noc” i tytułowym. Jak to, niestety, często bywa, są to najlepsze utwory na całym albumie. Nie jest jednak źle. Minimalistyczny elektro-rock, jaki prezentuje The Cuts, może się podobać i dobrze się go słucha. Znajdziemy tutaj radiowe przeboje i bardziej mroczne klimaty. Czasami jest jednak trochę kiczowato, jak chociażby w „Smutnej dziewczynie”, która brzmi jak Kombi na kwasie.
Jedyne, co przeszkadza mi w odbiorze debiutu The Cuts to teksty. Zwłaszcza wers „nieważne jak i gdzie” powtarzający się w refrenach „Kochać Cię chcę” i „Telefonie”. Dla mnie to niedopuszczalna rzecz. Kiepsko to wygląda, gdy refreny powtarzają się na dwóch różnych płytach w całej dyskografii jakiegoś zespołu. Tutaj mamy to samo w dwóch kawałkach na jednej płycie. Pozostawia to fatalne wrażenie, co do inwencji tekściarza i wokalisty Przemka Zdunka. Płyta „Syreny nad miastem” nagrywana była pomiędzy lutym 2007 a styczniem 2009. Przy tak ogromnym rozrzucie czasowym na brak czasu przy tworzeniu tekstów nie można narzekać, więc skąd to wpadka? Oprócz tego teksty trzymają poziom, chociaż nie stronią od banałów.
Minimalistyczna okładka pasuje do minimalistycznej muzyki, jednak sama tekturka to zbyt mało. W sytuacji, gdy zespół śpiewa po angielsku to wkładka z tekstami byłaby jak najbardziej na miejscu.
Co ciekawe, na gitarze basowej gościnnie gra tutaj Longin „Lo” Bartosiak z zespołu Strachy Na Lachy, a etatowym specem od syntezatorów grupy jest znany tu i ówdzie Tom Horn.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji