Pierwsza komórka malucha, która posiada dzwonek jak w prawdziwym telefonie. Świecąca i dźwięcząca zabawka, pozdrawia malucha w dwóch językach (angielskim i hiszpańskim). Posiada u góry ruchomy koralik, a na dole duży gryzak.
Figa z makiem dla dorosłych, ale dziecku może się spodobać
(2009-09-14)
Dorota Iwona
Krychowiak
Więcej o recenzencie
Telefon Sassy mam już od pięciu lat, bo kupiłam go, gdy mój pierwszy synek miał parę miesięcy. Zakładałam, że produkt ten zaspokoi u mego dziecka żądzę zabawy pilotem telewizyjnym, telefonem komórkowym i podobnymi urządzeniami. A tu figa z makiem — błędne założenie. Oczywiście dziecko nie jest takie głupie. Prawdziwy pilot, czy komórka, to władza, z którą telefonik Sassy nie może się równać, co jak się okazało każdy, ale to faktycznie każdy, niezależnie od wieku, wie. Niemniej jednak zabawka ma jak na mój gust różne walory, więc tym bardziej zdziwiło mnie, że pierworodny za nią nie przepadał. Tymczasem moje drugie bobo (obecnie ośmiomiesięczne) bawi się telefonem przyzwoicie często. Obecnie małego interesuje głównie przesuwany koraliczek oraz potrząsanie zabawką niczym grzechotką, bowiem wtedy włącza się elektroniczny dzwonek-melodyjka. Same guziczki pociągają go tylko wtedy, gdy ja je naciskam. Można wtedy usłyszeć „hello” i „goodby”, tegoż odpowiedniki w języku hiszpańskim oraz wspomnianą melodyjkę, słowem 5 różnych rzeczy. Guziczki są 4, co oznacza, że żadnemu z guziczków nie jest przypisany na stałe konkretny dźwięk, co różni tę zabawkę od wielu jej podobnych i powoduje, że dziecko nie może kojarzyć danego przycisku z jakąś określoną na stałe funkcją, za każdym razem jest zaskakiwane. Trudno mi powiedzieć, czy to dla maluchów ciekawe, czy może raczej irytujące. Trzeba jednak dodać, że dźwięki są prezentowane w niezmiennej kolejności. Być może dzieci starsze (przedszkolaki) rozgryzą tę rządzącą guziczkami zasadę i uznają ją za intrygującą. Ciekawe dla bobasów jest zapewne to, że telefon się zamyka — swoisty efekt „a kuku” po ponownym otworzeniu go. Ale żeby nie było tak dobrze zawiasy telefonu — przynajmniej mojego egzemplarza — są zbyt luźne, telefon wiecznie się zamyka (szczególnie, gdy dziecko bawi się nim leżąc na plecach). Jeśli chodzi o wykonanie, to miałabym także zastrzeżenia co do użytej farby, która częściowo już zeszła (stało się to dość szybko, nie po 5 latach). Na szczęście jednak są to małe powierzchnie a telefon i tak pełen jest ciekawych dla maluchów wzorków. Nasza zabawka przetrwała już niejedno i nadal wszystko w niej działa (także bateria), co w przypadku produktu w cenie do 20 zł nie jest raczej normą. Głośność telefonu jest przyjazna — dziecko wszystko słyszy a włosy dorosłych pozostają na swoim miejscu. Wymiary w stanie rozłożonym: ok. 20 x 7 x 2,5 cm. Daję 4 gwiazdki pomimo opisanych wad, bo za tę cenę pewne rzeczy można wybaczyć.
(3 z 3 uznało tę opinię za pomocną.)
Oceń opinię. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższaopinia zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji