Koszyk pusty
- polecamy
-
- Vita okładka twarda
- cena: 47,99 zł
- (wysyłamy w ciągu: 3-5 dni)
Koszyk pusty
Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.
Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".
Średnia ocena z 2 recenzji (Dodaj własną)
Magdalenka
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Śledziłam swego czasu bardzo dokładnie tytuły ukazujące się w ramach serii "Z miotłą" wyydane przez W.A.B. W marcu 2006 r. miała wyjść "Tak ukochana". Przeczytałam opis na okładce tej książki - bardzo mnie zaciekawił. Książkę tę przeczytałam jednak dopiero teraz. 600-stronicowe tomisko wcale mnie nie odstraszało, wręcz przeciwnie. Zagłębiłam się więc w powieść Mazzucco i już na samym początku odczułam znużenie. Opowieść ciągnęła się niemiłosiernie, nie odsłaniając z początku za wiele epizodów z życia bohaterki Annemarie Schwarzenbach. Odniosłam ponadto wrażenie, że autorka wybrała sobie za bohaterkę bardzo płytką i nieciekawą postać. W końcu Annemarie to córka bogatego przemysłowca, której rodzice, chociaż nie pochwalali jej wyborów życiowych i stylu bycia, płacili regularnie za jej próżniacze życie. Bohaterka nie stroniła bowiem od alkoholu, narkotyków i seksualnych uciech, próbując gdzieś tam w międzyczasie stworzyć jakieś literackie dzieło. W dodatku iście obsesyjnie poszukiwała towarzystwa i uznania ze strony rodzeństwa Mann. Jednakże początkowe wrażenie było mylące. Wraz z kolejnymi stronicami książki ukazuje się postać niezwykle samotnej, zagubionej dziewczyny, której skomplikowane relacje z rodziną, zwłaszcza z matką znajdują wyraz w jej stosunkach z innymi ludźmi. Annemarie całe życie szukała właściwej drogi, odpowiedzi na pytanie - dlaczego jej matka jej nie kocha, swojego miejsca w świecie i wśród ludzi. I kiedy w końcu odnalazła spokój los okazał się po raz kolejny złośliwy. Wymowne są ostatnie fragmenty książki, kiedy autorka próbuje czytelnikom pokazać jaka naprawdę była matka Annemarie. Dla czytelnika staje się więc zrozumiałe dlaczego tak a nie inaczej traktowała swoją córkę. Annemarie jednak nigdy tej prawdy o swej matce Réne nie poznała. Po tragicznym wypadku Réne zamknęła córkę z dala od widoku ludzkich oczu i ku swej ogromnej radości mogła ją znowu kontrolować, mieć tylko dla siebie, mieć na własność. Chociaż całe życie Annemarie uciekała od matki, pod sam jego koniec, znowu jako mała dziewczynka trafia pod jej zaborcze skrzydła.
(3 z 5 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Magda Talik Więcej o recenzencie
Fascynująca książka o kobiecie-chłopczycy, która kochała wyłącznie kobiety. Miłością życia Annemarie Schwarzenbach, świetnie wykształconej, zamożnej Szwajcarki była Eryka Mann. Trzeba zaznaczyć, że nieodwzajemnioną, bo kiedy zaczęła się zbyt mocno w ten związek angażować, córka znanego pisarza przestała się nią interesować. Schwarzenbach nie odnalazła szczęścia w życiu prywatnym. Miotała się w nic nieznaczących romansach, wyszła za mąż bez miłości. Historycy literatury przyczyn tego stanu upatrywali w jej stosunku do matki, którą jednocześnie podziwiała i jej nienawidziła. Matka, arystokratka z urodzenia, swobodnie romansowała na oczach całej rodziny z zaprzyjaźnioną śpiewaczką Emmą Krüger. Schwarzenbach odnalazła sens w pracy i pisaniu. Była dziennikarką, fotoreporterką. Do dzisiaj zachowały się jej doskonałe zdjęcia robotników z przedwojennego Gdańska. Do tej pory o Szwajcarce można było przeczytać niemal wyłącznie w języku niemieckim, teraz jej losy można śledzić w książce „Tak ukochana”. Melania Mazzucco kreśli doskonały portret niejednoznacznej i dzięki temu tak niezwykłej kobiety. Włoskiej autorce udało się uniknąć pułapki łatwych sądów „trudne dzieciństwo-trudna młodość”, choć biografia Schwarzenbach skłania do takich wniosków. Mazzucco bardziej niż na wyciągania rodzinnych sekretów i perwersji skupiła się na oddaniu przeżyć i bogatego życia wewnętrznego swojej bohaterki. Wypracowała własny styl opowiadania, niemal pozbawiony dialogów. Znajdziemy je tylko pod postacią mowy pozornie zależnej, przytoczone jakby z konieczności uwiarygodnienia jakiejś rozmowy. Trzeba wreszcie podziwiać benedyktyńską pracę Mazzucco, która odtworzyła losy Annemarie Schwarzenbach z benedyktyńską dokładnością. Nie bałabym się nazwać literackim reportażem tej niemal sześćsetstronicowej książki, którą czyta się z rosnącym zainteresowaniem.
(6 z 6 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
























