Tak dobrze, że aż źle
nośnik: druk
Czerwiec 2010 - "Pamiętnik nietypowych, świątecznych dni niezależnej, spełnionej zawodowo, wolnej, bez zobowiązań i ograniczeń trzydziestolatki.
Według powszechnej opinii powinna być zadowolona, cieszyć się brakiem problemów i zobowiązań. Spędzać wolny czas na zaspakajaniu swoich marzeń i fantazji....
Pełny opis produktu...
Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".

zamknij
-
-
-
-
-
-
Agrafka
- Izabela Sowa
-
cena:
19,92
zł
Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Tak dobrze, że aż źle
- Autor:
-
Jolanta Kwiatkowska
- Wydawnictwo:
-
MG
, Czerwiec 2010
- ISBN:
- 978-83-61297-66-6
- Sprawdź inne tytuły:
-
Jolanta Kwiatkowska
"Pamiętnik nietypowych, świątecznych dni niezależnej, spełnionej zawodowo, wolnej, bez zobowiązań i ograniczeń trzydziestolatki.
Według powszechnej opinii powinna być zadowolona, cieszyć się brakiem problemów i zobowiązań. Spędzać wolny czas na zaspakajaniu swoich marzeń i fantazji. Praca. Randki. Zakupy. Wyjazdy. Praca? ? kółko się zamyka coraz bardziej doskwierając bohaterce.
?Obowiązkowość szczęścia? zaczyna zakłócać koszmarna deklinacja. Od mianownika: Sama, do wołacza: O Sama!
Bohaterką ?Tak dobrze, że aż źle? jest jedna z trzydziestolatek, które możemy mijać na klatce schodowej, na ulicy, spotkać w autobusie czy w sklepie. Dziewczyna, która do tej pory o magicznej trzydziestce nawet nie chciała słuchać, czytać a tym bardziej uznać tej daty za szczególnie interesującą. Ją interesowało barwne życie dwudziestolatki i takie zamierzała prowadzić długo. Była przekonana, że parę cyfr w papierku zwanym metryką, czy w numerze zwanym peselem w jej życiu niczego nie zmieni.
Osiągnęła przecież to, co najważniejsze: miała pracę i mieszkanie, była niezależna i wolna od wszelkich obciążeń i obowiązków. Swój wolny czas wykorzystawała na balangi, szaleństwa, podróże. Na wysypianie się, leniuchowanie i realizowanie najbardziej zwariowanych pomysłów.
Jednak dotąd nieliczące się cyferki podniosły bunt i zaczęły przypominać, że należy im się większe zainteresowanie. Podszczypywały, szturchały, trącały i tarmosiły. Efekt dopominania się przez metrykową datę swoich praw, bohaterka opisała w pamiętniku nietypowych świąt.
"
Napisz pierwszą recenzję "Tak dobrze, że aż źle".