Film podejmujący problematykę odpowiedzialności w warunkach totalnego zagrożenia. Akcja toczy się w szpitalu psychiatrycznym zagrożonym zamknięciem przez hitlerowskich okupantów. Rodzi to rożne postawy pracującego tam personelu medycznego.
A drama about a mental hospital
(2010-06-08)
Richard
Brzostek
Więcej o recenzencie
Szpital Przemienienia (Hospital of the Transfiguration) is a drama about a mental hospital. The story is unusual in that it takes place in Poland during World War II. The hospital is in a peaceful setting but the looming danger is always present as it is just a matter of time before the Nazis come. The movie is captivating because it has a good story that pulls you into the world it presents.
The story revolves around a young doctor (Piotr Dejmek) who just finished his studies and arrives at the asylum. He is ambitious and wants to learn more. But he is also disgusted at the lack of real treatment the patients receive. He sees beyond the farce of psychiatric treatments. The "treatments" include hydrotherapy, electric shock therapy, insulin shock therapy and even brain surgery; but none have results to brag about. Those patients lucky enough to avoid these treatments are drugged into a stupor so that they may be more docile.
Although most of the patients volunteer to go to this hospital, they are treated like animals. The doctors are weird in their own way too, making the viewer wonder who is odder -- those in charge or those imprisoned? The way the psychiatrists treat the patients and the way the Nazis treat the Poles is not too much different. Although it may not be intentional, the movie nicely points out how there is little difference between psychiatry and Nazi ideology.
Szpital Przemienienia has an array of patients, some of which are greatly talented, such as the composer Jakub (Piotr Szulkin) and writer Zygmunt Sekulowski (Gustaw Holoubek). Their genius ability is recognized by the doctors and makes Szpital Przemienienia an interesting place. Their fate should not be too much of a surprise but I found it suspenseful nonetheless.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Trwoga, człowieczeństwo, etyka...
(2006-08-17)
Paweł
Pankiewicz
Więcej o recenzencie
Ekranizacja powieści Stanisława Lema zdumiewa i zachwyca, a jednocześnie przepełnia trwogą i zmusza do nieustającej refleksji nad naturą ludzkiego „ja” w obliczu nieuchronnego zła.
Trwa II wojna światowa. Młody lekarz Stefan trafia do szpitala psychiatrycznego, by rozpocząć praktykę zawodową. Nad placówką wisi widmo zagłady ze strony hitlerowców, którzy chcą ją zlikwidować i wymordować wszystkich pacjentów. Świadomość nadciągającej zguby jest impulsem, który wywołuje wśród lekarzy pracujących w szpitalu najróżniejsze reakcje, ujawnia skrywane fobie i ambicje, słowem - obnaża pełnię człowieczeństwa. Psychiatrzy stają przed niezmiernie trudnymi kwestiami: czy da się ocalić życie własne i pacjentów? Czy jest sens kontynuować pracę szpitala, czy też lepiej próbować ucieczki? Czy da się ustalić hierarchię między życiem osoby chory umysłowej i osoby zdrowej? Szpital jest pewną enklawą, „laboratorium charakterów”, etycznym i moralnym poligonem, gdzie swoje miejsce znajdują zarówno ideowcy, bohaterowie (heroiczny wyczyn Stefana, który próbuje uratować przed śmiercią chorego chłopca w końcowych scenach filmu), cynicy i kontestatorzy (pisarz Sekułowski, krytykujący postawę niektórych lekarzy i nie stroniący od substancji odurzających) jak i tacy, których los jest już z góry przesądzony (dyrektor szpitala Hubner).
Film zyskuje głębię dzięki plejadzie polskich aktorów – z Piotrem Dejmkiem, Gustawem Holoubkiem, Zbigniewem Zapasiewiczem i in. Oszczędne, mroczne, nastrojowe zdjęcia Witolda Sobocińskiego potęgują nastrój niepewności i strachu.
„Szpital przemienienia” jest godny polecenia nie tylko fanom twórczości Stanisława Lema, lecz również tym wszystkim, którzy nie boją się dzieł trudnych, frapujących, „ciężkich” oraz wymagających wiedzy i wrażliwości. Takich widzów na pewno nie brakuje. Wrzucajcie więc film od razu do koszyka, bo naprawdę warto!
(5 z 5 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji