Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: The Soul Cages
Średnia ocena z 4 recenzji
(Dodaj własną)
- Wykonawca:
-
Sting
- Firma fonograficzna:
-
Universal Music Group
, 1991
- Nr katalogowy:
- 5409962
- Sprawdź inne tytuły:
-
Sting
| Posłuchaj utworów: |
| 1. Island of Souls |
|
| 2. All This Time |
|
| 3. Mad About You |
|
| 4. Why Should I Cry for You? |
|
| 5. Jeremiah Blues, Pt. 2 |
|
| 6. Saint Agnes and the Burning Train |
|
| 7. The Wild Wild Sea |
|
| 8. The Soul Cages |
|
| 9. When the Angels Fall |
|
| 10. Enhanced CD Video "All This Time" |
|
- The Soul Cages
- Wykonawca:
-
Sting
Arcydzieło zrodzone ze smutku
(2007-05-20)
Kuba
Jasiński
Więcej o recenzencie
Trzecia i bez wątpienia najdojrzalsza artystycznie i najbardziej udana płyta Stinga. Powstawała w bólach. Głównym tematem przewijającym się w utworach są wspomnienia artysty z dzieciństwa i jego zmarłego ojca, któemu zresztą ta płyta jest dedykowana. Trzeba przyznać, że Sting trafił z Soul Cages w wyjątkowo dobry czas. O tym, że rok 1991 był niezwykły w dziejach muzyki nie trzeba chyba nikogo przekonywać. Tym samym płyta wpisała się w kanon ówczesnych arcydzieł. Co ważne, ta płyta jest także świadectwem niezwykłego rozwoju artysty. Sting pokazuje, że nie zamierza stać w miejscu i wzbogaca swoją muzykę o coraz to nowe elementy. Jeśli jego pierwsza płyta była bardziej jazzowa, w drugiej obok jazzu pojawiły się elementy folkowe, to The Soul Cages idzie z jednej strony w kierunku art rocka, a z drugiej w kierunku ambitnego popu. Dodajmy do tego świetną, selektywną i niezwykle klarowną produkcję Hugh Padhama. Żadna z poprzednich płyt Stinga nie brzmiałą równie dobrze. Odmianie uległ także skład zespołu towarzyszącego Stingowi. Obok znanych z The Blue Turtles Band klawiszowca Kenny'ego Kirklanda, saksofonisty Branforda Marsalisa i perkusity Manu Katche pojawili się nowi muzycy. Przede wszystkim świetny gitarzysta, grywający wcześniej m.in. z The Pretenders i Phillem Collinsem Dominic Miller. Od tego czasu jego gitara stanie się nieodłącznym, a czasem wręcz dominującym elementem muzyki Stinga. Obok Kirklanda za klawiaturą stanął inny muzyk jazzowy David Sancious, który zaproponował nieco inny sposób grania. Te wszystkie nowe elementy sprawiają, że płyta jest wybitna i brzmi po prostu świeżo. A teraz przejdźmy do utworów. Rozpoczyna ją ponad 6 minutowy Island Of Souls, w warstwie muzycznej nawiązujący subtelnie do muzyki celtyckiej. Dalej mamy przebojowy pop ozdobiony charakterystyczną zagrywką gitarową - All This Time. Jednak jak wiadomo, w przypadku Stinga słowo "przebojowy" nie jest zarzutem. Utwór ten ważny jest także z innego powodu - pokazuje odmienione oblicze artysty w stosunku do poprzednich płyt. Następny utwór Mad About You to cudowny przewodni motyw gitarowy, a charakterystyczne brzmieni klawiszy genialnie prowadzi "dialog" z wokalem Stinga. W tym utworze pojawiają się z kolei nieco orientalne klimaty, co nie powinno tak bardzo dziwić. Tekst utworu został zainspirowany wydarzeniami ze Starego Testamentu. Jeremiah Blues prezentuje zdecydowanie bardziej jazz-rockowe oblicze muzyki Stinga. Główne skrzypce grają tutaj, oprócz Stinga oczywiście, czadowa partia gitary Millera i jazzujące zagrywki Sanciousa. Sting raz po raz zaskakuje czymś nowym. Bodaj najpiękniejsza ballada w jego dorobku Why Should I Cry For You to pozornie najzwyklejszy pop. Utwór ten przypomina miejscami solowe dokonania Philla Collinsa. Posiada też niewątpliwie niewykorzystany komercyjny potencjał. Trzeba jednak przyznać, że Sting nie ma ochoty tutaj nikogo na siłę kopiować. Piosenka mimo pewnych muzycznych nawiązań ma wyraźnie "stingowy" koloryt. Pojawiający się pod koniec instrumentalny "dżemik" w wykonaniu Millera i Kirklanda jest najlepszym na to dowodem, nie mówiąc już o tym, że przydaje nagraniu smaku i pewnej spontaniczności. Saint Agnes And The Burning Train to folkowa miniatura gitarowa, która stanowi bardzo dobry przerywnik, ale też ujmuje pewną głębią. Przerywnik, ponieważ kolejna kompozycja to prawdziwy majstersztyk - Wild, Wild Sea to utwór niesamowicie sugestywny, ze względu na świetną aranżację. Sting śpiewa w tle "snującej się" gdzieś w oddali perkusji. Gra Millera jest niezwykle klimatyczna i buduje tutaj pewną dramaturgię wchodząc po raz kolejny w "dialog" z wokalistą. Utwór z każdą minutą nabiera mocy, by w finale znów przynieść ukojenie w duchu celtyckim. Utwór tytułowy to już typowo rockowa piosenka z charakterystycznym riffem gitary i wpadającym w ucho refrenem. Ostatni na płycie When The Angels Fall uspokaja. Tak wygląda trzecia płyta Stinga. Płyta, której nie wypada nie znać. Płyta, którą nie tylko każdy fan Stinga, ale też każdy fan dobrej muzyki powinien mieć w swojej kolekcji.
(6 z 7 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Melancholia w jednej ze swoich najpiękniejszych kreacji.
Dr
KamSzot
Może tak miało być, że Soul Cages odkryłem dopiero teraz. Sam Sting przyznaje się do niemocy twórczej w tym okresie. Oby taka niemoc częściej go nachodziła. Po raz pierwszy od czasów "...Blue Turtless" pojawia się tak spojna, tak ciepła płyta. Bez wydziwiań, bez wymuszonych poszukiwań. Czy "All This Time" i "Soul Cages" to nie za szybkie utwory, jak na ten zestaw? Otula mnie melancholia tej płyty, otula mnie "Wild Wild Sea" - dzikie morze i spadające anioly w "When The Angel Falls". Płyta dla każdego, kto chce na chwile zatrzymać się i zastanowić się, po co to wszystko...
(2 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji