Koszyk pusty
Koszyk pusty
Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.
Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".
Średnia ocena z 10 recenzji (Dodaj własną)
Bartek
Ciągle do niej wracam. Dla mnie najpiękniejsza proza na świecie, a przeczytałem niemało. Przejmująca...
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Marzena
Kowalska
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Mówi się, że śmierć to koniec. Gdy dusza opuszcza ciało, nic już nie pozostaje. To, co było powłoką, nosicielem, zwyczajną pokrywą, która miała uchronić duszę przed zbrukaniem, oddaje się wszechświatowi. Ziemia pochłania, dziwnie jeszcze "żyjące" szczątki, albo prochy, umieszczone w gustownej urnie. Jakże bardziej naturalne wydawać by się mogło, rozrzucenie ich, pozwolenie, by cząstki powłoki, unosiły się na wietrze? By poleciały tam, gdzie nigdy nie było im dane dotrzeć, gdy jeszcze nosiły duszę. Dusza? To ona jest tą, która zamieszkuje powłokę. To jej składa się hołd. Ją uznaje za dawczynię, często muzę, która mąci umysł. Bo nigdy do końca nie jesteśmy pewni tego, kto jest tak naprawdę twórcą. Umysł, czy może dusza? Ten magiczny twór, dany naszym powłokom. Za życia, to powłoka jest ważniejsza, po śmierci... Ilu z nas wie, co dzieje się po śmierci? Ona już wie. Żyła krótko, tylko przez mgnienie oka. Ot, niecałe trzydzieści lat. Ale to ona, przez życie i śmierć teraz panuje w literaturze i na ekranie. Jej dusza? Czy tylko śmierć? Co stało się tego przyczyną? Jej szalone życie, fascynujące, nasycone cierpieniem, czy tylko nasza ludzka żądza sensacji, rozdrapywania cudzych ran? Bawienia się czyimś życiem, jakbyśmy nie potrafili odnaleźć fascynacji we własnym? Bo czy interesuje nas ona sam? Sylvia Plath, wraz ze swoim szaleństwem, zwanym chorobą? Ona i jej widzenie tego świata? "Tego lata byłam pewna, że dzieje się ze mną coś niedobrego..." Esther Greenwood główna bohaterka książki, cień autorki, zaproszona została z dwunastką dziewcząt, takich jak ona, do redakcji "Dnia Kobiety". Korespondentka lokalnego dziennika "Gazette", dziewczyna bystra, inteligentna, która zasłużyła nie tylko na kilka stypendiów, na studia doktoranckie, ale jednocześnie dziewczyna, której ciągle czegoś brakuje. A przecież: "Nazywało się, że jestem przedmiotem zazdrości tysięcy absolwentek college'u jak Ameryka długa i szeroka, bo one tylko marzą o tym, żeby kuśtykać po brukach nowojorskich w czarnych lakierkach na zbyt wysokich obcasach numer trzydzieści siedem, zakupionych u Bloomingdale'a w czasie przerwy obiadowej wraz z paskiem z takiej samej czarnej lakierowanej skóry i czarną lakierowaną torebką, żeby była całość. A kiedy, na dodatek, w piśmie, w którym cała nasza dwunastka pracowała tego lata, ukazała się moja fotografia (...) było dla wszystkich rzeczą jasną, że bawię się na sto dwa." Esther, wszystko widzi inaczej. Dziwnie jaskrawie ukazane są te jej obrazy, gdy porównujemy ją ze słodką Doreen. Typową Amerykanką. Bo Esther, "sama nie wie", czego tak naprawdę pragnie. A to nie jest właściwe w tym świecie. Chyba dlatego udaje jej się patrzeć bez żadnych barier. Bez filtra. Widzieć wszystko takim, jakim jest. Obnażać to i przedstawiać, czego byśmy się nawet nie spodziewali, po chorej dziewczynie. Tylko czy to jest choroba? A może to my zwyczajnie nie widzimy właściwie? Nie chcemy, wolimy spoglądać na świat w zgodzie z utartymi schematami i pragnieniami wielu. "Świat jest wielką kupą śmieci." A poezja, to "garść popiołu'. Sylvia Plath umarła zbyt wcześnie. Na pewno usłyszymy to od wielu. Ale gdyby umarła, zwyczajnie, czy tak samo by nas fascynowała? Czy jej życie, pisarki, poetki, jednej z najwybitniejszych cór dwudziestego wieku, mogłoby trwać w takiej postaci dłużej? Nie. Bo ona nie potrafiła żyć w tym świecie. Jak wielu z nas. Tylko jak wielu ma odwagę, by powiedzieć na głos, że my też potrafimy żyć. Chcemy, ale inaczej i mamy do tego prawo!
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Nela K.
Naprawdę warta uwagi, nie polecam jej wszystkim, bo jest to książka, która wymaga od czytelnika zastanowienia się nad sobą. Polecam również "Przerwaną lekcję muzyki" S.Kayser o podobnej tematyce - obie autorki były w tym samym zakładzie psychiatrycznym. Może ktoś zna inne książki tego rodzaju, niech napisze.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Ania Drożyńska
Może przeczytałam ją trochę za wcześnie, bo w wieku 13 lat, ale od tego momentu traktuję książki nie tylko jako rozrywkę, ale również jako czas na refleksję, a czasem nawet autorefleksję. Poza tym jak najbardziej utożsamiam się z Ester.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Monika Wróblewska
Człowiek ukryty pod szklanym kloszem własnych myśli, pragnień i uczuć znajduje się w sytuacji bez wyjścia. Z jednej strony zamknięty w sobie, zależny od stanów własnej psychiki waha się między rozpaczą a nadzieją, między stroną ciemną i jasną. Z drugiej – odgrodzony od świata zewnętrznego ścianą ze szkła, patrzy na niego z dystansem, jak na coś odległego i obcego. Taki właśnie stan psychiczny, taką sytuację człowieka pokazuje Sylwia Plath w powieści „Szklany klosz”. „Szklany klosz” jest opowieścią Ester Greenwood. Poznajemy ją, kiedy odbywa staż w znanym magazynie dla kobiet, którego redakcja znajduje się w Nowym Yorku. Czas spędzony w tym mieście staje się okresem przełomowym. Życie młodej, ładnej, ambitnej dziewczyny zatraca nagle swój sens i cel. Dotychczas obracało się ono wokół kolejnych kursów, fakultetów, stopni naukowych. Ester wiedziała, co chce robić w swoim życiu – wyjść za mąż, mieć dzieci, zostać pisarką. Nowojorskie doświadczenia w znaczny sposób zmieniają ten system wartości. Hipokryzja i blichtr wielkiego świata ukazują, że życie może nie mieć sensu i celu, że wielu ludzi nie potrzebuje takich wartości, zaś sama Ester traci rozeznanie w tym, co jest, a co nie jest ważne. Rozpada się jej świat, a wraz z nim również wnętrze bohaterki. Zaczyna przybierać ono dwie formy zależne od siebie, a zarazem ze sobą walczące. Ester – subtelna, piękna, kojarzona ze sferą ducha, wrażliwości i sztuki oraz Joan – symbolizująca ciało, zdrowie i życie bez refleksji. Stanowią one projekcje tej samej osoby, są niejako spięte nierozerwalną klamrą. „Mimo wielu zastrzeżeń, zawsze będę lubiła Joan. Losy nasze splatały się, jak gdyby przyciągał nas do siebie wielki magnes wydarzeń – wojna albo epidemia cholery – a poza tym żyłyśmy we wspólnym, wyobcowanym świecie” – powie Ester. Okazuje się jednak, że to Joan jest słabsza i poddaje się presji świata i swojego wnętrza. Sylwia Plath pokazuje w swojej powieści, jak szklany klosz stopniowo okrywa człowieka, jak człowiek ukryty pod szklanym kloszem zatraca się w sobie i jak powoli wraca do rzeczywistości. Czy może do niej wrócić na zawsze? Dzieje autorki ukazują, że nie jest to możliwe. Dzieje Ester nie dają jednoznacznej odpowiedzi.
(2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
DaKar
Po prostu rewelacyjna książka
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Asia
Czytałam tę książkę już kilka razy, a mimo to ciągle mnie zadziwia. Jest niezwykle refleksyjna, skłania do przemyśleń. Miałam wrażenie, jakby autorka wyciągnęła ze mnie moje najskrytsze myśli, lęki i przelała je na papier. Główna bohaterka jest osobą niezwykle spostrzegawczą, wyczuloną na takie codzienne sprawy , które niby nie mają znaczenia, a jednak... Zaś jej przemyślenia są wręcz dobijająco trafne... Naprawdę gorąco polecam.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Marta
Książka niezwykle fascynująca. Przeczytałam ją pierwszy raz rok temu. Często do niej wracam. Czytając ją płakałam. Jest niezwykle pesymistyczna. Podobnie jak wiersze autorki.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Marek Pasikiewicz
Rewelacyjna książka, choć nie każdemu musi się spodobać ze względu na tematykę. Ale jeśli odrzuci się to na bok, to otrzyma się kawał dobrej lektury. Książka jest nieco podobna do innej książki o tej tematyce - Girl Interrupted. Obie uwielbiam.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
julia janicka
Bardzo dowcipna chociaż porusza niewesołe tematy (choroba psychiczna). Świetnie wprowadza w klimat Ameryki lat 50-tych. Niezwykła spostrzegawczość autorki, opisywanie detali sprawiają, że znajdujemy się w centrum wydarzeń. Nie polecam ludziom w depresji.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

























