NOWA, SAMODZIELNA GRA TWÓRCÓW THE SIMSOżyw swoje średniowieczne fantazje w świecie The Sims! Simy podróżują w czasie, do średniowiecza!
The Sims: Średniowiecze to gra, która przenosi graczy w zupełnie nową rzeczywistość. Po raz pierwszy w serii gracze będą mieli szansę tworzyć średniowiecznych bohaterów, wziąć udział w ryzykownych misjach i budować królestwo. W krainie przygód i wielkich romansów gracze poczują klimat średniowiecza silniej niż kiedykolwiek wcześniej. The Sims Średniowiecze jest samodzielną grą, nie współpracującą z innymi dodatkami i akcesoriami z gier The Sims, The Sims 2 i The Sims 3.
Kup edycję limitowaną i zyskaj dostęp do ekskluzywnych dodatków w grze! - 2 ekskluzywne zestawy strojów - Monarcha: Król lub Królowa i Kat: strój męski lub damski
- 3 dodatkowe sale tronowe: Sala Tronowa Barbarzyńcy, Sala Tronowa Mrocznej Magii i Sala Tronowa Księżniczki
Specyfikacja:
- Kategoria wiekowa: Od 12 lat
- Wersja językowa: Wersja kinowa (polskie napisy)
- Nośnik: DVD-ROM
Wielkie rozczarowanie.
(2011-03-29)
Miłośniczka kina
Więcej o recenzencie
Już na samym początku muszę stwierdzić, że cieszę się, że nie kupiłam TS Średniowiecze, ale pożyczyłam od znajomej. Trochę zniechęciła mnie jej opinia, ale nie zważając na nią zainstalowałam i szybko zaczęłam grę. Na początku wybieramy monarchę (król lub królowa, możemy sami jego/ją stworzyć bądź wybrać jedną z gotowych postaci) i podejmujemy się pierwszej misji jaką jest "Nowy początek". Robimy wszystko, by nasz monarcha stał się szanowaną osobistością. Misje polegają głównie na dotarciu w dane miejsce (np. Rynek Miejski) i przekazanie innemu simowi jakiegoś przedmiotu, wyzwanie na pojedynek bandyty czy też zapytanie kogoś o jego opinię. Natychmiast zdziwiło mnie to, że królowa (ją wybrałam) chodzi w każde miejsce na piechotę i jak w starym dowcipie...wszędzie ma daleko. Przejście na rynek zajmuje tyle czasu, że nie da się obejść bez jego przyspieszacza (btw., są 4 "poziomy"). Poza tym nie ma koni, moim zdaniem duże niedopatrzenie (?) skoro gra jest osadzona w Średniowieczu. Dziwi również to, że władca musi rozprawić się z bandytą, który - paradoksalnie - chce go okraść. Za wyjątkiem tych kilku spraw, pierwsza misja mi się podobała. Jeżeli wykonamy wszystkie zadania wchodzące w jej skład, to spokojnie otrzymamy za to złoty puchar i, co za tym idzie, najwyższą ilość punktów. Miałam nadzieję, że dalsze (następne wybieramy z kilku dostępnych) będą dużo ciekawsze, może trudniejsze. Niestety niczym się nie różniły - ponownie trzeba było kogoś pokonać, podpisać traktat, porozmawiać z innym simem czy też wysłać kogoś w dyby lub wysłuchać narzekań poddanych. Po drugiej misji dzięki zdobytym punktom odblokowałam Rycerza i Barda. Wykonawcą następnego zadania mianowałam pierwszą z w/w postaci i wszystko zaczęło się od początku. Łącznie "podjęłam się" dziesięciu misji, odblokowałam jeszcze inne postacie, ale wynudziłam się przy tym niemiłosiernie. Wydałam królową za mąż, Rycerz znalazł ukochaną, Bard ożenił się z jedną z wieśniaczek i urodziło mu się dziecko. Warto przy tej okazji wspomnieć, że niemowlę staje się po jakimś czasie dzieckiem, nie ma małych dzieci jak w TS2 i TS3. Ponadto kierowanie simami, kiedy wybieramy przerwę od misji, jest niesamowicie nudne. Ich potrzeby sprowadzają się do zjedzenia posiłku i wyspania się. Naprawdę myślałam, że The Sims Średniowiecze będzie przyjemną i ciekawą grą. Niestety, bardzo się zawiodłam. Jedyne co zasługuje na wielki plus to grafika i to za nią daję dwie gwiazdki.
(14 z 21 uznało tę opinię za pomocną.)
Oceń opinię. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższaopinia zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji