Koszyk pusty

Dostawa za darmo!
Wyślij wiadomość
Napisz do nasZadzwoń do nas
tel. +48 (22) 321 91 91
fax +48 (22) 321 91 92
kontakt z konsultantem
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
The Incident

The Incident

Porcupine Tree  Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.

nośnik: CD 2 szt.

Produkt niedostępny
do przechowalni

Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".

ok

zamknij

- polecamy

Porcupine Tree - zobacz więcej »

Ci, którzy kupili ten towar, kupili też...

Inni klienci oglądali również...

    Pełny opis produktu: The Incident

      Średnia ocena z 3 recenzji (Dodaj własną)

    Wykonawca:
    Porcupine Tree
    Firma fonograficzna:
    Roadrunner , Wrzesień 2009
    Nr katalogowy:
    CDRR7857
    Sprawdź inne tytuły:
    Porcupine Tree
    To dziesiąty studyjny album zespołu, któremu przewodzi Steven Willson. Przygotujcie się na niezwykłą muzyczną podróż, hipnotyzującą i euforyczną, w której centrum znajduje się tytułowa kompozycja - zachwycająca, 55minutowa muzyczna deklaracja, o której wokalista, gitarzysta i kompozytor zespołu, Steven Wilson, mówi tak: "To nieco surrealistyczny cykl utworu o początkach, końcach i poczuciu, że 'od tego momentu nic już nie będzie takie jak wcześniej'". Pomysł na "Incident" narodził się, kiedy Wilson utknął w korku, spowodowanym przez wypadek drogowy: "Był tam ustawiony znak 'POLICE - INCIDENT'" - wspomina artysta - "i wszyscy zwalniali na chwilę, aby zobaczyć, co się stało. Później dotarło do mnie, że słowo 'incident' jest bardzo suchym sformułowaniem na coś tak niszczycielskiego i traumatycznego dla ludzi, którzy są z nim związani. I miałem wtedy wrażenie, że duch kogoś, kto zmarł w wypadku, znalazł się w moim samochodzie i usiadł koło mnie." I dalej Wilson kontynuuje tak: "Dotarła do mnie ironia takiego zimnego sformułowania i zacząłem przyglądać się innym wypadkom, o których mówiono w mediach. Napisałem o uwolnieniu nastolatek z rąk sekty religijnej w Teksasie, o rodzinie terroryzującej swoich sąsiadów, o ciele, które unosiło się na rzece, a znalezione zostało przez ludzi na obozie wędkarskim i o wielu innych tego typu przypadkach. Każdy z utworów napisany jest w pierwszej osobie i stara się zhumanizować doniesienia mediów". Wilson powraca także do wydarzeń z jego własnego życia: stracona przyjaźń z lat dziecięcych, pierwsze zauroczenie, dzień, w którym zdecydował się rzucić normalną pracę i poświęcić się swojemu marzeniu o tworzeniu muzyki.
    Album, nad którego produkcją czuwał Wilson, uzupełniają 4 kompozycje, które powstały podczas ostatniej sesji zespołu, w grudniu zeszłego roku: "Flicker", "Bonnie The Cat", "Black Dahlia", oraz "Remember Me Lover", aby zaznaczyć ich odrębność, utwory te umieszczono na drugiej płycie CD. W studio nagraniowym, w którym oprócz Wilsona znaleźli się też Gavin Harrison (dr), Colin Edwin (b) oraz Richard Barbieri (k).
    Utwory:
    CD1:
    1. Occam's Razor
    2. The Blind House
    3. Great Expectations
    4. Kneel And Disconnect
    5. Drawing The Line
    6. The Incident
    7. Your Unpleasant Family
    8. The Yellow Windows Of The Evening Train
    9. Time Flies
    10. Degree Zero Of Liberty
    11. Octane Twisted
    12. The Seance
    13. Circle Of Manias
    14. I Drive The Hearse
    CD2:
    1. Flicker
    2. Bonnie The Cat
    3. Black Dahlia
    4. Remember Me Lover
    Dodaj do profilu: FacebookBlipTwitter

    Recenzje naszych klientów: Napisz własną recenzję

    The Incident
    Wykonawca:
    Porcupine Tree

    Dobrze. Bardzo dobrze. (2009-10-22)

    Brazy  Więcej o recenzencie

    Niestety, po ostatnich dokonaniach w stylu "Fear of a Blank Planet" czy "Insurgentes" Wilsona poważnie zastanawiałem się, czy kupować kolejną płytę Jeżozwierzy. Uwaga - nie twierdzę, że materiał z wyżej wymienionych płyt był zły. Nie. Był dobry, dopracowany, profesjonalny. Ale przede wszystkim był przewidywalny, i to aż do bólu. I niestety - cała historia spod znaku Porcupine Tree zaczynała mnie powoli nudzić. Zespół nie umiał niczym nowym zaskoczyć, poruszyć, wciągnąć. Na szczęście The Incident jest inny. Nowy. Świeży. Odkrywczy. A przy tym głęboko zakorzeniony w tradycji zespołu i zespołów, z których czerpie inspirację PT. Nie będę tu pisał szczegółowo o materiale z tej płyty. Napiszę w stylu naszych wspaniałych portalowych komentatorów: Myślałem, że PT skończyli się na Kill'em All. Ale ich nowa płyta jest świetna. Tyle w temacie.

    (1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Aleeeee Jeżozwierz wymiata (2009-09-28)

    Przemek Jarzębski  Więcej o recenzencie

    Ja dotarłem do tej płyty w stylu 'ryzyk fizyk - zobaczymy co to'. No i jaki strzał. Nie znam kompletnie Drzewa Jeżozwierza i żałuję straconych chwil. Muszę nadrobić słuchanie. Polecam zdecydowanie

    (1 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Odebrało mi mowę. Genialna. (2009-09-27)

    Mateusz Mnich 1Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!  Więcej o recenzencie

    Sytuacja wyglądała tak: za oknem zachodziło słońce, powoli ciemniało niebo, uliczna latarnia rzucała pomarańczowy blask na falującą lekko firanę mojego okna. Włożyłem 'The Incident' cd1 do odtwarzacza, założyłem słuchawki na uszy... rozpłynąłem się. Nie słyszałem nic lepszego u jakiegokolwiek zespołu, a Porcupine Tree nareszcie dobiło poziomem, a nawet przeskoczyło swe (dotąd) najlepsze dzieło: In Absentia. Muzyka nieprzeciętnie boska, świetne przejścia mi8ędzy dłuższymi, co najmnmiej 5-minutowymi kawałkami, idealnie stopniowane napięcie, wrażenia przednie. A gdy jeszcze za oknem niebo stało się do końca czarne, raz po raz jakiś samochód kierował swoje reflektory wprost na moją szybę, a Steven delikatnie bądź ostro, różnorodnie w każdym bądź razie, robił swym głosem oprawę graficzną, wieczór stał się spektaklem. Od początkowego 'Occam's razor', przez takie cudeńka jak 'The Blind House', 'Drawing The Line', 'Your Unpleasant Family' czy 'Octane Twisted' aż po końcowe 'I Drive The Hearse' - wszystko jest dopięte na ostatni guzik, wzbogacone o elektroniczne szumy, które znane nam są np. w kawałkach 'Russia on ice' czy 'Three' z poprzednich płyt. Gniealne genialne genialne! Drugi CD jest stanowczo za krótki - emocji sporo, ok, ale czemu tylko 4 kawałki? Założę si, że kilka dodatkowych dni pracy tego zespołu w studiu nagrań skończyłby się może i nawet trzecim CD, a wtedy to już byłby szczyt uniesienia dla każdego fana :). Zobaczcie, a nie pożałujecie.

    (2 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Muzyka - Bestsellery. Bądź na czasie!

    Muzyka - wszystkie bestsellery »

    Muzyka - Nowości - polecamy!

    Muzyka - wszystkie nowości »

    Muzyka - Promocje - kupuj i oszczędzaj!