Terminator: Kroniki Sary Connor, Sezon 1 (3 DVD)
nośnik: DVD
3 szt.
Ocena klientów:
wszystkie recenzje (2)
Matka przeznaczenia wszystkich ludzi. Jej syn, przyszły przywódca rodzaju ludzkiego. Ich obrońca, Terminator z przyszłości. Razem muszą przenieść się do przyszłości, w której Sarah Connor (Lena Headey, 300) przygotowuje syna do walki w wojnie przeciw maszynom, które za wszelką cenę chcą...
Pełny opis produktu...
Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".

zamknij
Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Terminator: Kroniki Sary Connor, Sezon 1 (3 DVD)
Średnia ocena z 2 recenzji
(Dodaj własną)
- Reżyseria:
-
David Nutter
- Czas trwania:
- 06:00:00
- Dźwięk:
- DD 5.1 polski ( lektor)
- Występują:
-
Thomas Dekker
,
Summer Glau
,
Lena Headey
,
Richard T. Jones
- Sprawdź inne tytuły:
-
David Nutter
- Dystrybucja:
-
Galapagos
- Napisy:
- polskie
- Dodatki:
- komentarze twórców filmu
Matka przeznaczenia wszystkich ludzi. Jej syn, przyszły przywódca rodzaju ludzkiego. Ich obrońca, Terminator z przyszłości. Razem muszą przenieść się do przyszłości, w której Sarah Connor (Lena Headey, 300) przygotowuje syna do walki w wojnie przeciw maszynom, które za wszelką cenę chcą unicestwić ludzką rasę. Zegar tyka. Czy powstrzymają Dzień Sądu?
- Terminator: Kroniki Sary Connor, Sezon 1 (3 DVD)
- Reżyseria:
-
David Nutter
Po prostu trzeba ten serial obejrzeć !
(2009-06-18)
Jacek
Rozpłochowski
Więcej o recenzencie
Kiedy dowiedziałem się o serialu "Terminator: Kroniki Sary Connor" miałem bardzo mieszane uczucia: Terminator bez Arnolda? I do tego jeszcze serial?
Z ciekawości obejrzałem jednak pierwszy odcinek, potem drugi i następne... Serial wciągnął mnie do tego stopnia, że jak tylko ukazał się na DVD natychmiast go kupiłem i do dziś obejrzałem kilka razy.
Co mnie przekonało do Kronik Sary Connor? Przede wszystkim Cameron. Fascynuje mnie charakter tej postaci. Cameron, która początkowo jest tylko zimną maszyna do zabijania, mającą chronić Johna, uczy się zachowań ludzkich, zaczyna rozumieć co to jest żal czy radość. Czy nie jest wymowna scena (chyba w drugim odcinku pierwszej serii) kiedy mówi do Sary, że "blaszany człowiek potrzebuje serca" nawiązując do bajki, którą Sara czytała Johnowi, ale również daje w ten sposób do zrozumienia, że nie chce być traktowana jak zwykła maszyna. Albo scena w której sama w swoim pokoju tańczy – tylko dla siebie, dlatego, że taniec jej się spodobał.
Kolejna kwestia to jej stosunek do Johna – jest zawsze przy nim, nigdy się na niego nie obrazi, nigdy od niego nie odejdzie i jest gotowa oddać swoje mechaniczne życie aby go chronić. Jest maszyną, ale jak niewielu ludzi byłoby gotowych na takie poświęcenie i oddanie? To co ona czuje (jeśli można tak to określić) do Johna jest szczere i bezwarunkowe. I dlatego jest piękne...
Ale "Kroniki..." to oczywiście nie tylko wątek Cameron i Johna. To także pokazanie relacji Johna z matką, która całe życie go chroni i stara się przygotować do przyszłej roli przywódcy ludzkości. John, który jest nauczony do słuchania matki we wszystkim, w pewnym momencie dojrzewa do samodzielnych decyzji (nie zawsze najszczęśliwszych jak np. związek z Riley).
Podsumowując - uważam, że twórcy serialu wykonali kawał dobrej roboty i zdecydowanie polecam „Kroniki...” tym, którzy ich jeszcze nie widzieli!
(3 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
"Odgrzewany" Terminator, który smakuje całkiem nieźle
(2009-02-24)
Evanna
Więcej o recenzencie
Mając w pamięci mało zachwycającą trzecią część Terminatora pt. "Bunt Maszyn", do serialu "Kroniki Sary Connor" podchodziłam z czysto sceptycznym nastawieniem. I muszę przyznać, że mile się rozczarowałam. Twórcy serialu umiejscowili akcję tuż po wydarzeniach znanych z Terminatora II, tym samym całkowicie pominięto kwestię niefortunnego "Buntu Maszyn". To rozwiązanie pozwoliło pisarzom odpowiedzialnym za scenariusz puścić wodze wyobraźni i od nowa oraz z pełną swobodą kreować dalsze losy Sary Connor i jej syna Johna. Oprócz dobrze nam znanych bohaterów, pokuszono się o wyprowadzenie całkowicie nowej postaci - Cameron, Terminatora o wyglądzie młodej kobiety, której zadaniem jest ochrona Johna. Moim zdaniem stanowi ona jeden z mocniejszych puntów "Kronik". Jej zachowanie wielokrotnie mnie intrygowało i zmuszało do zastanowienia, czy naprawdę tak niewiele potrzeba by maszyna upodobniła się do ludzi i przejęła ich nawyki. Duże wrażenie robią także efekty specjalne, które jak na produkcję telewizyjną, prezentują się bardzo okazale. Mam jednak świadomość, że widzowie, którzy „wychowali się” na Terminatorze I i II, tak łatwo nie przekonają się do nowego serialu (przyzwyczajenie często robi swoje). Ale młodsze pokolenia sympatyków filmów science fiction, już raczej nie powinny mieć z tym większego problemu. I to właśnie im przede wszystkim polecam "Kroniki Sary Connor".
(4 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji