Towar niedostępny

Dodaj do przechowalni

Zobacz koszt dostawy

Koszyk pusty

kontakt z konsultantem
Technopol. Triumf techniki nad kulturą

Technopol. Triumf techniki nad kulturą

Neil Postman  Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.

okładka: miękka
Ocena klientów:

Styczeń 2004 - "Technopol" to przede wszystkim książka opowiadająca się za ludzką autonomią, wolnością i twórczością. Błyskotliwy pamflet nie tyle na technikę, ile na stechnicyzowanych ludzi owładniętych ideą, że środki techniczne mogą ich wyręczyć w myśleniu i działaniu.

Pełny opis produktu...

Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".

ok

zamknij

Ci, którzy kupili ten towar, kupili też...

Pełny opis produktu: Technopol. Triumf techniki nad kulturą

  Średnia ocena z 2 recenzji (Dodaj własną)

Autor:
Neil Postman
Tytuł oryginału:
Technopoly: the surrender of culture to technology
Wydawnictwo:
Muza , Styczeń 2004
Seria:
Spectrum
ISBN:
83-7200-637-7
Liczba stron:
248
Wymiary:
125 x 190 mm
Wydanie:
1
Tłumaczenie:
Anna Tanalska-Dulęba
Sprawdź inne tytuły:
Neil Postman
"Technopol" to przede wszystkim książka opowiadająca się za ludzką autonomią, wolnością i twórczością. Błyskotliwy pamflet nie tyle na technikę, ile na stechnicyzowanych ludzi owładniętych ideą, że środki techniczne mogą ich wyręczyć w myśleniu i działaniu.
Dodaj do profilu: FacebookBlipTwitter

Recenzje naszych klientów: Napisz własną recenzję

Technopol. Triumf techniki nad kulturą
Autor:
Neil Postman

Kryzys człowieczeństwa (2006-05-06)

Joanna Kapica-Curzytek  Więcej o recenzencie

Nie da się zaprzeczyć, że rozwój nauki i techniki wpływa na poprawę jakości i warunków życia w społeczeństwie. To jeden z fundamentów naszej zachodniej cywilizacji. Wiara w postęp, rozwój wiedzy, prowadzący do pojawiania się nowych technologii i wynalazków, przekraczanie granic ludzkich możliwości przynosi złudzenie, że życie jest łatwe i bezproblemowe. To daje poczucie bezpieczeństwa i władzy nad otaczającym światem. Neil Postman odkrywa przed nami drugą stronę tego fenomenu. To tytułowy technopol, technokracja totalitarna, stan kultury i stan umysłu, polegający na deifikacji techniki oraz na odnajdywaniu w niej jedynego sensu ludzkiego życia. Krąg zachodniej cywilizacji, gospodarki rynkowej, globalizacji - to świat technopolu, z czego nie zawsze zdajemy sobie sprawę. Złudne jest przekonanie, że potrafimy się mu oprzeć, zbojkotować, wyjść poza jego zasięg. Lektura książki uświadamia nam, jak głęboko w tym świecie tkwimy. Często zapominamy o tym, że każda technologia jest błogosławieństwem, ale zarazem i ciężarem. Technika jest doskonałym, wręcz idealnym sługą, ale złym panem. Fascynują nas nowe wynalazki i zdobycze cywilizacji, lecz nigdy nie spostrzegamy tego, że jest to jednocześnie "pakt z diabłem". Technopol, będąc światem zaborczym odbiera nam to, co najcenniejsze: nasze człowieczeństwo. We współczesnym świecie pozostaje coraz mniej miejsca na odkrywanie naszych doznań i emocji, na subiektywne przeżywanie świata, uczestnictwo w kulturze. Przestaje się liczyć to, co powinno być najważniejsze: człowiek wraz z całym jego złożonym wnętrzem. Dzisiaj jedyną wartością człowieka, jak zauważa Postman, jest jego wydajność, rozpatrywana w kontekście korzyści i ekonomicznego postępu. Tracimy zdolność krytycznego myślenia - dzisiaj technika zaczyna myśleć za nas. Pod jej dyktando zmieniają się kryteria prawdy, definicje wolności, pamięci, historii. Nie zastanawiamy się nad tym, nawet nie zwalniamy kroku, by przystanąć i zapytać, co się dzieje z naszym światem? Dlaczego nam ciągle czegoś w życiu brakuje? Postman stawia tezę, iż jest tak dlatego, że w świecie technopolu nie ma miejsca na refleksję, stawianie pytań, tłumaczenie zjawisk. Nie umiemy odnajdywać sensu we własnym doświadczeniu. Mamy w zamian obiektywne testy, rankingi, sondaże, dane statystyczne. "Zerojedynkowość" zmienia naszą rzeczywistość do tego stopnia, że nie potrafimy się w niej odnaleźć. Tworzy się świat "instant", w którym wszystko jest na skróty i bez wysiłku. Stajemy się przeładowani informacjami, których nie jesteśmy w stanie wchłonąć. Według Postmana jest to między innymi przyczyną wzmożonych zachowań fundamentalistycznych, będących przejawem kryzysu człowieczeństwa, reakcją na pustą i złudną ideę postępu bez granic i praw bez odpowiedzialności, bez filozoficznej i etycznej refleksji nad istotą zmian we współczesnym świecie. Książka Postmana jest ważnym głosem w dyskusji o tym, kim jest człowiek współczesny i jaka czeka go przyszłość. Pozwala zrozumieć, chociażby częściowo, zachodzące wokół zjawiska. Lektura utwierdza nas w przekonaniu, że trzeba pielęgnować w sobie indywidualność, wrażliwość i otwartość. Trzeba także sobie co jakiś czas przypominać, jak wiele rzeczy jest zupełnie możliwych bez użycia komputerów i innych maszyn, a także - co możemy utracić, kiedy z nich korzystamy.

(4 z 5 uznało tę recenzję za pomocną.)

Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

Ciemne strony postępu - ciekawy punkt widzenia (2007-09-10)

Maciej Merski  Więcej o recenzencie

Nie ma darmowej zupy - ta znana każdemu ekonomiście sentencja Friedmana, skondensowana w naukowym anglojęzycznym terminie trade off, w książce Posamana powtórzona jest po raz kolejny w kontekście nauki i postępu technologicznego. Jednym kąśliwym zdaniem można, powołując się zresztą na opinie samego autora, odebrać "Technopolowi" wszelkie pretensje do naukowości. Można by nazwać książkę Postmana wynurzeniami sfrustrowanego starca nienadążającego za postępem i przez to krytykującym wszelkie jego przejawy. Przypomnieć jego tezę o pseudonaukowości wszelkich nauk społecznych. Drwiącego z banałów, jakie są wynikiem tych rzekomo poważnych badań naukowych. Teza autora przedstawiona na samym początku książki także zakrawa o truizm. Każda technologia, każdy wynalazek ma także swoje mroczne oblicze. Kolejne stronnice "Technopolu" nie pozwalają jednak przejść nad tym stwierdzeniem do porządku dziennego. Autor konsekwentnie skupia się na wszelkich wadach każdej z technologii. Uświadamia czytelnikowi, jak wielki wpływ ona ma na jego codzienną egzystencję. Jak bardzo zmieniły świat i bieg historii wynalazki, zdawałoby się, obecne na tej planecie od zawsze. Trzeba pamiętać, że książka została napisana ponad dziesięć lat temu i dotyczy realiów kulturowych w Stanach Zjednoczonych. Szczerze wątpię w bezkrytyczną postulowaną przez autora postawę społeczeństw co do informacji płynących z telewizji, zachłyśnięcia się magią sondaży. Większość Polaków pamięta przecież sprzed lat statystyki świadczące o mocarstwowości gospodarczej kraju, znikome wskaźniki inflacji przy ogólnie panującej drożyźnie czy też wiecznie ponad 99% poparcie dla jedynie słusznej partii. Hasła "Telewizja kłamie", "Polityka to bagno" czy też historie o utonięciu statystyka w jeziorze o średniej głębokości 5 cm krążą w społeczeństwie do dziś. Rozliczne szeroko nagłaśniane afery nie pozwalają im się zdezaktualizować, uczą kolejne pokolenia krytycyzmu do otrzymywanych informacji. Krytycyzm ów jest potężną bronią przeciwko wszechwładzy technopolu. Casus Polaków nie pozwala oczywiście sfalsyfikować tez autora, świadczy jedynie o niepełnym uniwersalizmie zauważonych problemów. Głęboko wierzę, że istnieją na świecie kultury o znacznie silniejszym przywiązaniu do metafizycznych wartości, a przez to szeroko pojmowana technologia jeszcze mniej dotyczy ich życia. Książka pod względem swojej moralizatorskiej wymowy przypomina mi dzieła Ericha Fromma. Wizja poważnej, ideologicznej przebudowy świata dzięki wielkim pokładom siły drzemiącym w społeczeństwie jest z jednej strony kusząca, z drugiej zaś utopijna. Innym skojarzeniem jest ksiązka Halla "Poza kulturą", skupiająca się na trudno zauważalnym, aczkolwiek wielce istotnym czynniku, jakim są uwarunkowania społeczno-kulturowe. W "Technopolu" takich wątków nie brakuje. Traktowane z pewną dozą ostrożności mogą być inspiracją do własnych badań i przemyśleń. Podsumowując, Postman książką swą pokazał, że nawet, jeśli nauki społeczne nie są godne miana prawdziwej nauki, na pewno wnoszą coś pozytywnego. "Technopol" co i raz skłania czytelnika do zastanowienia, czy fundamenty na których stoi cały jego świat, są słuszne. Autor nie obawia się stawiać kontrowersyjnych tez, które wnikliwego czytelnika skłonią zapewne do polemiki i pozwolą spojrzeć na wiele codziennych zagadnień znacznie szerzej.

(2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)

Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

Książki - Zapowiedzi - zamów już dziś!

Książki - wszystkie zapowiedzi »

Książki - Bestsellery. Bądź na czasie!

Książki - wszystkie bestsellery »

Książki - Nowości - polecamy!

Książki - wszystkie nowości »