Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Szklana zupa
Średnia ocena z 5 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Jonathan Carroll
- Wydawnictwo:
-
Rebis
, Luty 2005
- Seria:
-
Salamandra
- ISBN:
- 83-7301-548-5
- Liczba stron:
- 296
- Wymiary:
- 125 x 195 mm
- Tłumaczenie:
-
Jacek Wietecki
- Sprawdź inne tytuły:
-
Jonathan Carroll
Najnowsza powieść Carrolla, kontynuacja Białych jabłek. W książce przeplatają się trzy wątki: opowieść o problemach, które nękają Vincenta Ettricha i jego ukochaną Isabelle przed narodzinami ich syna Anjo; historia ich przyjaciela Simona Hadena, który po śmierci staje się niespodziewanie bardzo ważną dla nich osobą; i opowieść o Johnie Flannerym, wysłanym przez Chaos na Ziemię, by uniemożliwić Anjo zdobycie niezbędnych mu mocy. Wszystkie wątki łączą się i rozwiązują w zaskakującym finale.
Książka objęta patronatem Merlin.pl
- Szklana zupa
- Autor:
-
Jonathan Carroll
Ogromne rozczarowanie
Ariana
Vogel
Jestem fanką Carrolla od przeszło 8 lat. To właśnie przez niego zainetresowałam się faktycznymi twórcami "realizmu magicznego" jak Marquez czy Cortazar. Po przeczytaniu "Białych jabłek" myślałam, że po prostu wyrosłam już z tego typu literatury. Jednak "Szklanej zupy" przeczytać nie mogłam przez kilka miesięcy. I to chyba jednak nie dlatego, że "dorosłam".... Książka jest po prostu nudna. Pierwszy recenzent świetnie to okreslił - cenimy Carrolla za to, że elementy fantastyczne pojawiają się w najmniej spodziewanym momencie. Natomsiat "Szklana zupa" to powieść całkowicie fantastyczna. Do tego jest to niesmaczna fantastyka, pełna bałaganu i siląca się na jakeiś intelektualne interpretacje. Ja nie widzę w tym żadnej głębi! Bohaterowie nieszcególni, a ci którzy chociaż z lekka fasynują, to robią to wyłącznie na drugim, trzecim planie. Mam wrażenie, że Carroll napisał to wyłącznie za namową wydawnictwa, bo co jak co na dobrej literaturze się zna.
Fani J.C. na pewno i tak przeczytają tę powieść, ale jeśli do nich nie należysz, to spróbuj zacząć raczej od starszych powieści autora.
(3 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Najgorsze, co napisał Carroll
(2005-03-14)
Wiktor
Ziółkowski
Więcej o recenzencie
Na początku od razu się przyznam, że twórczość Carrolla uwielbiam. Jego najlepsze książki mogę określić mianem (przesadzonym... wiem, ale taki już los fana) "genialnych", a nawet słabsze nigdy nie schodziły poniżej pewnego, bardzo wysokiego poziomu. Niestety od pewnego czasu coś zaczęło się łamać, a od "Drewnianego morza" całkiem rozpadać. Rozkład postępował w "Białych jabłkach", a obraz końcowego zniszczenia możemy podziwiać w "Szklanej zupie". Carroll pisze głownie fantastykę, jednakże jest o tyle specyficznym autorem, że elementy fantastyczne są najczęściej najmniej interesujące w całej książce. Siłą prozy Carrolla zawsze były postacie: wspaniałe, różnorodne, pełne własnych dziwactw i malutkich opowieści. Zwłaszcza w ostatnich książkach (powiedzmy z ostatnich 8-10 lat) im mniej było fantasyki, tym lepsze te powieści się stawały, a w "Szklanej zupie" fantastyki jest niestety od groma. Już "Drewniane morze" było jakieś takie "połamane", nie trzymało się kupy. W "Białych jabłkach" fantastyki było również za dużo. Mimo to książkę jakoś ratowały jak zwykle ciekawe postacie i wyjątkowo spójna jak na Carrolla część fantastyczna.
"Szklana zupa" natomiast to kontynuacja "Białych jabłek" i najgorsza powieść, jaką Carroll napisał. Jako że jest to kontynuacja, to brak tu nowych ciekawych postaci. Co prawda Carroll rzucił nam kilka ochłapów w postaci całkiem interesujących bohaterów drugoplanowych, ale to tylko drugi plan. Także wątek fantastyczny jest nudny, gdyż zagadkę "o co tu chodzi" rozwiązaliśmy już w "Białych jabłkach". W "Szklanej zupie" jest kilka fajnych fragmentów, ale nie równoważą one braków reszty książki. Sporo szans jest tu również niewykorzystanych. Ot, choćby taki John Flannery... chyba najlepszy "bad guy", jakiego Carroll stworzył, czytelnik czeka aż zacznie on działać, oczekuje konfrontacji z głównym bohaterem. Niestety postać pozostaje praktycznie niewykorzystana, do niczego się złej sprawie nie przydaje, a kończy w sposób co prawda efektowny, ale ten moment następuje zdecydowanie za szybko. Poza tym... tak właściwie to niewiele sie w książce dzieje, bohaterowie łażą we śnie i na jawie, czegoś tam podotykają, coś usłyszą, ale zanim się akcja naprawdę rozkręci, docieramy do końca książki. Ogólnie bardzo się rozczarowałem, po raz pierwszy miałem problemy ze skończeniem książki Carrolla, a przecież jestem fanem, aż strach pomyśleć, co bedą przeżywali "niefani" jeśli podejmą próbę przebrnięcia przez nią. Jeśli jesteś fanem Carrolla, to i tak warto kupić, aby mieć kompletną kolekcję, wszystkim innym z bólem serca odradzam ten zakup.
(4 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji