Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Tkacz iluzji
Średnia ocena z 14 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Ewa Białołęcka
- Wydawnictwo:
-
SuperNOWA,
superNOWA
, 1999
- ISBN:
- 83-7054-122-4
- Liczba stron:
- 354
- Wymiary:
- 120 x 195 mm
- Sprawdź inne tytuły:
-
Ewa Białołęcka
Jest samotny, nie słyszy i nie mówi, ale jest za to obdarzony zdolnościami po stokroć potężniejszymi: potrafi tworzyć materialne iluzje. Siłą woli może wyczarować jabłko, ptaki, groźne potwory i ... samego siebie. Jego jedyny przyjaciel to smok, razem z wykreowanego przez Pierwszą damę polskiej fantastyki, Ewę Białołęcką. Za opowiadanie "Tkacz Iluzji", na kanwie którego powstała niniejsza powieść, Autorka dostała prestiżową nagrodę im. Janusza A. Zajdla i przebojem wdarła się do polskiej literatury.
- Tkacz iluzji
- Autor:
-
Ewa Białołęcka
Nuuuuuuuuuda!
(2010-08-19)
manissimus
Więcej o recenzencie
Czytając tę książkę nie mogłem oprzeć się wrażeniu, że pani Białołęcka popełniła osadzoną w realiach fantasy banalną operę mydlaną. Pomysł wydaje się być bardo oryginalny (obdarzony ponadprzeciętnymi zdolnościami magicznymi główny tytułowy bohater nie dość, że jest głuchoniemy, to jeszcze przyjaźni się ze smokiem), ale realizacja jest gorzej niż fatalna. Mówiąc wprost: ta książka jest pozbawiona fabuły! Za każdym razem, kiedy miałem nadzieję, że wreszcie zawiązany został wątek, którego kulminacją będzie wielki finał na ostatnich stronach, okazywało się, że jego bardzo pospolite rozwiązanie następowało po stronach co najwyżej kilku. Reasumując: "Tkacza iluzji" w najlepszym wypadku uznać można za takie "Beverly Hills 90210" z magią i smokami. Gorąco nie polecam.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Nic ciekawego
(2007-12-05)
Sławomir
Sikorski
Więcej o recenzencie
Niestety po przeczytaniu tej pozycji postanowiłem chyba na zawsze, no przynajmniej na długi czas pożegnać się z pozycjami pani Ewy Białołeckiej. "Tkacz iluzji" jakoś mnie nie zachwycił, akcja toczy się z punktu do punktu, jakby schematycznie... Zrobiłem to, hmmm... to teraz zrobię to... a to się udało, to pewnie idę tam... Nie ma żadnych niespodzianek, zwrotów akcji, za to liniowość i brak sensownego zakończenia uderza z wielką siła. Wystawiam dwójkę jedynie za dobry pomysł, który niestety został pogrzebany.
(2 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Coś istotnego :)
Małgosia
Grzegorzak
Nigdy nie czytałam fantastyki, byłam do niej negatywnie nastawiona... Po przeczytaniu "Tkacza Iluzji zmieniłam zdanie, do tej pory jest to moja ulubiona książka. Niestety w Internecie nikt nie wspomina o tym, że iluzje chłopca są... nieme - jabłko nie chrupie, zwierzęta są nieme... Moim zdaniem to istotne, bo on właśnie dlatego udaje się do stwórcy. Jest tu też opis dojrzewania, kiedy bohaterem miotają nim hormony, przyjaźń z Pożeraczem Chmur... No i nie do końca zgadzam się z którymś z poprzedników, smoki u pani Ewy zieją ogniem, po prostu Pożeracz był jeszcze młody:), ale książka jest neisamowita - wciągająca i nie do zapomnienia :).
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Dobrze napisane
(2003-09-03)
Marcin
Piotrowski
Więcej o recenzencie
Kiedy czytasz Kresa czy Eriksona, to dość ciężko przejść na coś lżejszego. Cóż... jakoś nie widziałem w księgarni nic ciekawego, a miałem ochotę coś przeczytać... i tak wybór padł na "Tkacza..." - może sentyment do literatury polskiej.
Świetne! Tak można określić pomysły zawarte w książce oraz bohaterów. Opowieść o dziwnej przyjaźnie, człowieka i... smoka. O miłości, cieple rodzinnym, zaufaniu. Zarysowanie przez Białołęcką pewnych wątków, np. Starszyzny Magów, wędrówki czy powstania grupy Drugiego Kręgu, mogła świadczyć o tym, że prędzej czy później ukaże się kolejny tom. Zresztą, tak właśnie się stało.
Cała świetność książki nie opiera się na samej treści czy fabule, a przynajmniej nie tylko na tym. Białołęcka pisze wspaniałym językiem, plastycznym i żywym, co pozwala Jej na znakomite oddanie tego, co chce napisać i co tworzy we własnej wyobraźni.
Bardzo polecam
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Przeczytaj wszystkie recenzje
(14)