Nasza cena: 43,99 zł

Cena rynkowa: 46,99 zł

Oszczędzasz: 3 zł

Cena rynkowa

Co to jest cena rynkowa?
Oferujemy ceny niższe od średnich rynkowych. Na naszych stronach, obok ceny, po której towar można w Merlinie kupić, informujemy także o tzw. cenie rynkowej. Cena rynkowa jest obliczana na podstawie znajomości średnich marż hurtowych i detalicznych obowiązujących w Polsce dla danej grupy towarów, w normalnym obrocie, czyli gdy towar nie jest objęty specjalną promocją producenta lub dystrybutora. W przypadku książek często jest to cena drukowana na okładce przez wydawcę. Znając jednak realia rynku zastrzegamy, że możesz spotkać daną książkę, płytę czy inny towar zarówno taniej, jak i znacznie drożej. Mamy jednak nadzieję, że informacja o tym, ile mniej więcej kosztuje towar w innych sklepach, będzie dla Ciebie ważną wskazówką przy decyzji o zakupie, np. przy obliczeniach, od jakiej wartości zamówienia nasze upusty równoważą koszt przesyłki.

ok

zamknij

Informacje o dostępności

wysyłamy w ciągu 24 h

Towar w magazynie, powinniśmy wysłać go w ciągu 24 godzin (1 dzień roboczy).

wysyłamy w ciągu 3-5 dni roboczych

Towaru nie mamy w magazynie, sprowadzamy go w ciągu max 5 dni roboczych.

wysyłamy w ciągu 7 lub 14 dni roboczych

Towaru nie mamy w magazynie, sprowadzamy go w ciągu max 14 dni roboczych.

towar trudno dostępny, do 21 dni

Towar sprowadzany zza granicy lub produkowany pod zamówienie.

w sprzedaży od ...

To zapowiedź, którą możesz już zamówić. W podanym terminie pojawi się
w sprzedaży.

ponownie w sprzedaży od ...

Towar chwilowo wyczerpany u dostawców, ale możesz go zamówić.
W podanym terminie pojawi się ponownie w sprzedaży.

towar niedostępny

Towar wyczerpany, nie można go obecnie zamówić.


więcej szczegółów »


ok

zamknij

Wysyłamy w ciągu:

7 dni roboczych

Dodaj do koszykaDodaj do przechowalni Do listy życzeń

Co to jest lista życzeń?

Koszyk pusty

Dostawa za darmo!
Wyślij wiadomość
Napisz do nasZadzwoń do nas
tel. +48 (22) 321 91 91
fax +48 (22) 321 91 92
kontakt z konsultantem
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
The Number Of The Beast

The Number Of The Beast

Iron Maiden  Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.

nośnik: CD 1 szt.
Ocena klientów:   wszystkie recenzje (14)

1998

Posłuchaj

Udostępnij na facebooku
Pin It
+1
Tweetnij

Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".

ok

zamknij

Ci, którzy kupili ten towar, kupili też...

Inni klienci oglądali również...

    Pełny opis produktu: The Number Of The Beast

      Średnia ocena z 14 recenzji (Dodaj własną)

    Wykonawca:
    Iron Maiden
    Firma fonograficzna:
    EMI Music Poland , 1998
    Nr katalogowy:
    4969180
    Sprawdź inne tytuły:
    Iron Maiden
    Kategorie:
    Metal > zagraniczny metal
    Posłuchaj utworów:
    1. Invaders
    2. Children Of The Damned
    3. The Prisoner
    4. 22 Acacia Avenue
    5. The Number Of The Beast
    6. Run To The Hills
    7. Gangland
    8. Total Eclipse
    9. Hallowed Be Thy Name
    - Special Multimedia Session

    Recenzje naszych klientów: Napisz własną recenzję

    The Number Of The Beast
    Wykonawca:
    Iron Maiden

    Kunszt (2011-02-04)

    Artur Gołuchowski  Więcej o recenzencie

    Ta płyta jest kamieniem milowym Heavy Metalu. Ryje głowę i na długo w niej zostaje, na bardzo długo. UP THE IRONS !!!!!!!!

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Totalna porażka (2008-07-18)

    Mateusz Matelski  Więcej o recenzencie

    Nie wiem co w tym jest takiego wspaniałego. Ta płyta to porażka. Mało ambitna, nudnawa itd. Na uwagę zasługuje tylko "Hallowed Be Thy Name".

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Ta płyta jest po prostu swietna! (2008-07-03)

    Mikołaj Thal  Więcej o recenzencie

    Moim zdaniem "The Number Of The Beast" jest o wiele lepsza od "Killers". Nie wyobrażam sobie jak można by było nie mieć tej płyty w domu. Wszystkie utwory są naprawdę świetne a na szczególną uwagę zasługuje ostatni utwór. Każdy fan Ironów musi mieć ją w domu.

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Płyta, której nie powinno się oceniać (2007-07-08)

    paweł płachta  Więcej o recenzencie

    Jaka by nie była ta recenzja, jest to płyta już od dawna zaliczana do kanonu muzyki metalowej. I nie jest to tylko moje zdanie. Jako przykład niech posłuży fakt odgrywania jej w całości na niektórych koncertach przez Dream Theater. Tylko kilka płyt dostąpiło tego zaszczytu. Jako ciekawostkę przypomnę kilka faktów sprzed 25-ciu lat. Miłośnicy pierwszych dwóch płyt strasznie narzekali na nowego wokalistę i pisali listy do zespołu z prośbą o powrót Di'Anno. Zaczęto krytykować zespół za kopiowanie pomysłów Uriah Heep. No i sam Harris kręcił nosem, że zamiast Invaders powinna być znana z singla, a obecnie dołączana do albumu piosenka Total Eclipse. Wszyscy marudzili, a płyta stała się szybko olbrzymim przebojem w metalowym światku. Piękna okładka i hit za hitem. Jak to się mówi, gdybym mógł zabrać ze sobą tylko jedną płytę to.... Na szczęście jest teraz mp3.

    (3 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Coś wspaniałego!!! (2007-05-05)

    Norbert Piełowski  Więcej o recenzencie

    Fanem Iron Maiden jestem już od paru ładnych lat. Znam zespół oraz całą dyskografię jak własną kieszeń. Ironi od roku 1979 ciężko harowali, aby wznieść się na szczyt sławy i popularności. Wszystkie nagrane dotąd albumy są wspaniałe, niezależnie od składu zespołu czy roku nagrania. Album "The Number Of The Beast" jest jednym z najważniejszych albumów w historii Irona. Na szczegóną uwagę zasługują utwory takie jak "Invaders", "Children Of Damned", "The Prisoner", popularny "Run To The Hills", "Hallowed Be The Name" oraz oczywiście tytułowy "The Number Of The Beast". Wszystkie kawałki brzmią w niezwykły sposób. Niesamowita szybkość, energia, brzmienie oraz popisy muzyczne chłopaków z East Endu w Londynie. Słuchając albumu można podziwiać niesamowity vokal Bruce'a Dickinsona, wspaniałe basy Steve'a Harrisa, perkusyjne brzmienia Clive'a Burra oraz oczywiście gitarowe solówki Adriana i Dave'a. Podsumuwując, Maideni odwalili kawał dobrej roboty. Każdy fan Iron Maiden powinien mieć tę płytę.

    (3 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Niesamowity wokal Dickinsona, rozpędzone gitary i New Wawe Of British Havay Metal w pełnym tego słowa znaczeniu (2006-03-28)

    Piotr Zdybał  Więcej o recenzencie

    Płyta wydana w 1982 roku, trzecia w dorobku Iron Maiden, a pierwsza nagrana z Brucem Dickinsonem. Kiedy tylko rzucimy okiem na okładkę, od razu widać, że to kolejny album „Żelaznej Dziewicy”, kiczowaty rysunek na okładce, a w dołączonej książeczce zdjęcia pięciu facetów w skórach i obcisłych spodniach...Co do samej muzyki jest trochę inaczej niż na wcześniejszych płytach. Dopiero w tym momencie istnienia grupy wykształcił się specyficzny styl obecny na każdym następnym albumie zespołu. Dziewięć utworów pełnych rozpędzonych gitar, krzyku Dickinsona, przechodzącego momentami w śpiew i niesamowitego klimatu lat osiemdziesiątych. Do moich ulubionych piosenek zaliczają się The Prisoner, Number Of The Beast, Run To The Hills i Hallowed be Thy Name. Warto jeszcze wspomnieć, że The Number Of The Beast dostępne jest w specjalnym wydaniu z teledyskami, zdjęciami grupy oraz wieloma innym ciekawymi dodatkami na CD. Gorąco polecam!

    (3 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Świetna płyta Up The Irons!

    Lord34

    Płyta znakomita, na szczególną uwagę zasługuje moim zdaniem świetnie skonstruowany i wykonany, znakomicie zaśpiewany przez Dickinsona Hallowed Be Thy Name. Każda piosenka na płycie jest wspaniała.

    (3 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Świetna, ale nie najlepsza

    Piotr Pawłowski

    Płyta genialna, jedynie dwa utwory nie są na tyle dobre by móc konkurować z resztą. A co do oferty Merlina - czy te nazwy utworów to jakiś żart? Bo po pierwsze zobaczyłem ich 14, a po drugie jakieś niestworzone tytuły się pojawiły.

    (2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Po prostu Number One (2003-09-26)

    Jakub Jasiński  Więcej o recenzencie

    Po odejściu Di'Anno zespół wreszcie pokazał, na co go stać. Bruce Dickinson okazał się idealnym wokalistą. Ironi nagrali świetny album, który rozsławił ich imię w całym świecie. Jest tu wszystko: szybkość, energia, a także zaduma. Niesamowite jest brzmienie tego krążka: równocześnie ostre i lekkie. Każdy numer (może z wyjątkiem Gangland) to prawdziwa perła. Moim ulubionym jest jednak "The Prisoner" - pierwsza część opowieści o miejscu zwanym The Village. Jeden z lepszych popisów Smitha. Run To The Hills to dzisiaj obok Fear Of The Dark największy przebój w całym dorobku grupy. A utwór tytułowy sprawia, że u wielu słuchaczy na ciele występuje gęsia skórka. Wielką furorę zrobił ostatni numer "Hallowed Be The Name", grany zresztą na każdym koncercie. To jedna z pierwszych, dłuższych kompozycji w dziejach IM. Z wolnego dostojnego wstępu przeistacza się stopniowo w typowy ironowy galop. Ta płyta to obok "Siódmego Syna" i "Brave New World" największe dokonanie zespołu. Żelazna pozycja u każdego fana IM.

    (2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Miła dla ucha muzyka, ale nudna (2003-09-09)

    Grzegorz Kowalski  Więcej o recenzencie

    Swego czasu uwielbiałem muzykę Iron Maiden, przestałem jednak słuchać ich płyt po "Seventh Son Of A Seventh Son". Powód? Zespół przestał się rozwijać - właściwie już od płyty "The Number Of The Beast". Liczyłem jednak, że może jeszcze każda następna płyta przyniesie jakiś rewelacyjny, szokujący, nowoczesny i niepowtarzalny muzycznie materiał, ale Iron stanął w miejscu i kompletnie mnie zawiódł. Rozwój muzyczny zespołu trwał według mnie tylko do trzeciej płyty, gdy jak określił kiedyś jeden z moich znajomych ciągnęła go prawdziwa lokomotywa, jaką był perkusista Cliff Burr. Później wagoniki tylko poruszały się już tym rozpędem, a było coraz bardziej pod górkę. Pojawiła się nowa fala zespołów metalowych, z których najwybitniejszym - uważać pewnie już zawsze będę - była Metallica z wybitnym swoim dziełem "Master Of Puppets". To chyba było dominującym hamulcem i prawdopodobnie dużym wyzwaniem dla Harrisa i spółki, by móc utrzymać się na rynku jako "number one" w świecie metalu i chyba zaczęło paraliżować zespół, że pojawili się młodsi i lepsi, dlatego zabrakło pomysłów. Zespół schodził z podium, schodził z list przebojów i schodził ze sceny. Ktoś mi zarzuci, że nie mam racji, że właśnie zespół od płyty "The Number Of The Beast" zaczął grać coraz lepsze kompozycje i to był początek rozwoju zespołu. Więc czym mogę uzasadnić swoje zdanie?. Już właśnie na albumie "The Number Of The Beast" zauważyłem, coś co bardzo mi się nie podobało w kompozycjach Ironów, nagminne, prymitywne powtarzanie w nieskończoność, właściwie w każdym kawału ciągle tych samych riffów i wstawek melodycznych. Wtedy jednak wydawało się, że jest to dość oryginalne i nowoczesne, jeśli chodzi o muzukę metalową lat 80-tych, jednak na każdej następnej płycie słyszałem to samo. Każdy utwór ciągnąć mógł się w nieskończoność z tymi samymi rytmami, gdyby nie zabrakło inwencji twórczej do pisania dalszych zwrotek w tekstach do tych utworów. Dzięki Bogu, Dickinson, nie robił tego, co Harris i starał się być w tej materii oszczędny, więc kompozycję prędzej czy później musiały się kończyć. Ile w końcu razy można powtarzać te same dźwięki i riffy? W końcu pewnie i dla Steve'a , Dave'a i Adriana stawało się to nudne. Nudziło również mnie. To najważniejszy mój zarzut, do muzyki Iron Maiden. Ale, żeby nie być tylko krytycznym. Bardzo wysoko, należy ocenić tutaj przyjście do zespołu Bruce'a Dickinsona, który to ze swoim głosem chyba najbardziej pasował do muzyki heavy metalowej. Jego ekspresja, agresja, metaliczność w śpiewie, razem z brzmieniem gitar i bębnów stanowiła wspaniały monolit i naprawdę jak nigdy dotąd pasowała do tego typu muzyki. Nie było chyba ani wcześniej, ani później tak wspaniałego połączenia głosu z brzmieniem instrumentów w muzyce heavy metalowej, jak w tym przypadku. Co jeszcze na plus? Przede wszystkim, poza muzyką, spektakle sceniczne. Koncerty Iron Maiden, to istny teatr. I wydaje mi się, za tak jak Iron przy swoich występach, brał wiele z teatru, tak i teatr wiele skorzystał dzięki Iron Maiden, chociażby jeśli chodzi o techniczne przygotowanie spektakli. Czemu taka niska ogólna ocena? Mimo iż jestem mężczyzną, to jestem typem słuchowca (jak wiekszość kobiet), a nie wzrokowcem, dlatego przede wszystkim liczy się dla mnie muzyka!. Ocena nie dotyczy tylko tego albumu, ale całości działalności Ironów do albumu "Seventh Son of A Seventh Son". Album "The Number Of The Best" jest jednak zdecydowanie najlepszy. Widać na nim jak i na poprzednich, że zespół wykonał wiele pracy by wzbić się na szczyty heavy metalowych rankingów, choć nie wątpliwie muzycy mieli wybitne talenty, które pokazali na albumach "Iron Maiden" i "Killers". Znaleźli się na szczycie i skończyła się praca, a talenty? Chyba zaprzepaszczone! A tak wiele można jeszcze było uczynić, by heavy metal był wciąż bardzo popularny. Dwa Merliny dla Ironów za nudę, której nie lubię, bo jest też moją wadą. Szkoda!

    (4 z 22 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Przeczytaj wszystkie recenzje (14)

    Muzyka - Zapowiedzi - zamów już dziś!

    Muzyka - wszystkie zapowiedzi »

    Muzyka - Bestsellery. Bądź na czasie!

    Muzyka - wszystkie bestsellery »

    Muzyka - Nowości - polecamy!

    Muzyka - wszystkie nowości »

    Muzyka - Promocje - kupuj i oszczędzaj!