Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Tak bardzo cię kocham
Średnia ocena z 5 recenzji
(Dodaj własną)
- Reżyseria:
-
G. Krishna
- Tytuł oryginału:
- Ishq hai tumse
- Produkcja:
-
, 2004
- Czas trwania:
- 02:29:00
- Dźwięk:
- DD 5.1: hinduski, polski lektor
- Format:
- kolor 1,33:1
- Płyta:
- DVD 9
- Występują:
-
Bipasha Basu
,
Vikram Gokhale
,
Mohan Gokhale
,
Dinesh Hingoo
- Sprawdź inne tytuły:
-
G. Krishna
- Dystrybucja:
-
IDG Poland S.A.
Piękna hinduska Khushboo i przystojny muzułmanin Arjun kochają się ponad wszystko. Jest tylko jeden problem - pochodzą z rodzin, które nie zaakceptują tej miłości. Młodzi spotykają się w ukryciu - jednocześnie szczęśliwi i rozdarci między nakazem serca, a wolą swych bliskich. Co gorsza pewnego dnia zdesperowany Arjun dowiaduje się, że rodzice powabnej Khushboo znaleźli dla niej kandydata na męża...
"Tak bardzo cię kocham" to pełen spektakularnych scen tańca i śpiewu przebój prosto z Bollywood, który zapewni widzom niezapomniane chwile pełne radości i wzruszeń. Prawdziwa miłość nie zna żadnych granic! "
- Tak bardzo cię kocham
- Reżyseria:
-
G. Krishna
Bollywood średniej klasy
(2007-02-26)
Lidia
Chymkowska
Więcej o recenzencie
Tylko 3, bo nie można dać 3,5. Jeśli uznamy za wyznacznik dobrego kina bollywoodzkiego takie filmy jak "Veer-Zaara", "Czasem słońce..." czy "Żona dla zuchwałych", w których akcja jest w zasadzie logicznie uzasadniona, między głównymi bohaterami aż iskrzy, a piosenki same wpadają w ucho (nawet jeśli nie znamy hindi, jak ja), to film "Tak bardzo cię kocham" trochę rozczarowuje. Powiedziałabym, że jest to hinduskie kino klasy B, o ile główni bohaterowie grają dość dobrze - choć nie jest to gra mistrzowska - o tyle o postaciach drugoplanowych właściwie nie da się tego powiedzieć. W trakcie oglądania filmu ma się wrażenie przegadania (a właściwie "przekrzyczenia" - strasznie krzyczą do siebie ci Hindusi), a niektóre sceny są zbyt rozwleczone. Całość jednak da się obejrzeć bez wielkiego przymusu. Dla mnie największą wadą tego akurat filmu były piosenki - nie zapamiętałam ani jednej (co rzadko mi się w filmach Bolly zdarza), przeciwnie, większość po prostu przewinęłam (nawet moja 8-letnia siostrzenica, która ma fioła na punkcie piosenek z filmów Bolly i może ich słuchać przez 10 godzin dziennie, kazała je wyłączyć). Na dodatek choreografia ilustrująca owe piosenki jest dość sztuczna, by nie powiedzieć wręcz staroświecka. W sumie jest to, jak napisałam wcześniej, dość miły film klasy B z sympatycznym, lekko zaskakującym zakończeniem. Może nie do oglądania raz na tydzień, ale przez miłośników Bolly co 2-3 miesiące na pewno.
(5 z 8 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji