Na podstawie scenariusza mistrza grozy Stephena Kinga. Nad niewielką wysepkę Maine nadciąga burza śnieżna. Ale to nie jedyny kataklizm, jaki zagraża mieszkańcom. Wraz ze zmianą pogody pojawia się wśród nich tajemnicza postać, wzbudzająca przestrach, której obecność wywołuje w ludziach makabryczne zachowania. Terror wkrada się w dusze i serca społeczności, a na jaw wychodzą dawne tajemnice.
Bardzo wciągający film
(2006-08-24)
Paweł
Wróblewski
Więcej o recenzencie
„Sztorm stulecia” to świetny trzymający w napięciu film, jego największą zaletą jest akcja bardzo płynnie i ciekawie się rozwijająca. Fakt faktem, że to (w nie skróconej wersji) aż 240 minut, ale nie żałowałem czasu spędzonego przy tym filmie. Chodzi to głównie o dialog, jest to film moim zdaniem bardziej psychologiczny, nikt bowiem nie wie, co się dzieje w głowach "opętanych" przez tajemniczego przybysza... można się tylko domyślać. Nie spodziewajcie się po tym filmie, jako że jest to niby horror, rozlewu krwi, odpadających głów i podobnych rzeczy przypisywanych w obecnych czasach temu gatunkowi. Zwieńczeniem historii jest dosyć ciekawe zakończenie (nie do końca happy end). Film oceniłbym na 5 w skali 1-6.
(4 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji